Obrzędy i tradycje wielkanocne

Strona Główna
Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: Obrzędy i tradycje wielkanocne
 




Temat: polskie tradycje
Minęły już prawie Święta Bożego Narodzenia. Wigilia, pasterka, wkrótce Nowy Rok... Ale tak naprawdę cały rok pełen jest tradycyjnych obrzędów: w Wielkanoc, lany poniedziałek, we Wszystkich Świętych, w Święto Matki Boskiej Zielnej, w Boże Ciało itd. itp.

Temat ten umieściłem w dziale harcerstwo bo i nasza organizacja stała się elementem tradycji - cała jej działalność jest hołdem dla chlubnej przeszłości - mundury, odznaczenia, musztra.

Zwróćcie uwagę na to, że tradycja, poza tym że charakterystyczna dla danej grupy (harcerzy, Polaków) poza tym, ze przyjemna to jest jednak... praktyczna! Spotkanie z rodziną w Boże Narodzenie podtrzymuje więzi (ach - no i dostajemy prezenty), w lany poniedziałek można pobawić się w chuligana i dać upust hormonom (bez przesady) itp itd.

Jakie tradycje najbardziej lubicie??

Spośród narodowych - ja osobiście zawsze wywieszam, narodową flagę w oknie- zachęcam też innych do tego choć z różnym skutkiem ( mięso;)).

Spośród harcerskich... Hm... tradycja Przyrzeczenia, Biegu na stopień... a ostatnio nowa... NOWA tradycja - próby wodzów budzą moją sympatię...




Temat: Tradycje wielkanocne
Już za tydzień Wielkanoc, w związku z tym przyszedł mi do głowy taki temat:

Co jest dla Was tym jednym, niepodwarzalnym symbolem Świat Wielkanocnych?
Palma wielkanocna, żółty kurczaczek, baranek, jajko? A może suto zastawiony stół?
A może w Waszych rodzinnych domach istnieją jakieś specjalne wielkanocne zwyczaje, którymi moglibyście się podzielić z innymi forumowiczami ze Skoroszy?

--------------------

Dla minie symbolem Wielkanocy jest cukrowy baranek ze święconki. Nie żadne króliczki, zajączki czy kurczaczki, ale baranek właśnie. W końcu jest on symbolem Zmartwychwstałego Chrystusa "głównego bohatera" tych dni.
U mnie w domu nie było żadnych specjalnych obrzędów , jedyne co, to to, że porządnie laliśmy się w Dyngusa.





Temat: Swieta na Cyprze
Fakt, Boze Narodzenie na Cyprze, a zwlaszcza Wigilia, (ktorej de facto nie ma) ma sie nijak do bogatych tradycji polskich. Natomiast Wielkanoc w tradycji prawoslawnej jest pelna ciekawych obrzedow - np. procesja z ikona w Wielki Piatek czy msza ze swiatelkami w Wielka Sobote. Poza tym zawsze mozna sobie stworzyc i celebrowac polska Wielkanoc, co dorocznie czynie.



Temat: Wielkanoc
Gdy już piszemy o tradycjach Wielkanocnych, warto wspomnieć o Niedzieli Palmowej.
Piękne obrzędy można do dziś obejrzeć m.in. na Kurpiach (Łyski), Pogórzu Wiśnickim (Lipnica Murowana) oraz w niektórych rejonach Beskidów (Tokarnia k. Myślenic).
Poniżej zamieszczamy kilka fotek z tegorocznego 51 konkursu palm i rękodzieła Wielkanocnego Niedzieli Palmowej z Lipnicy Murowanej. Najwyższa plama mierzyła 33,45 m i także jest na zdjęciu. Miłego oglądania i spokojnych, radosnych Świąt!!



Temat: Kilka pytań o protestantyzm.
Witajcie!
Jestem tutaj nowa. Ale już od dłuższego czasu zainteresowana jestem przejściem z katolicyzmu na protestantyzm. Przede mną jeszcze długa droga, choć podstawowa prawda już dotarła do mnie, a wrażenie było oszałamiające: wierzyć w Chrystusa Pana.
Czytałam trochę o protestantyzmie lecz nadal nurtuje mnie kilka pytań:
1) Jak przedstawia się struktura kościoła protestanckiego? (Nie mogę tego ogarnąć )
2) Jak wygląda przejście z katolicyzmu na protestantyzm? Czy istnieją jakieś ustalone procedury? (Ponowne narodzenie, chrzest itd.)
3) Chciałbym się dowiedzieć czy istnieje jakiś kult Maryi (czy oddawana jest jej cześć, czy tylko szacunek ze względu na urodzenie Jezusa?)
4) Jak wygląda obrzęd mszy świętej i czy to jest msza? Części mszy itd.
5) Czy Pismo Święte jest czyste, w znaczeniu: bez dodatkowych ksiąg?
6) Jakie są święta w kościele protestanckim? Czy Boże Narodzenie i Wielkanoc wyglądają podobnie jak w KRK? (tradycje, obrzędy itd).
Jeśli podobne pytania już gdzieś tu były, to przepraszam, że powielam.

Czuję, że Bóg prowadzi mnie już we właściwą stronę. Jednak proszę Was (Protestantów) o pomoc, bo moja wiedza jest mało uporządkowana.
Pozdrawiam.



Temat: Bułgarzy w PL
„Tangra” to do Ciebie najpierw kilka słów. Kuchnia bułgarska jest kuchnią bałkańską. Identyczna prawie jest kuchnia serbska, rumuńska, grecka i turecka, dlatego niech to Cię nie dziwi, że będąc w którymś z tych krajów spotkasz podobne potrawy. Bałkany mają podobną kuchnie i część obyczajów. Grecy są też prawosławni i tam spotyka się mnóstwo podobnych obrzędów w tradycji. Kuchnia polska ma wiele potraw identycznych jakie są i na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Słowacji, Czechach, a nawet niektóre w Niemczech. Czasem nacjonalizm polski może być wręcz śmieszny. Kiedyś jedna Polka stwierdziła, że pietruszka polska ma inny smak niż ta bułgarska.. Jeśli chodzi o gastronomię, to człowiek w zasadzie najbardziej lubi to do czego od dziecka był przyzwyczajony i co gotowała jego Mama. Tradycje polskie są bardzo bogate i to dobrze jak pisze ktoś na Forum, że z palmami robionym we własnym zakresie wychodzi się na zewnątrz i pokazuje je Bułgarom, bo oni takiego zwyczaju nie mają. Mają trochę inny. Niestety Wielkanoc katolicka jest tydzień wcześniej niż prawosławna i szkoda, że pod tym względem kościół katolicki i cerkiew prawosławna nie mogły się dogadać.




Temat: Słoneczko

A propos czego miało być to o czarnym i białym? Bo nie zakumałem.

Cały czas twierdzisz, że jeśli ludzie się nie nazywają "poganami" to nie ma tam pogaństwa.


To Ty cały czas próbujesz tłumaczyć coś w stylu, że papież jest poganinem bo poświęcił jajka na Wielkanoc i dzięki temu zapewnił rodzimowierstwu nieprzerwane trwanie.

W którym miejscu tak napisałem?

Cały czas nie rozumiesz jednej rzeczy, mimo, iżjuż kilka razy to tłukłem. Bycie chrześcijaninem czy "poganinem" to jedno, a pratykowanie danej religii lub jej elementów to drugie. Ludzie zwący się chrześcijanami (bez wdawania się czy słusznie czy nie słusznie) praktykują w sposób CIĄGŁY praktyki "pogańskie". Nie pisze, czy są poganami czy chrzescijanami, to zupełnie nie ma znaczenia, piszę jedynie o ciągłości obrzedów i tradycji. Ja mówię o religii jako systemie przekonań i zachowań, a nie jako o grupie ludzi określających swoją przynalzność. To jak sie kto nazywa jest zupełnie bez znaczenia, a papież zupełnie mnienie interesuje. Mówię o ciągłosci tradycji religijnej i nie widzę co tu jest trudnego do zrozumienia.



Temat: TRADYCJE
"Polacy uchodzą za naród lubiący świętować, przywiązany do tradycji, podtrzymujący dawne obyczaje. Najdawniejsze obrzędy, zwłaszcza te sięgające jeszcze czasów pogańskich, dawno już zatraciły swój magiczny charakter, stając się barwnym reliktem przeszłości i elementem zabawy. Związek z tradycją odczuwa się najmocniej w czasie obchodów największych świąt kościelnych takich, jak Boże Narodzenie, Wielkanoc czy Boże Ciało ..." i inne...
Jakie tradycje związane z Bożym Narodzeniem są u Was w rodzinach...
czy są takie co przetrwały z dziada,pradziada...
Jak się świętuje w Waszych rodzinach ten czas...



Temat: Zakaz fotografowania w kościele?
W Wielką Sobotę miała miejsce w kościele św. Trójcy nieprzyjemna sytuacja podczas obrzędu święcenia pokarmów, która zbulwersowała wszystkich uczestniczących i niektórym zepsuła nastrój wielkanocnego święta. Jako kulturoznawca i instruktor zajęć związanych z tradycją w jednym z domów kultury w Warszawie staram się dokumentować bliskie mi tykocińskie tradycje chciałam sfotografować obrzęd święcenia, tym bardziej, że w tle był pięknie ubrany grób. Pstrykniecie migawki i flesza miało miejsce nie podczas modlitwy lecz w końcowej fazie święcenia, więc uważam, w obrzędzie nie przeszkadzało,
jednak jak sądzę ksiądz w sposób dość brutalny, powiedziałabym, wymógł skasowanie zdjęcia, zarzucając przy tym autorowi brak kultury w obecności zebranych na święceniu ludzi. Nie uwierzył w
oświadczenie, że zdjęcie zostało skasowane i zażądał okazania aparatu.
Fotograf nie chcąc „przepuścić” interesującego tematu sam pakuje się w kłopoty i płaci za swoje zaangażowanie . Ponieważ wiele osób fotografuje w Tykocinie, a na festiwalu Domu pokazana została wystawa fotograficzna „Tykocinianie w obiektywie” sądzę, że warto zadać pytanie, kiedy i co wolno fotografować,zwłaszcza na forum publicznym.

pozdrawiam

Maria Markiewicz

Marcin Kwiatkowski dnia Czw 18:08, 16 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Wielkanoc u protestantów?

Zgodziłabym się z Justyce, gdyby te katolickie wierzenia i tradycje nie zastępowali odrodzenia i wiary w Chrystusa, jak to ma miejsce w rzeczywistości, że nie mając czasu ani ochoty na zapoznanie się ze Słowem Bożym, które jedyne jest prawdą i światłem, wierzą w jakieś swoje zabobony i co jak co, a na obrzędy czasu nie brakuje. Moi rodzice są gorliwymi katolikami i nigdy nie zauważyłam u nich przedkładania tradycji i obyczajów nad wiarę. Nawet jak często rozmawiamy na trudne tematy, sporne, gdy na przykład - jak ostatnio o tym głośno - padnie jakieś oskarżenie w kierunku KRK - mój ojciec często powtarza - tylko Bóg zna prawdę, prawda jest tylko w Jezusie. U nas w domu słowo "Bóg", "Jezus" nigdy nie było tabu. Jestem pełna podziwu dla ich wiary i widzę, że ich religijność jest w stosunku do niej rzeczą wtórną (w sensie: ich religijność wypływa z ich wiary). Są dla mnie przykładem dobrych katolików i wspaniałych chrześcijan. A jak się śmiali, kiedy pewnej niedzieli wielkanocnej zwierzaki dobrały się do "święconki" .

Należy wziąć poprawkę na tych wszystkich 'pseudokatolików', dla których sam obrzęd i symbole są ważniejsze niż istota wiary. Postępowanie takich ludzi może gorszyć i odwracać od wiary i również wystawiają oni złe świadectwo o wspólnocie, do której przynależą.



Temat: Jak wygląda u was Wielkanoc?
Bardzo lubię Wielkanoc, a uroczystości Triduum Paschalnego w szczególności-wydają mi się takie... Mistyczne W każdym razie, co roku idę do kościoła począwszy od Wielkiego Czwartku, a skończywszy na drugim dniu Świąt Wielkanocnych W Wielki Piątek adoracja krzyża rozpoczyna się u nas o 18 (jak i wszystkie obrzędy Triduum Paschalnego), trwa to dość długo, bo moja parafia jest dość duża... O 23 jest droga krzyżowa, więc zazwyczaj nie wracam do domu, tylko idę do koleżanki, która mieszka niedaleko kościoła i czekamy na tą drogę krzyżową u niej. Od trzech lat oglądałyśmy zawsze 'Pasję' w czasie tej przerwy, ale nie wiem, jak będzie w tym roku.

Rezurekcja rozpoczyna się u nas w Wielką Sobotę o godz. 18 i również ją lubię Przez 2 lata chodziłam na oazę i w Wielką Sobotę zawsze śpiewaliśmy Psalm 148 i super nam to wychodziło W tym roku też mają śpiewać, ale coś się oaza rozlatuje, nie wiem, jak im to wyjdzie... Aha, na drodze krzyżowej też śpiewają

W Wielką Sobotę również idę ze święconką do szkoły w mojej wsi Taka tradycja

No, a niedziela i poniedziałek to już tak zwyczajnie... W tym roku w niedzielę idę na urodziny do mojej 4letniej kuzyneczki



Temat: Przedwielkanocna
Z okazji Wielkanocy zaproponuję, aby (może za rok? ) przeprowadzić zbiórkę przedwielkanocną.:

    Wstęp: Tradycyjna piosenka, żeby się nie skapnęli
    Rozwinięcie: Na początku pytasz ich, czym są dla nich święta wielkanocne. Następnie gładko przechodziś do pochodzenia i tradycji Świąt, Przeprowadzasz z nimi wywiadgdzie będą spędzać świeta. Jeżeli jest to zbiórka bardzo blisko świąt, to możesz przeprowadzić na końcu wspólne życzenia wielkanocne z dzieleniem się jajkiem członów drużyny/zastępu.
    Zakończenie: Nieformalne, wszyscy rozchodzą sie bez końcowych obrzędów, jeżeli jest to zbiórka z życzeniami, a jeżeli bez nich - kończymy normalnie (rada - piosenka - krąg)





Temat: Wielkanoc
Niedziela palmowa (zwana też Kwietną lub Wierzbną) to w kalendarzu chrześcijańskim święto ruchome przypadające 7 dni przed Wielkanocą. Rozpoczyna Wielki Tydzień. Zostało ono ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy. Według obrzędów katolickich tego dnia wierni przynoszą do kościoła palemki, symbol odradzającego się życia.

Niedziela Palmowa obchodzona jest w Polsce od średniowiecza. Rozpoczyna okres przygotowania duchowego do świąt, będącego wyciszeniem, skupieniem i przeżywaniem męki Chrystusa.

Bogate tradycje ma wykonywanie palm wielkanocnych. Szczególnie zwyczaj ten zachował się na Kurpiach w miejscowości Łyse oraz na Podkarpaciu w Lipnicy Murowanej, gdzie odbywają się corocznie konkursy na najdłuższą i najpiękniej wykonaną palmę. Palmy osiągają wysokość kilkunastu metrów i muszą samodzielnie stać. Zrobione z wikliny, nie mogą zawierać żadnych metalowych części. Zdobione są baziami i kwiatami z bibuły.

Tradycją Niedzieli Palmowej była procesja z Jezuskiem Palmowym, zachowana obecnie jedynie w Tokarni koło Myślenic na Podkarpaciu. Na osiołku wożono figurę Jezusa, za którą podążał tłum.

Nieistniejącym już zwyczajem są Pucheroki, przebierańcy, odwiedzający domy rano w Niedzielę Palmową.




Temat: WKURWIENIE!!!
Zbliżają się święta wielkanocne. Jak ja, nienawidzę kościelnych świąt. Te wszystkie zwyczaje, często zapożyczone, z pogańskich tradycji (na przykład pisanka), zjazdy rodzinne, ta fałszywa otoczka pobożności ludzi, którzy uczęszczają do kościoła, tylko w wielkie święta. Plus komercjalizacja tego święta, co czyni je kiczowatym i wręcz żałosnym tworem marketingu. Prymitywne obrzędy, które wypisałem powyżej, to jeszcze nic w porównaniu z mszami świątecznymi odprawianymi, przez obłudnych księży. Na szczęście, ja sprawy związane z kościołem, mam już za sobą. Pozostaje jeszcze kwestia, przetrzymania tego żałosnego chrześcijańskiego spektaklu, zwanego wielkanocną.



Temat: Kwestia wiary ;) <Temat zachowany ku pamięci>
praktyczne rzecz ujmując wielkanoc jest kolejnym świętem chrześcijańskim wprowadzonym w miejsce wcześniejszych obrzędów pogańskich - jest to chyba najbardziej "pogańskie" święto chrześcijańskie.

Jajka - symbol nowego życia/odrodzenia [pierwotnie chodziło o początek wiosny - odrodzenie się życia po zimie]

Data - uzależniona od cyklu kalendarza lunarnego - związana z nadejściem astronomicznej wiosny [j.w.]

Święcenie żywiołów (ognia i wody) - znowu z tradycji pogańskiej - ogień jako symbol życiodajnego słońca, woda - chyba oczywiste

Dlaczego w ogóle mamy wielkanoc (i resztę świąt w takich właśnie czasokresach roku i takie i nie inne obrządki)? - gdy wprowadzano chrześcijaństwo, przebiegało to łatwiej, gdy kościoły stawiano w miejscach byłych chramów i świątyń, święta pozostały przypisane do danych dni/pór roku (pierwotnie związane z cyklem odradzania się i zamierana przyrody)itd.

to tyle w skrócie - odsyłam do źródeł dotyczących mitologii i religii słowian chociażby



Temat: zydska lipa o pogromach


Widzisz Pawlikowski, protestanci maja ten poglad na powiazanie
judeo-chrzezcijanskie. Przeciez wszystkie swieta sa powiazane. Ostatnia
wieczerza byla przeciez Sederem Pwsach (Paschy). Swieta wielkanocne
musza byc powiazane ze swietem Pesach. Moze wiec stad jest tradycja w US
swietowania swiet zydowskich (tylko zydzi swietuja).


A widzi Pan, panie Aleksandrze? Sam Pan dostarczyl ostatecznego
dowodu na to, ze judeokatolicyzm jest powaznym zagrozeniem.
Tozto kazdy katolik niby to swietujacy Wielkanoc, w rzeczywistosci
uprawia zydowskie obrzedy w celu ostatecznego opanowania swiata.

Przerazajace.

Pozdrawiam-
-Burzuj
(judeozoroastrianin)





Temat: Ewangelizacja o świcie
Jeśli niektórym to przeszkadza, albo tym, którzy chcą doszukać się jakiegoś (wg mnie śmiesznego)argumentu przeciw Kościołowi (typu ann_alice) mogę powiedzieć, że rzeczywiście jest to tradycja, ale także i pewnego rodzaju obrzęd i podkreślenie wartości sprawowanej mszy św.

Do ann_alice, dzwony były obecne przy kościołach praktycznie od początku i nadal są. Chrzanów ma bogatą historię i podejrzewam, że jesteś osobą "napływową" a nie z tego, jak to napisałaś "małego, zapyziałego miasteczka", bo rodowici chrzanowianie w większości przypadków rozumieją to, że od zawsze było to miasto katolickie z ogrmoną tradycją (i oczywiście z większym szacunkiem odnosiliby się do tego miasta).

Do dr_niemen, te trąbki były prawdopodobnie na procesji rezurekcyjnej, czyli ostatniej części najważniejszej liturgii w ciągu roku dla katolików. Chcą oni w ten sposób uczcić Zmartwychwstanie Chrystusa.
A tak na marginesie...to właśnie głównie mieszkańcy os. Północ domagali się wybudowania kościoła, i wszyscy byli zadowoleni, jednak zeświecczonej ludności napływowej przeszkadza ulokowanie kościoła w tym miejscu; ale nie przeszkadzam im mieć wolne 24-26 XII lub na Wielkanoc, lub 15 VIII. Ale to tylko takie luźne przemyślenie...



Temat: Do Maxia i moze tez Sjonisty...

ludzie tyle gadaja o Jezusie, bo zadnego innego Zyda tworczosci lepiej nie znaja:-)
A moze Jego tworczosc jest tak wyjatkowa???

Szczerze mówiąc zamiast twórczości wolałbym okreslenie nauka albo przesłanie.
Muszę dodać coś jeszcze.
Jestem chrześcijaninem należę do kościoła rzymskokatolickiego. Zostałem ochrzczony, przystapiłem do komunii, mam ślub kościelny.
Czy dobrze mi z tym? Tak.
Moja przynależność do tego właśnie kościoła nie wynika ze świadomego wyboru: nie studiowałem jako świadomy siebie i świata człowiek wnikliwie innych religii by WYBRAĆ. Wrastałem w kulturę otaczającej mnie rzeczywistości odmierzanej w tej kulturze właściwymi obrzędami i świętami: urodziny, komunia, świeta Bożego Narodzenia, Świeta Wielkanocne...
Jako człowiek 42 letni zdaję sobie sprawę, że gdzieś na świecie ludzie odmierzją życie inaczej. Ich radości, powaga w obliczu ich świąt nie różnią się niczym od mojej wobec moich świąt czy rytuałów powagi.
W czym sa oni gorsi lub lepsi odemnie?
Urodzili się w pewnej tradycji i w nią wrastali, zupełnie jak ja urodzony w tradycji w która wrastałem, którą przyswoiłem i z którą się identyfikuję.
Porzucić to wszystko to jakby zaprzeć sie samego siebie, swoich rodziców, dziadków, społeczności w której sie żyje.
Jest jednak ciekawość i chęć zrozumienia innych.
W duchu tolerancji i wzajemnego poszanowania siebie.
Absolutnie nie mogę wyobrazić sobie, bym mógł kogokolwiek siłą zmuszać do przyjęcia mojego punktu widzenia czy przyjęcia mojej religii.



Temat: zydska lipa o pogromach



| Widzisz Pawlikowski, protestanci maja ten poglad na powiazanie
| judeo-chrzezcijanskie. Przeciez wszystkie swieta sa powiazane. Ostatnia
| wieczerza byla przeciez Sederem Pwsach (Paschy). Swieta wielkanocne
| musza byc powiazane ze swietem Pesach. Moze wiec stad jest tradycja w US
| swietowania swiet zydowskich (tylko zydzi swietuja).

A widzi Pan, panie Aleksandrze? Sam Pan dostarczyl ostatecznego
dowodu na to, ze judeokatolicyzm jest powaznym zagrozeniem.
Tozto kazdy katolik niby to swietujacy Wielkanoc, w rzeczywistosci
uprawia zydowskie obrzedy w celu ostatecznego opanowania swiata.

Przerazajace.

Pozdrawiam-
-Burzuj
(judeozoroastrianin)


Kurcze blade, ze ja o tym nie pomyslalem! Tak nieopatrznie dolewac oliwy
do ognia!





Temat: Święto szatana

Problem leży w pochodzeniu Halloween. Nie do pogodzenia wydaje mi się, by osoba wierząca, przyzwalała choćby w formie zabawy, na pewne praktyki pogańskie, okultystyczne. Korzenie Halloween sięgają czasów Celtów, druidów, obrzędów sprzed 2 tysięcy lat. Pismo Święte nazywa magię i wróżbiarstwo obrzydliwością. Akceptując Halloween w formie zabawy, akceptujemy też samo źródło.

O tak, horoskopy to też dzieło szatana!
Ograniczenie umysłowe niektórych ludzi naprawdę mnie przeraża. Żeby w XXI wieku gadać tego typu rzeczy, że uczestnicząc w głupim, komercyjnym, nic nie znaczącym dla sfery duchowej, święcie wystawiamy się na działania diabła etc...
Dalej ojciec Leopard twierdzi, że Halloween to wywoływanie duchów. Otóż znowu gada głupoty. Zwyczaj, z którego wywodzi się Halloween - Samhain - nie miał nic wspólnego z wywoływaniem duchów, lecz z ich odpędzaniem od siebie. Dlatego też ludzie uczestniczący w tym obrządku przebierali się za różnego rodzaju potwory, gasili światła etc.
Poza tym, bardziej nam współczesne już Halloween w XIX wieku, wśród Irlandczyków (którzy później emigrując do USA zabrali za sobą tą tradycję, która została skomercjalizowana, jak wszystko z resztą, tamże) wyglądało tak, że ludzie modlili się za dusze zmarłych. Więc o podobieństwach między Halloween, Dziadami i Zaduszkami nie muszę chyba nikogo przekonywać.
A choinka na Boże Narodzenie oraz jajko na Wielkanoc to wcale nie są pogańskie zabawy



Temat: Zwyczaje...Wierzenia...Wróżby...Zabobony.
Może odświeżę temat, bo z założenia chyba nie miał dotyczyć jedynie świąt Bożego Narodzenia.

Sami często nie zdajemy sobie sprawy jak często tradycje są związane z wierzeniami jeszcze z czasów przedchrześcijańskich - choćby obsypywanie młodej pary ryżem to nic innego jak składanie ofiar bogom i zabieganie o ich przychylność. Wiele obyczajów związanych z Wielkanocą ma także pogańskie korzenie. Śmigus-Dyngus był kiedyś zakazanym przez Kościół słowiańskim obyczajem mającym zapewnić płodność może najstarsi górale pamiętają, że kiedyś jedynie młodzi chłopcy polewali wodą panny. Podobnie cała symbolika jajka i ogólna oprawa Wielkanocy jako święta wiosny jest raczej pogańska.

Wiele ze zwyczajów zachowało się do dziś, ale ludzie kultywujący je mają świadomość, że to relikt dawnych czasów, pochodzą do nich z rezerwą, bez wiary w prawdziwą moc obrzędów. Ale zdarzają się ciekawe przypadki poważnego traktowania zabobonów. Jeszcze w 2 połowie XX wieku w niektórych wsiach na Mazowszu nieboszczykom w trumnie przykrywano szyję sierpem, aby, jeśli mieliby stać się wampirami i powstać z grobu, sierp odciął głowę przy próbie wstania.



Temat: Msza średniowieczna (przedtrydencka)
Struktura to uklad obrzedow mszy, w ktorej mozna wyroznic 5 czesci: przygotowanie, nauczanie, ofiarowanie, kanon, komunia.
Zasadniczy uklad: porzadek roku liturgicznego: Adwent, okres po Objawieniu, Przedposcie, Wielki Post, okres wielkanocny, okres po Zeslaniu Ducha Swietego.
Zgadzam, sie nazwa "ryt trydencki" nie jest fortunna. osobiscie za najlepsza uwazam "klasyczny ryt rzymski".
Zmiany o ktorych Pan wspomina sa wlasnie mniejszego znaczenia.
Mowiac o mszle z 1474 i antyku chodzi mi o to ze sa w nim zawarte elementy ze starozytnosci chrzescijanskiej: kanon mszy przede wszystkim, porzadek czytan i czesci roku liturgicznego.
Ma Pan racje, ale mszal Kurii rzymskiej przyjeli jako wlasny franciszkanie i rozpropagowali go w Europie. Zapozyczenie tradycji (powiedzialbym raczej przejecie) nie oznacza zarzucenia tego co sie otrzymalo



Temat: Swieta (bylo: Re: Wiadomości ze świata)
Hm "temacik" faktycznie ciekawy.
Kazde swieto, kazda okazja jest dobra na to zeby sie spotkac w gronie
przyjaciol, rodziny [Wigilia];
Wszystko to jest po to zeby sprawiac czlowiekowi radosc. To nic, ze
zwyczaje te staly sie bardziej tradycja niz "swietem" religijnym.
Jezeli ma sluzyc czemus dobremu, pozytywnemu to dlaczego nie ?
______
Miszka


O wlasnie :-) Jest kolejny ciekawy temacik.

Co sadzicie o praktykach pochodzacych z roznych religii, a
wykonywanych
przez zdecydowana wiekszosc ludzi, w tym ateistow? Dzien Sw.
Walentego (BTW
patron epileptykow) to swieto chrzescijanskie wymyslone w Anglii. Ale
to
moze za maly przyklad. Z grubej rury: co we wspolczesnych domach robi
choinka (starogermanski obrzed) polaczona ze skladaniem sobie zyczen
"swiatecznych"? Albo "wielkanocne" jaja? Co to za zabobony?

pozdrowionka

Piotr






Temat: ...moja myśl dnia...
Pierwszy dzień wiosny kalendarzowej to 21 marca. Wiosna astronomiczna zaczyna się w momencie gdy Słońce "przekracza" równik (ang: Equinox - równonoc wiosenna) ma to miejsce 20 lub 21 marca (szczegóły - poniżej). W 2009 roku wiosna astronomiczna zaczęła się 20 marca o godzinie 11:44 UTC (12:44 czasu polskiego). W zeszłym roku (2008) astronomiczna wiosna rozpoczęła się 20 marca punktualnie o 5:48 UTC (6:48 rano czasu polskiego)

Pierwszy dzień wiosny.

O ile pierwszy dzień wiosny kalendarzowej ustalony jest umownie na 21 marca, o tyle wiosna astronomiczna rozpoczyna się w chwili gdy słońce przekracza równik. Ma to miejsce zazwyczaj 20 lub 21 marca (stąd też data pierwszego dnia wiosny kalendarzowej). I tak, na przykład w 2008 roku wiosna astronomiczna zaczęła się 20 marca punktualnie o 6:48, ,w 2007 roku wiosna przyszła 21 marca 7 minut po północy a w bieżącym roku wiosna rozpocznie się 20 marca o godzinie 12:44.
Astronomiczna wiosna kończy się letnim przesileniem (najdłuższym dniem roku) 20/21 czerwca. Ostatni dzień wiosny kalendarzowej to 21 czerwca, 22 czerwca rozpoczyna się kalendarzowe lato.

Tradycje, obrzędy, zwyczaje.

Jako, że pierwszy dzień wiosny związany jest z końcem zimy i przebudzaniem się przyrody do życia, miał on przez wieki ogromny wpływ na ludzi. Jeszcze z czasów pogańskich pochodzi święto wiosny o nazwie "Jare" - bogate w obrzędy powitania wiosny. Niektóre z tych obrzędów, np. topienie Marzanny znane i praktykowane są do dzisiaj. Także malowanie jajek, czy śmingus-dyngus utożsamiane dzisiaj z Wielkanocą związane są z obrzędami Słowian. Jajko było symbolem życia, a oblewanie wodą symbolizowało pozimowe oczyszczenie i w pewnym sensie dawało sygnał "skończyła się zima, już można szaleć".
Z najnowszych zwyczajów związanych z przywitaniem pierwszego dnia wiosny należy wymienić urywanie się uczniów i studentów z zajęć, czyli wagary, które z reguły w ten jeden dzień w roku są tolerowane przez nauczycieli i opiekunów.

Ciekawostki
W zeszłym roku Wielkanoc wypadała dość wcześnie (Niedziela Wielkanocna - 23 marca) więc Wielkanoc pokrywała się prawie z nadejściem wiosny.



Temat: Wielki Tydzień.
Wielki Tydzień.

Wielki Tydzień to w chrześcijańskiej tradycji okres poprzedzający Wielkanoc. Wielki Tydzień rozpoczyna się 7 dni przed Niedzielą Wielkanocną. Pierwszym dniem Wielkiego Tygodnia jest Niedziela Palmowa, po której następują Wielki Poniedziałek, Wielki Wtorek aż do Wielkiego Piątku.

Zwyczaje, Tradycje i Obrzędy
Wielki Tydzień to święto w kościołach chrześcijańskich upamiętniające ostatnie dni Jezusa Chrystusa. Jest to również okres przygotowań do obchodów Święta Zmartwychwstania, największego święta chrześcijaństwa.

Niedziela Palmowa
Dzień upamiętniający przybycie Chrystusa do Jerozolimy, rozpoczynający Wielki Tydzień. Tradycyjnie, w ten dzień, podczas Mszy Świętej odbywa się święcenie palm a następnie wierni udają się na procesje.
Wielki Poniedziałek
Wielki Poniedziałek, podobnie jak dwa następne dni nie wyróżnia się specjalnie obrzędami liturgicznymi. Wracając ponownie do Jerozolimy Jezus spowodował śmierć drzewa figowego.
Wielki Wtorek
Wielki Wtorek, podobnie jak Poniedziałek i Środa to dzień poświęcony sakramentowi pojednania. W ten dzień Jezus zapowiada swoje zmartwychwstania.
Wielka Środa
W środę Judasz zdradza Jezusa za 30 srebrników - zawiera pakt z Sanhedrynem (radą żydowską)
Wielki Czwartek
Wielki Czwartek to pierwszy dzień Triduum Paschalnego. Wielki Czwartek to dzień upamiętniający Ostatnią Wieczerzę, podczas której Jezus zapowiedział swoją rychłą śmierć. W ten dzień odbywają się Msze: poranna - Krzyżma Świętego, i wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej.
Wielki Piątek
Wielki Piątek to dzień, żałoby i skupienia, upamiętniający śmierć Jezusa na krzyżu. W ten dzień, podobnie jak w Wielką Sobotę, nie sprawuje się Najświętszej Eucharystii, a wiernych obowiązuje ścisły post.
Wielka Sobota
Wielka Sobota jest dniem żałoby i adoracji Najświętszego Sakramentu. W ten dzień, podobnie jak w Wielki Piątek, nie odprawia się mszy, święci się jednak pokarmy na wielkanocny stół.

Historia Wielkiego Tygodnia
Pierwsze wzmianki o Wielkim Tygodniu można znaleźć w Konstytucji Apostolskiej (dokument papieski tyczący się dogmatów kościelnych) z drugiej połowy III wieku naszej ery. Wielki Tydzień, jak również tydzień po Świętach Wielkiejnocy, wspomniany jest także w Codex Theodosianus (Kodeks Teodozjusza - zbiór konstytucji i praw cesarzy rzymskich) z początków IV wieku naszej ery. Inne wczesne teksty wspominające Wielki Tydzień to np. itinerarium Egerii (wspomnienia Egerii - pątniczki pielgrzymującej w latach 381-384 do Ziemi Świętej). Zachował się tu opis obrzędów związanych z Wielkim Tygodniem.



Temat: Siuda Baba i inne zwyczaje wiosenne w Muzeum
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie
ul. kredytowa 1

Zaprasza na:

Wielkanoc w Muzeum
8-9 marca 2008

SOBOTA - 8 MARCA

1. Kiermasz świąteczny

Godz. 10.00-17.00, wstęp wolny

Stoiska twórców ludowych z różnych regionów Polski z rękodziełem,
sztuką ludową, tradycyjnymi ozdobami wielkanocnymi i wiejskimi wyrobami kulinarnymi.

Godz. 14.30 - występ zespołu Ranok: ukraińskie pieśni wiosenne i
dziecięce zabawy ludowe.

2. Warsztaty zdobienia pisanek wielkanocnych

Warsztaty dla dzieci w ramach "Rodzinnych spotkań z tradycją"

Godz. 10.00-11.30; 12.00-13.30, miejsce: sala kinowa

W programie:

- wykonywanie kroszonek opolskich pod kierunkiem Gertrudy Kleman;

- wykonywanie pisanek techniką batikową pod kierunkiem Wiesławy
Bogdańskiej;

- wykonywanie oklejanek z sitowia pod kierunkiem Julianny Puławskiej;

- wykonywanie oklejanek łowickich z wycinanki pod kierunkiem Heleny
Miazek.

Wstęp 8 zł od dziecka, przedsprzedaż biletów od 4 marca w kasie Muzeum, w godzinach otwarcia Muzeum dla zwiedzających.

Warsztaty dla dorosłych w ramach programu "Ścieżki tradycji"

Godz. 16.30-19.00, miejsce: pracownie edukacyjne, II piętro

Wykonywanie pisanek pod kierunkiem twórczyń ludowych: Zofia Pacan
(technika batikowa), Gertruda Kleman (technika rytownicza), Julianna Puławska (oklejanie sitowiem).

Wstęp 25 zł od osoby, zapisy w Dziale Naukowo-Oświatowym. Liczba miejsc ograniczona.

NIEDZIELA - 9 MARCA

Kiermasz świąteczny oraz występy zespołów regionalnych

Godz. 10.00-17.00, wstęp wolny

Stoiska twórców ludowych z różnych regionów Polski z rękodziełem,
sztuką ludową, tradycyjnymi ozdobami wielkanocnymi i wiejskimi wyrobami kulinarnymi.

Program występów:

10.00 - Siuda Baba i obrzędy wielkanocne - Zespół Regionalny Mietniowiacy /Wieliczka/;

12.00 - Ukraińskie pieśni wiosenne i dziecięce zabawy ludowe - zespół
Ranok /Bielsk Podlaski/;

14.00 - Suita regionalna: tańce i przyśpiewki regionu krakowskiego -
Zespół Regionalny Mietniowiacy /Wieliczka/.



Temat: Ważne dni w roku.
Proponuję przedstawiać tu ważne dni w roku dla nas wszystkich razem jak również dla każdego z osobna. Rozpoczynam od pierwszego dnia Wiosny.
Kiedy zaczyna się Wiosna.

Pierwszy dzień wiosny kalendarzowej to 21 marca. Wiosna astronomiczna zaczyna się w momencie gdy Słońce "przekracza" równik (ang: Equinox - równonoc wiosenna) ma to miejsce 20 lub 21 marca (szczegóły - poniżej). W 2009 roku wiosna astronomiczna zaczęła się 20 marca o godzinie 11:44 UTC (12:44 czasu polskiego). W zeszłym roku (2008) astronomiczna wiosna rozpoczęła się 20 marca punktualnie o 5:48 UTC (6:48 rano czasu polskiego)

Pierwszy dzień wiosny.

O ile pierwszy dzień wiosny kalendarzowej ustalony jest umownie na 21 marca, o tyle wiosna astronomiczna rozpoczyna się w chwili gdy słońce przekracza równik. Ma to miejsce zazwyczaj 20 lub 21 marca (stąd też data pierwszego dnia wiosny kalendarzowej). I tak, na przykład w 2008 roku wiosna astronomiczna zaczęła się 20 marca punktualnie o 6:48, ,w 2007 roku wiosna przyszła 21 marca 7 minut po północy a w bieżącym roku wiosna rozpocznie się 20 marca o godzinie 12:44.
Astronomiczna wiosna kończy się letnim przesileniem (najdłuższym dniem roku) 20/21 czerwca. Ostatni dzień wiosny kalendarzowej to 21 czerwca, 22 czerwca rozpoczyna się kalendarzowe lato.

Tradycje, obrzędy, zwyczaje.

Jako, że pierwszy dzień wiosny związany jest z końcem zimy i przebudzaniem się przyrody do życia, miał on przez wieki ogromny wpływ na ludzi. Jeszcze z czasów pogańskich pochodzi święto wiosny o nazwie "Jare" - bogate w obrzędy powitania wiosny. Niektóre z tych obrzędów, np. topienie Marzanny znane i praktykowane są do dzisiaj. Także malowanie jajek, czy śmingus-dyngus utożsamiane dzisiaj z Wielkanocą związane są z obrzędami Słowian. Jajko było symbolem życia, a oblewanie wodą symbolizowało pozimowe oczyszczenie i w pewnym sensie dawało sygnał "skończyła się zima, już można szaleć".
Z najnowszych zwyczajów związanych z przywitaniem pierwszego dnia wiosny należy wymienić urywanie się uczniów i studentów z zajęć, czyli wagary, które z reguły w ten jeden dzień w roku są tolerowane przez nauczycieli i opiekunów.

Ciekawostki
W zeszłym roku Wielkanoc wypadała dość wcześnie (Niedziela Wielkanocna - 23 marca) więc Wielkanoc pokrywała się prawie z nadejściem wiosny.



Temat: Moje wspomnienia 1949-1960
NOSTALGIA.
Do Świdnicy przyjechałem we wrześniu 1966r.Po pół roku bycia w tym mieście zauważyłem ciekawe zjawisko.Mieszkańcy tego 80-tysięcznego miasta są zbieraniną z całej Europy .Mieliśmy ludzi "z za Buga, Greków, Cyganów,z Kielc,stacjonujące Wojska rosyjskie ,itp.Ale najwięcej było ludzi z okolic Wadowic ,Andrychowa i Bochni.40% ludności Świdnicy pochodzili z Wieprza ,Bulowic,Rzyk Targanic,Sułkowic,(nawet była rodzina która mieszkała gdzieś na Leskowcu).W Świdnicy krążyło takie powiedzenie "Bochnia i Wadowice oszabrowały Świdnicę".I co było charakterystyczne u tych ludzi, Najbardziej ze wszystkich tęsknili za Swoimi.I kogo by nie zapytał każdy przyznawał się do pochodzenia góralskiego.Długo jeszcze można było słyszeć w mieście gwarę wadowicką.W Andrychowie nie było tego zjawiska,rodziny Koczurów, Wojewodziców, Łysoni, Laschendrów, Marczyńskich, Bizoni. pochodzą z tych ziem.I jak by tak poszukał ich drzewa genealogicznego to napewno by się okazało że ich przodkowie pochodzą gdzieś od harnasia spod Gubałówki czy Żywca.
TRADYCJA
Co nas jeszcze łączy z góralami, obrzędy i tradycje które dzisiaj całkowicie zniknęły z naszego kalendarza. Nigdzie w Polsce nie znalazłem tradycji( dzisiaj całkowicie zaniechanej) picia na uroczystościach rodzinnych wódki z jednego kieliszka.Chodzenie po domach z owsem po domach na nowy rok, czy robienie krzyżyków z palm wielkanocnych , przybijanie ich na drzwiach wejściowych, i zostawianie ich na polach to też jest góralska tradycja.U nas nie było gwiad czy turoni, U górali chodziło się z szopką, albo z diabłem.Można by było jeszcze wymieniać mnóstwo takich podobieństw że zabrakło by miejsca na tym Forum. Najlepszym przykładem Wadowickiego Górala jest nieżyjący już Nasz Papież Karol Wojtyła( Jan Paweł II) On zawsze czuł się "bitym" Góralem. Nieraz przychodziły takie chwile że pragnąłem rzucić wszystko i wrócić do Andrychowa.




Temat: Spiewniki liturgiczne
Może jeśli Exsultate byłoby dla mnie głownym śpiewnikeim złym głupim układem byłby układ w moim śpiewniku. Dla mnie jednak wygpdnie jest jkechać po okresach i potem róznych innych. Exsultate jest naprawde i przeze mnie wysoko ceniony - a każdy przecież śpiewnik ma swoje wady i swoje zalety. W moim spiewniku tez pisze że jest uporządkowane wg Mszału Rzymskiego,a taki mszał mam w domu(w wersji z czytaniami dla domów)i układ jest następujący(teraz jak pisze MSZAŁ a nie śpiewnik Archidiecezji Katwickiej):
Adwent-Narodzenie Pańskie-Wielki POst-Wielkanoc-Obrzędy mszy-Okres Zwykły-msze o świętych-msze wspólne-msze obrzędowe-msze w różnych potrzebach-msze wotywne-msze za zamrłych-obrzędy mszy w innych językach
Segregowanie śpiewów wdiecezjach powstało dawno przed Exsultate,a ja wolę trzymac się tradycji. Exsultate jest jednym z lepszych śpiewników,ale nie najlepszym.Nie ma bezwzględnei najlepszego speiwnika,ale Exsultate ma jak dla mnie za mało spiewów,żeby go uznawac za najlepszy. W 2009 roku ma w Poslce pojawić się nowy mszał(tłumaczony jest już na angielski i niemiecki) z jeszcze większą ilością dialogów śpiewanych i zupelnie nowymi melodiami gregoriańskimi.
Co do układu jeszcze-sory,ale nie powiesz mi chyba że Wielki Post w roku liturgicznym występuje po Wielkanocy?Przytoczę zresztą cytaty księdza kardynała Josepha Ratzingera,dzisiaj obecnego papieża Benedykta XVI:

J. Kard. Ratzinger:
"Nie kazdy rodzaj muzyki moze wejsc do liturgi chrzescijanskiej"

J. Kard. Ratzinger:
"Powierzanie "tworczego" oprawiania liturgi grupom wiernych przygotowujacym nabozenstwa, ktore powinny, a przede wszystkim chca "wlaczyc sie" w przebieg mszy- coraz mniej widac tu Boga, coraz wazniejsze staje sie to, co czynia ludzie."

J. Kard. Ratzinger:
"Wielka muzyke sakralna odrzucono w imie aktywnego uczestnictwa wiernych."

J. Kard. Ratzinger:
"Kosciol ograniczajacy sie do "muzyki modnej" szybko staje sie bezuzyteczny i popada w nieudolnosc..."

Myślę,że te cytaty naszego Ojca Świętego wprowadzą trochę do tego tematu. Pozdrawiam



Temat: Idą Święta....
Ano Jezus ze swoimi uczniami jak by na to nie patrzeć obchodził Święto Paschy, ściśle wedle obrządku żydowskiego, a to trzeba Rabina zapytać kiedy wypada wedle kalendarza żydowskiego. Skąd się zatem wzięła Wielkanoc i to pod taką nazwą? Dlaczego Wielka Noc? Cóż takiego robiono w Nocy, że była jakaś Noc Wielka do Świętowania? Bo Pascha to może jednak coś trochę odmiennego. W niektórych religiach jest celebracja święta o nazwie Wielka Noc. Modły zanoszą przez całą noc. I jeszcze poszczą bodaj na wodzie dzień przed. Ateistom na odchudzanie może się przydać.

U nas klesim jajcom trzeba by zorganizować Kryształową Noc, czyli molestowanko, z jakąś obcinarką polatać, albo z buta i z glana jak Zirhan prawił.

A psie ekstrementy jednak faktycznie lepiej jest obchodzić.

Z zamiłowania chociażby do etnografii popieram rodzime obrzędy i tradycje, a nie te importowane lub narzucone siłą, chociaż także mogą mieć swój urok. Zresztą, to dla roztaczania uroku i wpływu właśnie wszelkie rytuały są tworzone.

A swoją drogą to ciekawe, że chrześcijaństwo ma np. problem z obchodzeniem daty urodzin swego idola Jezusa, bo tak na pewno to data ta nie jest znana, nie zachowała się. Podczas gdy tacy krysznaici od ponad już pięciu tysięcy lat rok w rok obchodzą urodziny swego idola. I jakoś nie było w ich tradycji nigdy problemu z datą urodzin ich założyciela. Urodziny Mojżesza czy Jezusa można obchodzić z dokładnością losowania daty z pośród 365 numerków Nikt z apostołów nie wiedział kiedy Jezus się urodził? Nie zapamiętał tak ważnej daty o swoim idolu? Nie zapisano daty urodzin Chrystusa, podczas gdy w takich Indiach przechował się nawet kosmogram urodzeniowy o zgrozo zrobiony dla Kryszny przez astrologów na chwilę jego urodzenia?! Wierzyć się nie chce. I nie dziwi że jak takie artefakty komentują ateistyczni religioznawcy, to podejrzewają, że Jezus jest postacią zmyśloną i tak naprawdę nigdy nie istniał.

Cóż zatem tak naprawdę ludzie celebrują?




Temat: "Nawrócenie", pytania
Witajcie bracia
Jestem nowy na forum, jak widać... Ale już od dłuższego czasu zainteresowany jestem przejścia z katolicyzmu na protestantyzm, może ktoś powiedzieć że to pochopna decyzja, mam dopiero 16 lat. Jednak i tak poczekam kilka lat z ostateczną decyzją. Zdania raczej nie zmienię... ale po prostu rodzina by nie zrozumiała i takie tam... Wolę najpierw nie być zależnym od nikogo.
W moim mieście (70 tyś. mieszkańców) jest jeden kościół ewangelicko-augsburski. Czytałem trochę o protestantyzmie lecz nadal mam kilka pytań:
1) Jak przedstawia się struktura kościoła protestanckiego, jest w jakaś samowola czy jak? Odłamy jakoś sobie podlegają czy to jakby oddzielne instytucje?
2) Jak wygląda przejście z katolicyzmu na protestantyzm, czy to ot tak, przestanie się chodzić do jednego kościoła i zacznie się chodzić do drugiego, czy istnieją jakieś ustalone procedury?
3) Chciałbym się dowiedzieć więcej na temat Maryi w p., wiem że nie istnieje jej kult ale naczytałem się o jakichś demonach czy diabłach poszywających się pod nią. Jak się przedstawia sprawa z nią?
4) Jak wygląda obrzęd mszy św.?
5) Podobno kiedyś do Pisma Św. dodano jakieś "buble" żeby mieć argumenty na protestantów. Co to za fragmenty pisma?
6) Jakie są święta w kościele protestanckim? Czy Boże Narodzenie i Wielkanoc wyglądają tak samo jak w KRK, wiecie, tradycje, obrzędy i takie tam...
Jesli podobne pytania już gdzieś tu były to przepraszam że powielam.
Jeśli chodzi o może życie katolickie to jest po prostu... żadne... Po prostu zdaję sobie sprawę że KRK to instytucja manipulująca wiernymi i przeinaczająca wolę Najwyższego zawartą w Biblii. Przeraża mnie obłuda i chciwość księży, z którą stykam się na co dzień (taki przykład, będąc na wakacjach w kościele ksiądz zbierając "na tacę" tym głośniej mówił "Bóg zapłać" i ktoś większą sumę wrzucił). Do spowiedzi nie chodzę, dopiero w sytuacji kiedy rodzice się upomną że "pasowało by iść"... Ale i tak wszystkie są nieważne bo to bardzo wstydliwe zwierzać się komuś, kto może grzeszy bardziej niż ja... Części grzechów po prostu nie wyznaję. Ale mówię Jezusowi że bardzo za wszystkie żałuję.

Chętnie porozmawiam tu na forum i na gg na ten temat.



Temat: Cnoty obyczajowe
Obyczaj święcenia pokarmów
Nasi dziadkowie mawiali : Kto nie je święconego w Wielkanoc jest złym chrześcijaninem.
Na początku świecony był baranek w całości albo w częściach . Z biegiem czasu zaczęto stosować obrzęd święcenia pokarmów w majątkach ziemskich , dworach i pałacach . Pokarmy poświęcone musiały być zjedzone w całości . Ze względu na zbyt dużą czasochłonność obrzędu która zajmowała proboszczom , postanowiono przenieść obrzęd święcenia pokarmów do kościołów , do tej pory tak się odbywa . Jak to była uciecha pójścia do kościoła ze święconką co do tej pory czynię , naprawdę czuje się klimat zbliżających Świąt . W koszyku z wikliny ozdobionym bukszpanem ,kokardą i serwetką ażurową znajdowały się jajka ( kraszanki lub pisanki ) które oznaczały symbol życia . Baranek z chorągiewką z napisem Alleluja , upieczony z ciasta lub cukru ( obecnie z czekolady , marcepana ), baranek symbolizował Zmartwychwstanie Jezusa , sól miała chronić przed zepsuciem . Chleb jako symbol Ostatniej Wieczerzy ,ciasta , wędliny , ciasta i baby wielkanocne a także ocet ,pieprz ,chrzan . Wracając z kościoła ze święconym pokarmem jak stary obyczaj nakazywał obchodzono dom trzy razy zgodnie ze wskazówkami zegara , co miało uchronić dom przed złymi mocami . Obowiązkiem każdego chrześcijanina było utrzymać post od Wielkiego Piątku do śniadania w Wielkanoc ,należało powstrzymać się od pokarmów jakościowych i ilościowych . Pamiętam jak w czasach mego dzieciństwa czekało się z upragnieniem skosztowania ciasta drożdżowego , makowca albo baby wielkanocnej , rodzice rygorystycznie przestrzegali zasady wynikającej z obowiązku każdego chrześcijanina . Śniadanie zawsze odbywało się w uroczystej atmosferze , każdy z domowników otrzymywał święcony pokarm poczym w dalszej części konsumowano inne pokarmy . Do chwili obecnej wspominam te uroczyste chwile , czego następstwem jest kontynuacja tej tradycji do dnia dzisiejszego .




Temat: Święta
Używana dziś nazwa śmigus dyngus oznaczała kiedyś dwa zupełnie różne obrzędy. Istotą śmigusa było smaganie rózgami po nogach i udach, natomiast dyngus polegał na oblewaniu wodą i zbieraniu datków stanowiących wielkanocny okup.

Obydwa pojęcia zupełnie się wymieszały, tworząc ugruntowaną dziś tradycję lanego poniedziałku. Wielka oblewanka nie zawsze była jedynym wybrykiem dozwolonym w wielkanocny poniedziałek.

Szaleństwa rozpoczynały się już w nocy z niedzieli na poniedziałek. Dozwolone było prawie wszystko - wypuszczano bydło z obór, zatykano kominy, okna smarowano błotem lub smołą. Dziś już nikt nie toleruje takich zabaw - tradycja musiała więc zaniknąć.

Zanim z wiader polała się woda, gospodarze wychodzili na pola, kropili je święconą wodą, odmawiali modlitwy i wbijali w ziemię krzyżyki z palm. Miało to zapewnić urodzaj i chronić uprawy. Po odprawieniu tych obrzędów rozpalano zwykle ogniska, przy których smażono jajecznicę, a niekiedy raczono się wódką. Wodą zaczynano się polewać dopiero po powrocie z pola.

W dawnej Polsce przywilej oblewania wodą w drugi dzień świąt mieli tylko mężczyźni. W miastach dystyngowani panowie korzystali z niego bardzo skromnie, spryskując panny najwyżej wodą różaną.

Na wsiach nie bawiono się w konwenanse - w ruch szły wiadra, kubły i garnki. Dziewczyny nie narzekały na tę "dyskryminację".

Przemoczona odzież i mokre włosy świadczyły o powodzeniu, każda więc chciała być choć trochę mokra. By strugi wody nie były nazbyt obfite, należało się "wykupić", a najpewniejszym sposobem była flaszka gorzałki. Te, które jej pożałowały, musiały się liczyć z przymusową kąpielą w sadzawce, stawie, a nawet w gnojówce. Na pocieszenie tradycja dawała pannom możliwość odwetu - żeński dyngus odbywał się trzeciego dnia świąt - we wtorek.

Woda lała się przeważnie do południa, reszta dnia upływała na "chodzeniu po dyngusie". Obrzęd ten związany był ze składaniem życzeń, śpiewaniem pieśni i wypraszaniem darów. W niektórych regionach Polski do drzwi pukali przebierańcy, w innych młodzież obnosiła po domach koguta, baranka lub figurkę Zmartwychwstałego Chrystusa. Gości przyjmowano bardzo życzliwie i chętnie w wyposażano w słodkie baby, łakocie i jajka.




Temat: Świeta Wielkanocne
Najstarsze zachowane świadectwa liturgiczne sięgają przełomu VII i VIII wieku. Odnoszą się one zarówno do Kościoła na Wschodzie z rytem armeńskim i bizantyjskim, jak i na Zachodzie, na obszarze praktykowania liturgii galijskiej. Nie stwierdza się zapożyczeń tekstowych. Można mówić jedynie o ideowych wpływach Wschodu. Mimo sprzeciwu w IX w. wobec zwyczaju łączenia błogosławieństwa baranka naturalnego z ołtarzem i błogosławieństwem eucharystycznym (to znaczy: z kanonem mszalnym), obrzęd ten znany był wkrótce w rycie mediolańskim, rzymskim i starohiszpańskim. O jego recepcji w Polsce świadczą źródła z przełomu XIII i XIV w. Mówią one o wpływach rzymsko-germańskich i czeskich na teren polski.

Największa żywotność obrzędu na Zachodzie sięga do początku czasów nowożytnych. Bogatą euchologię święconego zredukowała i ujednoliciła reforma potrydencka (Rituale Romanum 1614). Obrzęd był atakowany przez Reformację. Duchowość Oświecenia i późniejsza urbanizacja życia – nie sprzyjały ożywieniu dawnych form i dawnej obfitości. W Polsce jeszcze przez cały wiek XIX -ty święcone cieszyło się wielką popularnością, nie tylko na podłożu religijnym, lecz także w oparciu o patriotyzm, ponieważ staropolski obfity stół wielkanocny przypominał świetlane czasy Rzeczpospolitej i budził pragnienie odzyskania wolności zabranej przez rozbiory. Od czasu wydania Rytuału piotrkowskiego (1631), w polskich księgach liturgicznych zaistniała także redukcja i stabilizacja, nie wprowadzono jednak pełnej romanizacji tekstów. Dzisiejsze formuły benedykcji bazują na tradycji; do rzymskich nie nawiązują, bo takich nie ma w typicznym wydaniu księgi błogosławieństw.

Święcenie pokarmów wielkanocnych jest do dziś aktualne nie tylko w Polsce, lecz również w innych krajach, na przykład w Austrii, w Bawarii i we Włoszech.

http://www.mateusz.pl/czytelnia/mp-s.htm



Temat: Chodzenie z Judoszym w Skoczowie
Towarzystwo Miłośników Skoczowa od wielu lat zajmuje się popularyzowaniem zwyczajów i obrzędów ludowych będących nieodłącznym elementem tradycji i historii Śląska Cieszyńskiego. Blisko 30 lat temu TMS przywróciło regionowi jedyny w Polsce zwyczaj zwany pochodem z Judaszem. Później zatroszczyło się o przypomnienie tutejszych pradawnych, a związanych z Wielkim Tygodniem obyczajów – obmywania się w miejscowych rzekach i o symboliczną degustację nalewki nazywanej gwarowo „tatarczówkóm” (gwr.), której nikt w kraju nie próbował nawet produkować. W dobie sięgania do „korzeni” i troski o tożsamość kulturową zaniechanie to legło u podstaw idei uczynienia z tatarczówki śląskiego produktu regionalnego.

Ostatni taki „Judosz”
Do dziś przetrwał w Skoczowie, gdzie indziej nieznany lub zgoła zapomniany już obyczaj wielkanocny zwany „Pochodem z Judoszem”. Jak się przypuszcza chodzenie z „Judoszym”(gwr.) ma pod Kaplicówką co najmniej kilkusetletnią, a może i pogańską jeszcze tradycję i tak jest nierozerwalnie związane z historią miasta, że nie zauważono kiedy w pamięci najstarszych mieszkańców Skoczowa zatarły się fakty i wydarzenia z nim związane. Na dodatek zachowało się bardzo mało archiwaliów traktujących o „Judoszu”, a miejscowi historycy spierają się na temat jego pochodzenia.
Jedni uważają, że Judasz dotarł na Śląsk z Austro-Węgier i to w XIX w. Inni wywodzą go od tajemniczych zakonników pochodzących z Grecji. Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja uznająca cały obrzęd za rodzimy, sięgający wczesnego średniowiecza, szczególnie, iż podobne pochody, bądź ich odmiany jeszcze odbywają się w różnych regionach Polski. Interesującą zdaje się być wersja głoszona od pokoleń przez miejscowych ministrantów. Twierdzą oni, że „Judosz” przywędrował z Moraw i znalazł się w mieście gdzieś w XVIII, XIX w.

Więcej:
http://www.skoczow.pl/?p=...aje-wielkanocne i warto przeczytać w wolnej chwili cały artykuł, jest tam kilka ciekawostek regionalnych.



Temat: Ewangelizacja o świcie

Jeśli niektórym to przeszkadza, albo tym, którzy chcą doszukać się jakiegoś (wg mnie śmiesznego)argumentu przeciw Kościołowi (typu ann_alice) mogę powiedzieć, że rzeczywiście jest to tradycja, ale także i pewnego rodzaju obrzęd i podkreślenie wartości sprawowanej mszy św.

Do ann_alice, dzwony były obecne przy kościołach praktycznie od początku i nadal są. Chrzanów ma bogatą historię i podejrzewam, że jesteś osobą "napływową" a nie z tego, jak to napisałaś "małego, zapyziałego miasteczka", bo rodowici chrzanowianie w większości przypadków rozumieją to, że od zawsze było to miasto katolickie z ogrmoną tradycją (i oczywiście z większym szacunkiem odnosiliby się do tego miasta).

Do dr_niemen, te trąbki były prawdopodobnie na procesji rezurekcyjnej, czyli ostatniej części najważniejszej liturgii w ciągu roku dla katolików. Chcą oni w ten sposób uczcić Zmartwychwstanie Chrystusa.
A tak na marginesie...to właśnie głównie mieszkańcy os. Północ domagali się wybudowania kościoła, i wszyscy byli zadowoleni, jednak zeświecczonej ludności napływowej przeszkadza ulokowanie kościoła w tym miejscu; ale nie przeszkadzam im mieć wolne 24-26 XII lub na Wielkanoc, lub 15 VIII. Ale to tylko takie luźne przemyślenie...


No cóż, panie Nikolaji, jeżeli przyszło by ci na myśl kiedyś, by założyć działalność wróżbiarska, to nie rób tego. Nie masz do tego predyspozycji, a twoje podejrzenia są jak kulą w płot. Jestem cabanką z dziada pradziada, co nie przeszkadza mi w trzeźwym spojrzeniu na otaczającą mnie rzeczywistość.

I drogi Nikolaju, radziła bym także, abyś jako osoba hmmm... jak widać nie znająca historii Chrzanowa (napływowa?) zapoznał się z doskonałą dwutomową monografią Chrzanowa, w której to znajdziesz informacje, iż Chrzanów rzeczywiście ma bogatą historię, ale jako miasteczko w głównej mierze żydowskie, a nie opanowane przez nawiedzonych katolików z manią na punkcie dzwonków, kurantów i pieśni maryjnych. Jako rodowita chrzanowianka oczywiście szanuję moje miasto, i gwoli ścisłości chciałabym wyjaśnić, że "zapyziałość" to dla mnie stan umysłu niektórych mieszkańców, a nie położenie geograficzne.

Rozumiem, iż częste przebywanie w kościele, mogło uszkodzić ci słuch, i jak przypuszczam, inne organy niezbędne do myślenia, wobec czego nie możesz słyszeć już niektórych dźwięków tak wyraźnie jak każdy normalny człowiek oraz zrozumieć tych, którzy słyszą je nazbyt wyraźnie. Polecam wypróbować jakiś dobry aparat słuchowy. Na brak empatii nie mam lekarstwa. Chciałabym ci również uświadomić, iż jesteś raczej osamotniony w swoich dziwacznych poglądach na temat tradycji - vide: opinie innych forumowiczów.



Temat: Słoneczko

Pomorzanin napisał/a:

Jeśli czegoś oczekiwałbym od "wiernych", to tylko tego żeby - jeśli są poganami - nie mówili o sobie że są "chrześcijanami".
Wszystko ok, wszystkie twoje posty były zrozumiałe, ale tego fragmentu nie łapię. Czy tu ktos się tak dziwnie zadeklarował?
Wojen twierdzi, ze w przypadku Kupały, pisanek itp. mamy do czynienia z pogaństwem. Co to za pogaństwo, skoro ludzie malujący pisanki na Wielkanoc i świętujący Noc św. Jana określają się mianem chrześcijan? Dla Wojena istotna jest tzw. tradycja, problem w tym, że tradycja nie istnieje bez ludzi, na "zewnątrz", sama w sobie i dla samej siebie. Zabierz pisanki, ludzie będą istnieć nadal; zabierz ludzi, pisanki przestaną istnieć. Pisanka nie jest pogaństwem, to tylko materialny wyraz tego co ludzie noszą w głowach: wartości, wizji świata, wiedzy itd. Pogaństwo, to właśnie pewne ideały. Podobnie z chrześcijaństwem. Nie chodzi o to, żeby bezwzględnie zawsze "być dobrym" jak Chrystus, chodzi o to, żeby nosić taki ideał w głowie, starać się ten ideał spełniać. Jeśli nosisz inny ideał w głowie, przestajesz być chrześcijaninem (w uproszczeniu).
Wojen natomiast robi coś podobnego do słynnego Gustawa Kossiny, identyfikuje wytwory materialne (+ obrzędy) z określonymi kulturami, pytanie tylko kto dziś przyznaje Kossinie rację? Wojen jest bliski złapania tego o co chodzi, kiedy przestaje mówić o przedmiotach i rzeczach i zaczyna rozmowę o światopoglądzie ludowym, który jest rożny od oficjalnej doktryny chrześcijaństwa. Nie chce dostrzec jednak tego, że chrześcijaństwo - z zasady "międzynarodowe" - te różnice zaakceptowało, choć oczywiście je dostrzega i dąży do ich eliminacji, nosi przecież w głowie ideał chrześcijaństwa doktrynalnego. (Przypomina mi się scena z "Quo vadis", gdzie Paweł z Tarsu gani Ligię za miłość, bo Chrystus przecież nikogo nie kochał... Piękny przykład absurdu ideałów!).
Ponadto Wojen absolutnie nie chce zaakceptować faktu, że w okolicy XVI wieku coś się stało w głowach ludzi i zaczęli uważać się za chrześcijan, a poganami gardzili. Nie dopuszcza też raczej myśli, że wielu pogan przechodziło na chrześcijaństwo dobrowolnie, ponieważ uznawali, że bóg chrześcijan ma przewagę nad ich bogami - łączyli to z rozwojem technologicznym i bogactwem świata zachodniego (księża oczywiście ten pogląd wykorzystywali) - co nawiasem mówiąc jest regułą na całym świecie, od Amazonii, przez Afrykę, po Nową Gwineę.
Mam nadzieje, że wyjaśnienie jest wyczerpujące.




Temat: Pogrzeb
Trochę tu namieszano. Sobór nie stworzył jakiejś nowej teologii, lecz zwrócił uwagę na pewne aspekty dawniej mniej akcentowane, ewentualnie teologowie zaczęli rzadziej używać pewnych sformułowań niezbyt trafnych lub wieloznacznych. Nauka Kościoła pozostała w swej istocie taka sama, a jej rozwój następuje w sposób ciągły bez jakichś gwałtownych cezur.

Co do samej liturgii za zmarłych i obrzędów pogrzebu poszerzono znacznie wybór tekstów biblijnych do Liturgii Słowa, i położono większy nacisk na rozważanie tajemnicy śmierci człowieka w kontekście Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, i stąd właśnie postulat by korzystać z tych śpiewów paschalnych, które ukazują Misterium Paschalne jako źródło naszego Zbawienia i zapowiedź naszego zmartwychwstania do życia wiecznego. Dawniej problem ten zasadniczo nie istniał, bo cały komplet śpiewów był literalnie zapisany w mszale, a używane zamiast nich śpiewy ludowe zasadniczo musiały odzwierciedlać ich treść. Dziś ilość formularzy za zmarłych jest większa, swoboda w doborze śpiewów również, a niektórych (dawne Offertorium) w ogóle zapisanych choćby w formie antyfony nie ma.

Niestety jak zauważono wyżej, takich śpiewów paschalnych jest niewiele. Mamy pochodzącą z obrzędów pogrzebu w języku polskim pieśń: Mój Odkupiciel Chrystus zmartwychwstały (ponieważ rzadko jest ona wykonywana tam gdzie jej miejsce, czyli jako śpiew pożegnalny przed wyniesieniem ciała z kościoła, można ją wykorzystać w innym miejscu), dobrze z treścią liturgii za zmarłych korespondują pierwsze dwie zwrotki pieśni Chrystus zmartwychwstan jest, pieśń z tradycji neokatechumenalnej Zmartwychwstał Pan tekst ma niezły, no ale... warstwa muzyczna bardziej jednak nadaje się do śpiewu z gitarą niż z organami. Oprócz tego mamy też kilka innych śpiewów poruszających inne niż paschalny aspekty tajemnicy śmierci: w samym rytuale (U Ciebie, Boże...; Na Twoje Słowo, Panie Jezu Chryste) oraz w starszych wydaniach Siedleckiego (Racz wiekuiste dać odpoczywanie; Panie daj zmarłym wieczne spoczywanie itd.). W sumie więc repertuar nie jest aż tak ubogi.

Oczywiście absolutnym nieporozumieniem jest śpiewanie na pogrzebie typowych pieśni wielkanocnych mówiących o świętowaniu Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, jak: Zwycięzca śmierci, Otrzyjcie już łzy płaczący itd., a Wesoły nam dzień dziś nastał zaśpiewa chyba tylko ktoś, kto chce zrobić z pogrzebu kabaret, albo wyrazić swoje niechrześcijańskie uczucia względem nieboszczyka.



Temat: klerokracja


To nie są żadne złośliwości, tylko normalne pytanie. Skoro zawsze byłeś niewierzący i twierdzisz, że nie znasz uroczystości katolickich, to czemu miałbyś wiedzieć co to jest Wielkanoc.


No dobrze, więc cierpliwie Ci wytłumaczę. Wielkanoc i Boże Narodzenie to jest tradycja i dlatego nawet ateiści te święta obchodzą,

choć może się to wydawać głupie. Ale tak jest i Ty jako ateistka powinnaś o tym wiedzieć.


Natomiast nie sądzę, bym przesadziła z moim porównaniem, ponieważ tak samo jak w innym kraju ciągle słyszysz obcy język, tak w somo w Polsce praktycznie na każdym kroku stykasz się z jakimś przejawem katolicyzmu. A wracając do Komunii, to z własnego doświadczenia wiem, że jest to na tyle ważne wydarzenie w życiu dziecka (niekoniecznie ze względów religijnych), że stanowi dla niego temat numer jeden. Może Ty byłeś w innej szkole, miałeś do czynienia z innymi dziećmi, nie wiem. Niemniej osobiście uważam, że trochę naciągane są te Twoje wyznania, jakobyś nic nie wiedział o tego typu uroczystości. Ja np. nie jestem muzułmanką, a jednak wiem co to jest ramadan i znam niektóre islamskie zwyczaje. A mieszkać w kraju, w którym dana religia stanowi większość i nic na jej nie temat nie wiedzieć, jest dla mnie sytuacją wręcz niemożliwą. Siłą rzeczy, chcąc nie chcąc, o pewnych sprawach się po prostu słyszy. Tak więc w tym wypadku podzielam zdziwienie amone.


No i cóż mam na to odpowiedzieć. Bardzo mi przykro, że moi koledzy nie byli tak wylewni i nie dzielili się swoimi wrażeniami z Komunii.
Co do tego, że moje wyznania sa naciagane, to nie skomentuję, bo nie wiem o co Ci chodzi.

A co do religii, to nie jest tak, że nic o niej nie wiem, bo wiem i to sporo.


Przeczytałem w swoim życiu parę książek, przeczytałem fragmenty Biblii, więc wiem na czym polega chrześcijaństwo.


Natomiast nie wiem do czego miałaby mi sie przydać wiedza na temat obrzędów.


Wydaje mi się, że szukanie recepty na szczęście jest bezsensowne. Szczęście samo nie przyjdzie.


A nieprawda, bo raz do mnie szczęście samo przyszło. Szkoda tylko, że tak szybko odeszło.

Wegetacja w przypadku człowieka jest tylko bezmyślna.


No dobrze więc bezmyslnie wegetuję, ale pocieszającym jest fakt iż czasami mi sie udaje wyzwolic z tej wegetacji.

To bardzo pozytywny objaw, zwłaszcza że przez dłuższy czas starałeś się nas wszystkich przekonać, iż życie nie ma dla Ciebie sensu, co raczej jest stwierdzeniem natury ogólnej. Tak jak "bezmyślna wegetacja" przywodzi na myśl pewien ciąg.




Temat: Triduum Paschalne
Triduum Paschalne jest rzeczywiście bardzo wyjątkowym czasem w kościele. Bardzo lubię Wielką Sobotę. Najbardzej w tym wszytskim podoba mi się liturgia światła i Orędzie Wielkanocne (pierwsza część Wigilii) ,druga część Wigilii czyli Liturgia słowa). Liturgia chrzcielna (trzecia część). Przygotowane jest ognisko do błogosławienia nowego ognia. Poświęcany jest paschał, procesja w której lud wchodzi do kościoła, powinna być prowadzona światłem paschału. Drugą część Wigilii stanowią czytania z Pisma świętego. Opisują one główne zdarzenia dziejów zbawienia.
Odnowione obrzędy Wigilii zawierają siedem czytań ze Starego Testamentu, wyjętych z Prawa i Proroków, które przeważnie zostały przyjęte w starożytnej tradycji Wschodu i Zachodu, oraz dwa czytania z Nowego Testamentu, mianowicie z Apostoła i Ewangelii. W ten sposób Kościół "poczynając od Mojżesza i wszystkich proroków", wyjaśnia paschalne misterium Chrystusa. Po zakończeniu czytań ze Starego Testamentu śpiewa się hymn "Chwała na wysokości”, biją dzwony i tak przechodzi się do czytań z Nowego Testamentu. Wreszcie słowami Ewangelii ogłasza się Zmartwychwstanie Pańskie, co stanowi szczyt całej Liturgii słowa.
Zawsze wtedy jest taki niesamowity klimat i atmosfera w kościele, radość ze Zmartwychwstania... W tej liturgii biorę czynny udział poprzez czytanie jednego z czytań.

W Wielki piątek -w tym dniu, w którym "Chrystus został ofiarowany Jako nasza Pascha", Kościół, rozważając Mękę swojego Pana i Oblubieńca, wspomina swoje narodzenie z boku Chrystusa rozpiętego na krzyżu i wstawia się za zbawienie całego świata.
Jest to dla nas bardzo ważny dzień, bo w tym dniu Chrystus odkupił nasze grzechy...

Lubię również bardzo Wielki Czwartek, gdyż wspomina się w czasie Mszy: ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa. W czasie śpiewania hymnu "Chwała na wysokości" biją wszystkie dzwony po skończeniu hymnu milkną aż do hymnu "Chwała na wysokości" Wigilii Paschalnej.
Jest to dla nas radosny dzień.
Powiem, że już się nie mogę doczekać Triduum Paschalnego.



Temat: Religia

Do wierzących:
Przechodzicie przez granicę naiwności i hipokryzji.

Dzięki.


Bo wiecie, jak powstała połowa świętych? Ano, misjonarze sobie chodzili nawracać ludy pogańskie i zmieniali bożkom imiona dopasowując je do chrześcijańskiej teologii. Tak powstał np. św. Patryk. Misjonarz przyjechał do ostatnich Celtów by ich nawracać. Gdy zobaczył święty strumień któregoś tam bożka, skrycie go poświęcił, a potem powiedział Celtom, ze źródło było poświęcone i tak naprawdę czcili św. Patryka. Tak było.
Och, podobnie - na potrzeby chrześcijaństwa - powstały przeróżne święta. Boże Narodzenie, Wielkanoc, wszystko ma 'pogańskie' korzenie i nie ma co się nad tym głęboko zastanawiać. Nowa religia z zupełnie nowymi obrzędami nie znalazłaby tak naprawdę tak wielu wyznawców - bez których nie wyrosłaby oczywiście w pewnym momencie na potęgę, trzeba więc było co nieco uprościć.
Oczywiście, ze świętymi również jest pewne wytłumaczenie. W średniowieczu, zwłaszcza, uważano Boga za istotę, do której - ze względu na człowieczą beznadziejność i maluczkość - należało zwracać się przez pośredników, między innymi właśnie Maryję i waszych nieszczęsnych świętych. W czasach dzisiejszych, a tak naprawdę już w renesansie, mit wielkości Boga, który wśród ludu sieje respekt, strach, grozę i nie wiadomo co jeszcze, upadł, toteż zmalało znaczenie świętych, choć tradycja jak widać pozostała.


Wierzą w to co zapisano w Biblii bez zająknięcia, nawet nie próbują niczego innterpretować.
Katolicyzm w sumie również nie dopuszcza własnej, a przede wszystkim luźnej, dopasowanej pod potrzeby własnego sumienia interpretacji Pisma Świętego (tylko większości wydaje się, że jest zupełnie inaczej), w przeciwieństwie do niektórych odłamów protestantyzmu (o ile się nie mylę - na przykład w luteranizmie).

Jeżeli zaś chodzi o wszelkie kontrowersje związane z kultem świętym. Jestem przekonana, że można się przez nich zwracać do Boga, jednak przesadne otaczanie ich czcią nie prowadzi do niczego dobrego i poniekąd - faktycznie - powoduje naruszenie pierwszego przykazania.


Istnieje nawet święty Kwadrat (który to papież miał takie poczucie humoru?)
Cóż, kiedy wgłębia się w znaczenia imion, efekty mogą być zaskakujące. Imię tak popularne jak 'Sara' z hebrajskiego znaczy dosłownie 'księżniczka'. 'Magdalena' wywodzi się zaś od Marii Magdaleny, czyli 'Marii z Magdali' - reasumując więc, pochodzi od nazwy starożytnej miejscowości. Kwadrat to oczywiście spolszczenie, po angielsku imię oczywiście nie brzmi 'Square', lecz 'Quadratus' i pierwotnie było przydomkiem, który można tłumaczyć chociażby jako 'dobrze zbudowany', i w sumie nie ma się z czego śmiać.



Temat: Pogrzeb
No więc tak już, by sprawę zamknąć:

Była taka grupa kolesi, co chodziła za Chrystusem Panem i wymyślała różne różne zabawne casusy: a to kobieta co ją siedmiu miało za żonę, a to czy placić czy nie płacić podatku i inne głupoty - i zwykle finał był taki, że Chrystus Pan wykazywał im podstęp i obłudę (faryzeusze im było), a po naszemu to konizna: czyli jednostronne widzenie prawa przez klapki na umyśle.

Ja w odniesieniu do obrzędów pogrzebu podałem wszelkie możliwe i na zdrowy sposób rozumiane racje, dlaczego podczas pogrzebu można i wypada (a czasem nawet trzeba) stosować określone śpiewy, a innych nie wypada. Ty się, Rutzmanie, uparłeś, że będziesz wszelkie wielkanocne pieśni, bo treść Ewangelii (nota bene wybór perykop ewangelijnych na tę okoliczność jest nader bogaty, z czego o Zmartwychwstaniu stricte jedna) na pogrzebach śpiewał. No to zapytałem, skoro punkt odniesienia to tylko Liturgia Słowa a nie całe oficjum, to w takim razie co z innymi dziwnymi przypadkami jak np. Święto Św. Jana. Odpowiedzi nie uzyskałem.

Natomiast uzyskalem faryzejską zagadkę o pogrzebie w Boże Narodzenie. No więc stwierdzam, że po pierwsze koniem byłby ktoś kto wymyśliłby pogrzeb w Boże Narodzenie. Tu wyraźnie zaznaczam: w swoim ostatnim akapicie wskazywanej wypowiedzi wyraźnie pisałem, że chodzi mi o dni 26 i 27 grudnia. Boże Narodzenie jest 25 grudnia, zaś 26 grudnia jest Święto Św. Szczepana, diakona i męczennika, w oktawie Bożego Narodzenia, i wówczas można odprawić Mszę z formularza za zmarłych związaną z "ostatecznym pogrzebaniem ciała" jak to ujmują przepisy, i wówczas śpiewy są stosowne. Św. Szczepana tylko w polskiej tradycji ludowej jest tzw. "drugim świętem", w kalendarzu Kościoła jest drugim dniem w Oktawie Narodzenia Pańskiego i Świętem Św. Szczepana, i tyle... Precyzja, uwaga w czytaniu i nie wierzganie - to podstawa...

Zaznaczam też, nie jestem duplikatem Misia i nie twierdzę, że zawsze mam rację... natomiast jeśli mam wiedzę w jakimś temacie to ją eksplikuję (tego się ponoć oczekuje od admina między innymi)...

A koń jaki jest każdy widzi...



Temat: 6 Kwietnia Wielki Piątek
Tak - dzisiaj jest Wielki Piątek, i dlatego ten mój post. Pozdrawiam Arek.

Wielki Piątek to jeden z dwóch, obok Wielkiej Soboty dni w roku, w których Kościół Rzymskokatolicki nie sprawuje Najświętszej Eucharystii. Wielki Piątek jest w tym Kościele dniem najgłębszej żałoby: dniem skupienia, powagi, wzmożonej pobożności i gorliwych praktyk religijnych. Wiernych tego dnia obowiązuje post ścisły - jakościowy i ilościowy. Ponadto niektóre osoby przez cały dzień dobrowolnie wstrzymują się od jedzenia i picia lub piją tylko czystą wodę i spożywają trochę suchego chleba.
Liturgia Wielkiego Piątku Wielkopiątkowa liturgia (Nabożeństwo Wielkiego Piątku) jest pamiątką męki i śmierci Jezusa Chrystusa zabitego na krzyżu. Przed śmiercią był On biczowany, poddany mękom, zmuszony do dźwigania krzyża, ukrzyżowany i wyszydzany na nim.
Liturgia Wielkiego Piątku składa się z:
1. Liturgii Słowa Bożego
2. Adoracji krzyża
3. Komunii świętej
4. Przeniesienia Najświętszego Sakramentu do Grobu
Tradycje i obrzędy
W Wielkim Tygodniu, a przede wszystkim w Wielki Piątek, w sanktuariach zwanych kalwariami i w niektórych przyklasztornych kościołach odbywają się widowiska pasyjne. Po południu w bocznych nawach wszystkich świątyń odsłaniane są Groby Chrystusa. Obyczaj ten ma już w Polsce kilka wieków tradycji, a Groby Pańskie urządzane są z wielkim staraniem i troską o ich jak najpiękniejszy wystrój. W przygotowaniach Grobów czynny udział biorą parafianie. Zwyczaj pobożnego ich odwiedzania, zwany potocznie chodzeniem na Groby związał się trwale z polską tradycją wielkanocną. Z polską tradycją świąteczną; wielkanocną; związany jest także obyczaj straży grobowych. Co roku zaciągają się do nich ochotniczo strażacy, żołnierze i przedstawiciele różnych organizacji.
Kościoły prawosławne
Kościoły prawosławne rano celebrują Godziny Królewskie, podczas których czytana jest Ewangelia Męki (bez opisu Ostatniej Wieczerzy), nie odprawia się Liturgii Świętej. Wieczorem odprawiana jest Wielka Wieczernia Wielkiej Soboty. Na początku czytane są proroctwa, i kopozycja kompozycja składająca się z opowiadania różnych Ewangelistów. Następnie na pamiątkę zniesienia Jezusa z krzyża wynosi się całun (gr. sindon, cs. płaszczanica), czyli wyhaftowany lub wypisany na ikonie wizerunek ciała Chrystusa złożonego do grobu. Wierni adorują ten wizerunek aż do początku nabożeństwa paschalnego: często przed prawosławnymi świątyniami ustawiają się tego dnia ogromne kolejki.
Dla wiernych jest to (obok Wigilii Bożego Narodzenia) najściślejszy dzień postny w kalendarzu liturgicznym - każdy komu pozwala na to zdrowie powinien powstrzymać się od przyjmowania pokarmów przez cały dzień, aż do pokłonienia się płaszczanicy na wieczornym nabożeństwie. Nierzadko ten ścisły post nie kończy się w piątkowy wieczór, a zachowywany jest przez Wielką Sobotę aż do Wielkanocnego śniadania po nocnej Liturgii.
W Wielki Piątek wieczorem, lub w nocy z piątku na sobotę, odprawiana jest też jutrznia wielkosobotnia, w czasie której odbywa się uroczysta procesja z płaszczennicą. Symbolizuje ona złożenie Chrystusa w grobie.
Kościoły protestanckie
Wielki Piątek obchodzony jest również jako święto przez Kościoły i Wspólnoty Protestanckie. Wierni niektórych Kościołów protestanckich działających w Polsce na mocy obustronnych porozumień i ustaw z Państwem mają w czasie Wielkiego Piątku dzień wolny od pracy, jako że jest to szczególny dzień modlitwy i skupienia, ale bez zbytniego akcentowania żałoby. Tak w tradycyjnych jak i w ewangelicznych Kościołach wyrastających z nurtu Reformacji (zwanych potocznie protestanckimi) w dniu tym odbywają się uroczyste nabożeństwa, podczas których śpiewane są pieśni, czytane są fragmenty z Pisma Świętego i wspominana jest męczeńska śmierć Chrystusa na krzyżu.
Kościół ewangelicko-augsburgski
Dla największego Kościoła protestanckiego w Polsce, Kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego), Wielki Piątek jest najważniejszym świętem w pobożności ewangelickiej. Podczas liturgii wielkopiątkowej szczególne znaczenie ma spowiedź i liturgia komunijna, po kazaniu śpiewane są w dialogu z duchownym tzw. Improperia ("Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił"), milkną dzwony, a krzyż ołtarzowy zasłonięty jest kirem. W tych regionach kraju, w których duchowni noszą tzw. albę śląską (komża), w Wielki Piątek na znak żałoby używana jest tylko czarna toga z białymi befkami. Dla luteran Wielki Piątek jest kwintesencją tajemnicy życia i śmierci oraz kluczowej dla tego Kościoła teologii krzyża (theologia crucis), która rozważana jest zawsze w połączeniu z radosnym wydarzeniem Poranka Wielkanocnego

[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/28372adfde71c39c.html][img]http://images20.fotosik.pl/205/28372adfde71c39cm.jpg[/img][/url]



Temat: Magia a chrześcijaństwo
Cytat: Nie wiedziałem, że w prawosławiu przetrwała funckcja wołchwa

Zależy jak definiujesz termin wołchw. Na Podlasiu mamy prawdziwy kocioł narodowościowy: Białorusini w Dubiczach Cerkiewnych, Litwini w okolicach Puńska. Do tego jeszcze staroobrzędowcy. Na wsi ludzie - zwłaszcza starsi - mówią językiem będącym mieszanką polskiego, białoruskiego i cerkiewnosłowiańskiego. Wyraz wołchw pochodzi z tego ostatniego i oznacza mędrca albo maga. Tak jestem przez niektórych ludzi określany. Inni nazywają mnie szeptuchem albo mówią po prostu "wy". To tak tytułem lingwistycznego wstępu.

Cytat: Powiedz mi, czy w obrzędach odwołujesz się do świętych, którzy przejęli role dawnych Bogów, tj. św. Błażeja (Weles) i św. Eliasza (Perun) ??

św. Błażej jest u nas znany jako Swiaszczennomuczenik Własij czyli męczennik Własjusz - wzywa sie go w przypadku chorób gardła. Natomiast prorok Eliasz jest od suszy.

Odwołuje sie głównie do świętych. W niektórych obrzędach na dobrą sprawę nikogo sie nie wzywa - upraszczając mogę powiedzieć, że wzywam konkretny żywioł (np. oczyszczanie przez ogień, wodę itd).

Cytat: Przy okazji, czy św. Eliasz to prorok Eliasz, nazwany świętym przez prawosławnych? Przepraszki, ale mało wiem o tym wyznaniu...

Prorok Eliasz=św. Eliasz
W Cerkwi prawosławnej można wyróżnić kilka kategorii świętych. Święty może być zaliczony do jednej z 14 kategorii (ja znam tyle może jest więcej), niektóre kategorie mają jeszcze podkategorie (np. wśród mnichów można wyróżnić pustelników i słupników).
Jedną z nich są prorocy/prorokinie. Byli to ci święci, którzy żyjąc przed nadejściem Chrystusa prorokowali różne rzeczy na jego temat. Tutaj podpada Eliasz. Można więc powiedzieć, że Eliasz to święty należący do kategorii prorocy
Inną kategorią świętych są np. męczennicy, do których należy wspomniany wyżej św. Błażej/Własjusz.

Cytat: Jak na takie praktyki zapatruję się oficjalna Cerkiew? Bo słyszałem, że niektóre praktyki mistyczne oficjalnie stosują, np. ćwiczenia oddechowe.

Ćwiczenia oddechowe można podciągnąć w sumie pod hezychazm ale nie w tym rzecz.
Co do stanowiska Cerkwi to jest ono dość hmm skomplikowane. Zacznijmy od tego, że oficjalna nauka Cerkwi swoje, wierni swoje. Prawosławie jest też dość zróżnicowane regionalnie - najwięcej różnego rodzaju zwyczajów można spotkać na Podlasiu i wśród Łemków.
Dla przykładu: cerkiew nie ma nic przeciwko noszeniu pożywienia na groby zmarłych, chowaniu zgodnie z tradycjami regionalnymi (u nas odbywają sie określone obrzędy żałobne a nieboszczyk jest chowany nogami na wschód; krzyż umieszcza sie w nogach aby dusza go widziała idąc do Boga), pewnym zwyczajom związanym z liturgią (zapalanie świeczki określoną ręką, odmawianie niektórych modlitw np. utrenii w domach bez baciuszki itd). Z drugiej strony hierarchia jest przeciwna szeptuchom wszelakim (na tapecie zwykle jest tzw. babka z Orli) - twierdzi, że to szarlataneria przykrywana tylko modlitwą.
Lokalni księża w tej kwestii siedzą cicho bo:
*boją sie ludzi (mężczyźni i kobiety mające "wiedzę" cieszą sie sporym szacunkiem) i przymykają oko na to, że ludzie po liturgii przychodzą do mnie po poradę
*boją sie samych szeptuchów i szeptuch - po sąsiedniej wsi chodzi historia zgodnie, z którą proboszcz kiedyś podczas kazania nazwał miejscowego znachora antychrystem. Pan Włodzimierz ponoć go przeklął i proboszcz dostał skrętu kiszek
*sami stanowią naszą klientelę

Cytat: Słyszałem też, że prawosławni do dziś noszą żywność na groby Przodków w Dziady. Czy towarzyszą temu jakieś dodatkowe obrzędy?

W same Dziady nie. Jest natomiast święto określane jako "dziedowaja subbota". Obchodzi się je w sobotę przed dniem św. Dymitra Sołuńskiego (wypada on 26 X/8 XI). Najpierw jest Liturgia, potem panichida (modlitwa za zmarłych). Kiedyś po panichidzie na cmentarzu przy grobie zmarłego jego bliscy dzielili się pożywieniem i część zostawiali na grobie. Zwykle było to koliwo (gotowana pszenica z miodem i rodzynkami) - wcześniej święcone w cerkwi na specjalnym stole.
Zwyczaj ten niejako zanikł (u nas na Podlasiu jeszcze jest) - dzisiaj zamiast koliwa używa sie kawałeczka prosfory wziętej z cerkwi (jest ona święcona i rozdzielana podczas tzw. litiji).

Jest jeszcze święto znane jako Radonica - przypada ona na dziewiąty dzień po Wielkanocy (w tym roku Wielkanoc jest 27 kwietnia wg kalendarza gregoriańskiego wiec radonica bedzie 6 maja). Ludzie idą na groby i składają na nich pisanki, słodycze i resztki z wielkanocnego stołu. Z tego co wiem i co pisał Jan Złotousty Radonica ma korzenie w wierzeniach Słowian.

To tak bardzo krótko i na temat.



Temat: Kilka pytań o protestantyzm.

Witajcie!
Jestem tutaj nowa. Ale już od dłuższego czasu zainteresowana jestem przejściem z katolicyzmu na protestantyzm. Przede mną jeszcze długa droga, choć podstawowa prawda już dotarła do mnie, a wrażenie było oszałamiające: wierzyć w Chrystusa Pana.
Czytałam trochę o protestantyzmie lecz nadal nurtuje mnie kilka pytań:
1) Jak przedstawia się struktura kościoła protestanckiego? (Nie mogę tego ogarnąć )
2) Jak wygląda przejście z katolicyzmu na protestantyzm? Czy istnieją jakieś ustalone procedury? (Ponowne narodzenie, chrzest itd.)
3) Chciałbym się dowiedzieć czy istnieje jakiś kult Maryi (czy oddawana jest jej cześć, czy tylko szacunek ze względu na urodzenie Jezusa?)
4) Jak wygląda obrzęd mszy świętej i czy to jest msza? Części mszy itd.
5) Czy Pismo Święte jest czyste, w znaczeniu: bez dodatkowych ksiąg?
6) Jakie są święta w kościele protestanckim? Czy Boże Narodzenie i Wielkanoc wyglądają podobnie jak w KRK? (tradycje, obrzędy itd).
Jeśli podobne pytania już gdzieś tu były, to przepraszam, że powielam.

Czuję, że Bóg prowadzi mnie już we właściwą stronę. Jednak proszę Was (Protestantów) o pomoc, bo moja wiedza jest mało uporządkowana.
Pozdrawiam.


Witaj zadałaś bardzo dużo pytań na które trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, gdyż protestantyzm nie stanowi jednolitej struktury kościelnej. Mozna w nim dostrzec dwie wyraźnie struktury kościoły ewangelickie (metodyści, luteranie, reformowani) i ewangeliczne (baptysci, zielonoświąkowcy, wolni chrześcijanie, ewangeliczni chrześcijanie).

Kazdy z tych kościołów ma rózne sturktury organizacyjne, typu ewangelickiego najczęściej prezbiteriańsko episkopalne, zas ze ewangeliczne najczęściej zbliżone do kongregacjonalizmu (czyli zarządzane demokratycznie).
Odonośnie puntku 2 to zalezy od danej wspólnoty i w niej nalezy się pytać. w Kościele baptystów nalezy być ochczonym w wieku świadomym na wyzanieni wairy i złozyć deklarację przystąpienia. Jesli brak chrztu to wraz z chrztem nastepuje najczęściej automatyczne przyjęcie do zboru.
W żadnym z kościołów protestanckich nie ma kultu Marii, modlitwy do świętych oraz modlitwy za zmarłych. Wynika to z teologii protestantyzmu.

Nabożeństwo protestanckie różni się od siebie w zależności od wyznania. Trudno tutaj jednoznacznie podać informację jak wygląda. Raczej jeśli jest jakaś stała liturgia to w formule szczątkowej. w niektórych kościołach Pamiątka Wieczerzy Pańskiej (komunia) jest obchodzona co tydzień w innych co miesiąc. Niektóre wspólnoty nie mają stałych elementów nabożeństwa poza piesnia, czytaniem słowa Bożego, modlitwą i kazaniem. Wszystkie elementy są dowolnie dobierane według uznania prowadzacego nabożeństwo.

Kanon Pisma Świętego jest taki jak protestnacki czyli bez ksiąg wtórnokanionicznych.
W zasadzie nie ma jakiejś stałej listy świąt, to też zależy od denominacji. U baptystów jest Wielki Piątek, Wielkanoc i Boże narodzenie, czasami w niektorych zborach Zielone Świątki. Są też takie święta jak dzień reformacji, dzień rodziny itp. Zależne od tradycji danego kościoła lub nawet tradycji danego zboru.

Najprościej proszę udać się do paru zborów protestnckich i tam na miejscu można zobaczyć jak wygląda nabożeństwo protestanckie, zawsze po nabożeństwie można porozmawiać z pastorem lub kimś ze zboru.



Temat: Jerzy Przybył
Z Wikipedii:

Jerzy Przybył używa także pseudonimu Jan Pol (ur. w 1943 roku w Pomianach k. Kępna) – polski malarz, grafik i rzeźbiarz. W 1981 roku wyjechał z Polski i osiedlił się w Szwecji, gdzie mieszka do dziś.

Cytat: W rozumieniu artysty sztuka może a nawet powinna pomagać człowiekowi przez doznania trascendentne, pozazmysłowe, przez odsłanianie nadrzeczywistych tajemnic przeszłości w kreowaniu konstruktywniej rzeczywistosci, aby poprzez nią z kolei kreować widzenie przyszłości. Twórczość Przybyła można określić jako próbę zbudowania mitycznego wehikułu czasu, którym współczesny człowiek mógłby wrócić do korzeni swojej cywilizacji, do zaniechanych systemów wartości, zdobyć się na refleksję, pozwalająca mu na przezwyciężenie ”kosmicznego” chaosu obecnych form cywilizacyjnych.

Seweryn Wisłocki, ” Miesiecznik spoleczno- kulturalny ”Slask” maj 1997

Autor o swojej wizji mitologii słowiańskiej:

Cytat: Mitologia słowiańska była nacechowana animizmem i wyrastała ze świata natury i przeświadczenia, że natura ta nie jest zła. Uczy ona człowieka jak żyć w harmonii z naturą i otoczeniem. Bogowie słowiańscy byli częścią natury, lecz bardziej jej pojęciami niż postaciami. Mitologia ta odwołuje się do życia , a także do uduchowionej natury.

W odniesieniu do tej mitologii nie sposób jednoznacznie wyjaśnić symboli określających jej bogów. Dla współczesnego badacza podstawowym materiałem badawczym jest spuścizna kultury ludowej jako głównego przekaźnika przeszłości. Tradycja, obrzędy i nakładająca się na to religia chrześcijańska dają pewne okruchy wiedzy o tych bogach, których cechy (atrybuty) przejęli świeci chrześcijańscy. Wiele cech bogów słowiańskich przejęła polska Madonna i weszła bezkolizyjnie w obrzędy kultu pogańskiego, które jednak z czasem zatraciły swój pierwotny charakter. Do dziś przetrwało wiele z tych obrzędów , na przykład związanych z kultem Madonny czy noc świętojańska, a niektóre zakorzeniły się w obrzędach stricte chrześcijańskich, jak Boże Narodzenie, Wielkanoc, czy święta świętych chrześcijańskich: Andrzeja, czy Jerzego, Matki Boskiej Gromnicznej.

I znaczące spostrzeżenie szwedzkiej publicystki:

Cytat: Dlaczego saga i mit ma tak mało miejsca w szwedzkim społeczenstwie? Dlaczego nie wzywamy części imponujacych Nordyckich opowiesci o bogach w sztukach, dyskusjach i w nauce? Dlaczego dzieci szwedzkie znaja lepiej islam, indyjską wiarę, Marksa teorie niż nordycką mitologię? Kiedy widzę obrazy polskiego artysty w Galleri Geijer w Nybro uczułam ukłucie w sercu. Jerzy tylko siedem lat w Szwecji i posiada większe uczucie i głebszą wiedzę o nordyckiej mitologi niż ja sama. Czuję się zazdrosna, pozbawiona wiedzy i przeżyć które mogły być moimi.

Fantazyjny Collage, Gunilla Petri, Barometern, Kalmar 21/11 1988

Oficjalna strona Jerzego Przybyła:

http://jprzybyl.com/



Temat: FESTIWAL HUCULSKI
Program Festiwalu Huculskiego im. Stanisława Vincenza
Kraków 14-17 marca 2008

Koncerty, teatr, filmy ...
Wystawy
Konferencje, wykłady, panele...

Piątek 14 marca

8 45
"Huculi, Bojkowie, Łemkowie - tradycja i współczesność"
konferencja naukowa - Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza15
14 00
Promocja katalogu "Huculszczyzna. Ceramika pokucka w kolekcji Muzeum Narodowego
w Krakowie" oraz pokaz Huculskiego Rzemiosła i Ceramiki Pokuckiej Muzeum Narodowe,
al. 3 Maja 1
16 00
Korowód huculskich koni i muzyki
Barbakan - Floriańska - Rynek Główny - Grodzka - Kanonicza
17 00
Oficjalne otwarcie Festiwalu oraz wernisaż wystaw festiwalowych
Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza 15
19 00
"Huculszczyzna i Podhale jako źródła myśli filozoficznej Stanisława Vincenza i ks. Józefa Tischnera"
panel dyskusyjny, pokaz filmów, muzyka Romana Kumłyka, Jana Karpiela -Bułecki , gościnnie: Stanisława Trebunia-Staszel i Paweł Staszel
Wyższa Szkoła Europejska im. ks J. Tischnera, ul. Westerplatte 11

Sobota 15 marca

9 00
Uroczysta msza św. w intencji Stanisława Vincenza
fragm. Stabat Mater Pergolesiego , wyk. A.Cząstka solistka Opery Krakowskiej Kościół Najświętszego Salwatora, ul. św. B ronisławy 9
10 00
Pochód z huculskimi trembitami do grobu S.Vincenza
Cmentarz Salwatorski, ul. św. B ronisławy
13 00
Płajami i bezdrożami Czarnohory i Gorganów - panel turystyczny
Prezentacja tras turystycznych, pokazy slajdów
COTG PTTK, ul. Jagiellońska 6
13 00
Architektura na Huculszczyznie
konferencja, dyskusja, wystawa - ul. Kanonicza 1
16 00
Pokaz filmów "Śladami Vincenza" i "Ja Hucuł", spotkanie z reżyserami kino Paradoks, Centrum Młodzieży, ul. Krowoderska 8
2000
Spektakl filmowo-teatralny "Huculskie Historie Vincenza"
reż. W. Czechowski, wyk. K. Żogała, K. Kwiatkowski, T. Szuchardt,
Koncert tradycyjnej muzyki huculskiej - Roman Kumłyk z Kapelą Czeremosz
kino Paradoks Centrum Młodzieży, ul. Krowoderska 8

Niedziela 16 marca

900 - 1200
"Rozwój turystyki w Karpatach - w poszukiwaniu idei, piękna czy rozrywki?" - panel dyskusyjny, COTG PTTK, ul. Jagiellońska 6
1100-1330
Huculska Paska 1. Koncert i kiermasz w ramach VI Wielkanocnego Festiwalu Tradycji i Obrzędu, Plac Wolnica
1100 -1530
Huculska Paska 2. Warsztaty pisankarskie, hafciarskie, pokazy huculskiej kuchni , Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza15
1500 - 1700
Przegląd filmów o tematyce huculskiej , spotkania z twórcami
Kino ARS, ul. Św. Jana 6
19 00
Huculskie Muzyki - Galowy koncert Orkiestry Świętego Mikołaja i Kapeli Czeremosz Romana Kumłyka
Centrum Kultury Rotunda, ul. Oleandry 1

Poniedziałek 17 marca

1800
Koncert Romana Kumłyka z kapelą Czeremosz w Zabierzowie
Centrum Kultury w Zabierzowie, ul. Szkolna 2
1930
Huculskie trąby - wykład prof. I. Macijewskiego -największego znawcy huculskiej muzyki
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ , ul. Gołębia 9, sala 5




Temat: Festiwal Huculski
Juz dzisaj serdecznie zapraszam do Krakowa na Festiwal Huculski.

Program Festiwalu Huculskiego im. Stanisława Vincenza
Kraków 14-17 marca 2008

Piątek 14 marca

8 45
"Huculi, Bojkowie, Łemkowie - tradycja i współczesność"
konferencja naukowa - Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza15
14 00
Promocja katalogu "Huculszczyzna. Ceramika pokucka w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie" oraz pokaz Huculskiego Rzemiosła i Ceramiki Pokuckiej - Muzeum Narodowe, al. 3 Maja 1
16 00
Korowód huculskich koni i muzyki
Barbakan - Floriańska - Rynek Główny - Grodzka - Kanonicza
17 00
Oficjalne otwarcie Festiwalu oraz wernisaż wystaw festiwalowych
Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza 15
19 00
"Huculszczyzna i Podhale jako źródła myśli filozoficznej Stanisława Vincenza i ks. Józefa Tischnera"
panel dyskusyjny, pokaz filmów, muzyka Romana Kumłyka, Jana Karpiela -Bułecki , gościnnie: Stanisława Trebunia-Staszel i Paweł Staszel
Wyższa Szkoła Europejska im. ks J. Tischnera, ul. Westerplatte 11

Sobota 15 marca

9 00
Uroczysta msza św. w intencji Stanisława Vincenza
fragm. Stabat Mater Pergolesiego , wyk. A.Cząstka solistka Opery Krakowskiej Kościół Najświętszego Salwatora, ul. św. B ronisławy 9
10 00
Pochód z huculskimi trembitami do grobu S.Vincenza
Cmentarz Salwatorski, ul. św. B ronisławy
13 00
Płajami i bezdrożami Czarnohory i Gorganów - panel turystyczny
Prezentacja tras turystycznych, pokazy slajdów
COTG PTTK, ul. Jagiellońska 6
13 00
Architektura na Huculszczyznie
konferencja, dyskusja, wystawa - ul. Kanonicza 1
16 00
Pokaz filmów "Śladami Vincenza" i "Ja Hucuł", spotkanie z reżyserami kino Paradoks, Centrum Młodzieży, ul. Krowoderska 8
2000
Spektakl filmowo-teatralny "Huculskie Historie Vincenza"
reż. W. Czechowski, wyk. K. Żogała, K. Kwiatkowski, T. Szuchardt,
Koncert tradycyjnej muzyki huculskiej - Roman Kumłyk z Kapelą Czeremosz
kino Paradoks Centrum Młodzieży, ul. Krowoderska 8

Niedziela 16 marca

900 - 1200
"Rozwój turystyki w Karpatach - w poszukiwaniu idei, piękna czy rozrywki?" - panel dyskusyjny, COTG PTTK, ul. Jagiellońska 6
1100-1330
Huculska Paska 1. Koncert i kiermasz w ramach VI Wielkanocnego Festiwalu Tradycji i Obrzędu, Plac Wolnica
1100 -1530
Huculska Paska 2. Warsztaty pisankarskie, hafciarskie, pokazy huculskiej kuchni , Fundacja św. Włodzimierza, ul. Kanonicza15
1500 - 1700
Przegląd filmów o tematyce huculskiej , spotkania z twórcami
Kino ARS, ul. Św. Jana 6
19 00
Huculskie Muzyki - Galowy koncert Orkiestry Świętego Mikołaja
i Kapeli Czeremosz Romana Kumłyka,
Centrum Kultury Rotunda, ul. Oleandry 1

Poniedziałek 17 marca

1800
Koncert Romana Kumłyka z kapelą Czeremosz w Zabierzowie
Centrum Kultury w Zabierzowie, ul. Szkolna 2
1930
Huculskie Trąby - wykład prof. I. Macijewskiego -największego znawcy huculskiej muzyki
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ , ul. Gołębia 9, sala 5

wiecej informacji na stronie http://www.artica.org.pl/




Strona 1 z 2 • Wyszukano 62 wypowiedzi • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates