Obrona cywilna (w polsce)

Strona Główna
Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: Obrona cywilna (w polsce)
 




Temat: cysterny z chlorem w centrum miasta!
wszystkim zainteresowanym polecem:
www.maski.obrona-cywilna.pl/article1.htm
nie słyszałem, żeby powstawały tzw. maski uniwersalne, ale jeśli chodzi o
skażenie chemiczne przemysłowe, to każda zda egzamin - również w walce z chlorem
:) Tutaj nie będę się z Tobą spierał. Nie piszemy tutaj o warunkach bojowych, no
i drążąc temat, która maska jest uniwersalna, a która nie, szybko dojdziemy do
uświadomienia sobie, że są środki chemiczne, które przenikają przez gumę i fakt,
czy pochłaniacz jest uniwersalny czy nie, na niewiele się tutaj zda.

Filtropochłaniacze mają termin ważności ~10 lat. Mówię tutaj o tych, które w
Polsce najłatwiej spotkać. Zachodnie mogą mieć gwarancję nawet do 20lat.
Najważniejsze to data produkcji i to, czy filtropochłaniacz był, czy nie był używany

Jeśli chodzi o czas ochrony 15-20 min. Cóż, tutaj absolutnie się z Tobą nie
zgadzam, większość zestawów (część twarzowa i pochłaniacz) są tak konstruowane,
żeby zapewniać ochronę około doby. Większość masek, które można kupić to modele
wojskowe (i jak ma się wybór wojskowa czy cywilna, to zawsze kupować tę
pierwszą! - ale zwracać uwagę na termin przydatności pochłaniacza, żeby nie
kupić jakichś zapasów magazynowych sprzed 20 lat) no i wyobraź sobie, że
żołnierz przebywa na terenie skażonym chemicznie i musi zajmować jakąś tam
pozycję - gdyby miał wymieniać pochłaniacz co kwadrans, no to chyba ciężarówką
trzeba by mu te pochłaniacze dowozić, bo sam by tego nie uniósł :)




Temat: Rosja i jej zapędy
Bójcie sie Polacy, bójcie
Polska jest krajem bezbronnym. Mała armia, źle uzbrojona. Zbyt mało
budżetu idzie na wojsko. Za to miliony wydaje sie sportowców, którzy
zrobili sobie wycieczkę do Pekinu.
Ludzie otyli, tylko żrą i walczą z nadwagą. Gotowość bojowa zerowa.
Obrona cywilna właściwie nie istnieje. Czy ktoś wie, gdzie w ich
dzielnicy znajdują sie np. schrony.
Gdyby Rosja wkroczyła do Polski Zachód i USA baliby sie nawet
otworzyć jadaczki, jeszcze potępiliby Polskę za rozpoczęcie wojny
obronnej.
Bo interesy i szmal dla Zachodu ważniejsze niż człowiek i pokój.
Dalej sie kłóccie, dalej budujcie sobie te ville, rozbijacie sie w
drogich samochodach i czujcie sie bezpiecznie, bo niby należycie do
NATO. Już widzę jak żołnierze NATO będą walczyć i ginąć w Polsce.
Dzisiaj Gruzja, jutro.....
Polacy dopiero coś zaczną rozumieć, jak zaczną wyganiać ich z tych
villi i rekwirować te samochodziki. Jak sypną im sie te układziki i
zrozumieją, że nie są tacy cwani.
Z Armią Czerwoną nie będzie dyskusji i mądrowania się.

www.youtube.com/watch?v=bWwE56y-THM





Temat: Maski włóż! - maski przeciwgazowe w Polsce
W zeszlym roku, po wybuchu II Wojny Perskiej, dostrzeglem prawie kompletny brak
rzeczowej informacji o maskach w polskim internecie. Zapraszam PT Dziennikarzy,
Funkcjonariuszy i wszystkich Zainteresowanych do serwisu, uruchomionemu dzieki
zyczliwosci Domu Wydawniczego Bellona: www.maski.wojsko.pl / www.maski.obrona-
cywilna.pl TO NIE JEST SPAM - prosze P.T. Moderatorow o nieusuwanie! Ta
informacja moze uratowac komus ZYCIE. Dziekuje. Przy okazji zwracam sie z
prosba do P.T. Dziennikarzy o upowszechnienie informacji o tym serwisie.
Autorytety w dziedzinie ochrony przeciwchemicznej pracuja w Polsce w
nastepujacych stolecznych instytucjach: Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii
(Rembertow, tematem zainteresowany jest rowniez Wojskowy Instytut Chemii i
Epidemiologii) oraz Centralny Instytut Ochrony Pracy.



Temat: Dorn: służba cywilna pijaków i zomowców
pansloik napisał:

> Hmm, ale zaatakowano ostro Dorna. Najwidoczniej chlop musi miec racje skoro
> opluwa go cala sfora atakujacych. Sam nie przepadam za pogladami gloszonymi
> przez PIS ani za Dornem, ale akurat w tej sprawie przyznaje mu racje, widze po
> prostu rzeczywistosc taka jaka jest.

rzeczywistosc jest taka ze w oc (obrona zywilna i jej piony) pracuja same
znajomki burmistrzow, wojtow i inne rodzinki rzadzocych a nie zomowcy (wiem, bo
mam duzo z tym wspolnego. ktos moglby powiedzic i co z tego? ano to, ze nie maja
oni absolutnie zadnego pojecia. zarzadzanie kryzysowe (to tez oc) to dla nich
czarna magia. obrona cywilna miala dobra w miare ustawe ale miller ja spieprzyl.
W Polsce OC sluzy w zasadzie tylko do walki ze skutkami katastrof zywiolowych.
Niestety ani schronow jako takich nie mamy 16% - tylko dla tylu znajdzie sie
schronienie (tylko dla rzadzacych, chociaz dla oni do nich wchodzic powinni w
ostatniej kolejnosci), dla porownania w Szwajcarii schrony posiada 90 procent
mieszkancow. a jak ktos mowi o likwidacji OC to niech se w leb strzeli. w kazdym
cywilizowanym panstwie taki organ istnieje, i co wiecej dostaje od panstwa
gruba kase. dzieki temu, mieszkancy moga spac spokojnie, bo nawet jak bedzie
jakas sytuacja kryzysowa to zajma sie tym specjalisci a nie ludzie nie majacy o
tym pojecia.



Temat: Upał zabija Węgrów
Upał zabija Węgrów
Akurat przez te największe upały mogłem zobaczyć i podziwiać, jak sprawnie
działała węgierska obrona cywilna: setki pracowników i jeszcze więcej
ochotników taszczyło i rozdawało wodę w butelkach (do picia) i w woreczkach
(na głowę) i dosłownie łapali na chodniku mdlejące osoby, wzywając natychmiast
karetkę. I to dzięki tym ludziom, i sprawnej organizacji bezpośrednio od upału
zmarło kilka osób. Pozostałe to głównie pacjenci szpitali w stanie ciężkim,
którym upał przyśpieszył zgon, no i ci, którzy zaniedbali uzupełniania płynów
i zmarli od odwodnienia.

Jak by to wyglądało w Polsce?

p.s.
Temperatura czterdzieści stopni to ta mierzona w cieniu. Rzeczywista
temperatura w betonowym mieście jest kilka - kilkanaście stopni wyższa.



Temat: Mapa Problemów
Ponieważ w Polsce i za sto lat Zakład Energetyczny nie wybuduje
porządnej linii wysokiego napięcia to proponuje żeby gmina zakupiła
agregaty prądotwórcze. W Radzyminie wyłączenia prądu są podobnie często
jak we wsi Pigża pod Toruniem w latach 70-tych (telefony w nielicznych
domostwach były na korbkę). Wiem, że w gminach powołuje się sztaby
antykryzysowe, jest jakaś tam obrona cywilna.



Temat: 48 godzin...
Chociaz z drugiej strony...
Chociaz z drugiej strony faktem jest, ze niekore miasta w Polsce po cichu sie
przygotowywuja na ewentualne zagrozenia.
Tu o tym pisza:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1376414.html
Moze zatem i marecka obrona cywilna bez zbednego rozglosu sprawdza stan naszego
przygotowania? (stan masek, procedury awaryjne itp.)




Temat: Za 2 godziny z Indonezji przybędzie Pan T.Sunami
Trzęsienie ziemi może być "poziome" lub "pionowe". Poziome nie wywołuje
tsunami. Wtedy (parę lat temu) właśnie takie było...

A za system powiadamianie powinno dziś służyć radio i telewizja.
Teoretycznie za sytuacje kryzysowe w Polsce odpowiada Obrona Cywilna.
Ostatnie ćwiczenia OC odbyły się chyba przez 1989 rokiem... może się mylę,
chyba coś-tam ćwiczyli po tej katastrofalnej powodzi.




Temat: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC
"I oto, we współczesnej Polsce, w przededniu kolejnej rocznicy wybuchu
wojny, "Gazeta Wyborcza" (magazyn "Duży Format", 13-14.08.2003) zamieszcza
obszerny wywiad z bydgoskim historykiem prof. Włodzimierzem Jastrzębskim, który
stawia tezę, że 3 i 4 września 1939 roku cywilno-paramilitarne bojówki polskie
dokonały rzezi niewinnych Niemców. Jastrzębski uważa, że ze strony Niemców nie
było żadnej dywersji, a przyczyną polskiej akcji była "antyniemiecka histeria"
rozniecana przez kilka poprzedzających wybuch wojny miesięcy przez prasę
endecką, chadecką i sanacyjną. Tak oto, bydgoski uczony zwrotu o 180 stopni w
stosunku do tego, co sam pisał jeszcze 20-30 lat temu. "Odkrycie" jakiego
dokonał obecnie stoi w zasadniczej sprzeczności z jego poprzednimi
publikacjami, m.in. takimi jak: "Pierwsze miesiące okupacji hitlerowskiej w
świetle źródeł niemieckich" (Bydgoszcz 1967), "Dywersja czy masakra? Cywilna
obrona Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku" (Gdańsk 1988). O zastawiającej wolcie
pana profesora pisaliśmy już na naszych łamach kilka lat temu. Okazuje się, że
temat powrócił niczym bumerang."
myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=historia&parStrona=2&nr=2003082717122

Jastrzebski byl zmuszony tak napisac, bo nie on sam "badal" przez 5 lat te
wydarzenia, tylko robil to z cala grupa studentow, wiec nie mogl klamac.




Temat: Strażacy będą ratować numer 112
Strażacy będą ratować numer 112
No bzdura goni bzdurę. Tylko w Polsce można tak tworzyć system, żeby
zupełnie go zamieszać. W tej chwili istnieją numery służb czyli
straży, policji, pogotowia dodatkowo dodano obowiązek całodobowy
Centrum Zarządzania Kryzysowego dodatkowo żeby było weselej tworzy
się jeszcze inny system centrum Powiadamiania Ratunkowego. Tworzy go
straż a jak inaczej dzielni strażacy biorą wszystko, zadławili się
Obroną Cywilną teraz zadławią się z powodu braku środków oraz
możliwości numerem 112. Mówi się że cywile nie dają rady, to tak jak
miejscami strażacy potrafią zrobić zamieszanie to nikt nie potrafi.
Te zapiski na karteczkach, które potem wprowadzane są żmudnie do
systemu to dziwactwo jakiego świat nie widział. Dlaczego nie robi
się jednego systemu alarmowego zgłoszeniowego z jednym numerem
alarmowym i porządnym lokalizatorem tego nikt nie wie. Za to łączy
się 3 lub 2 powiaty pod jedno CPR bez systemu lokalizacji oj będzie
wesolutko będzie.



Temat: Błędy lekarskie...
1. sąd o lekarski mówi o naruszeniu etyki zawodowej; więc pomyłka lekarska
jeśli nie wynika z rażącego niedbalstwa takowym nie jest. I tak sądy lekarskie
są wyjątkowo spolegliwe wobec chorych.
2. W Polsce lekarz ma także odpowiedzialnośc karną oraz cywilną.
3. Polskie prawo cywilne nie uznaje winy. Polskie prawo cywilne uznaje szkodę i
jej sprawca musi zrekompensować jej skutki. Oznacza to, że pozywający musi
udowodnić szkodę, a obrona musi udowidnić brak związku szkody z deliktem.



Temat: Quo vadis armio?
odyn06 napisał:

>
> Tutaj Wildstein się myli. Armia zawodowa winna być uzupełniona przez Obronę
> Regionalną/Gwardię Narodową. Obrona Cywilna to inna bajka. Działa bez broni.

Wildstain nigdy sie nie myli....

Przesada oczywiscie, ale nie jest prawda ze myli sie w kwestii obbrony
cywilinej. On tylko inaczej ja rozumie niz ty, inaczej niz w rozumialo sie to w
PRL. Obrona cywilna, to bowiem nie ludzie, nie głównie ludzie przynajmniej, lecz
przede wszystkim system. Zestaw skoordynowanych procedur tworzacych caly system,
a wchodzacy w jego sklad ludzie, to tylko wykonawcy tych procedur, a nie jego
glowny element.

Wildstain nie myli sie jednak w najwazniejszej kwesti. Ja rowniez podnosilem ja
na tynm forum wielokrotnie - polskie spoleczenstwo zatracilo w swej masie
instynkt samozachowawczy, i naprawde jest przekonane ze wojny w Europie raz na
zawsze sie skonczyly. A to g.... prawda. Szkoda ze prawie nikt juz dzis nie
pamieta w Polsce, ze podobne przekonanie bylo powszechne w Europie lat 20-tych
XX w....

Jak świat swiaatem, zawsze, ale to zawsze sprawdza sie prawda si vis pacem
para bellum
. To jedna z tych reguł, ktore nie maja nawet wyjatków ja
potwierdzajacych.... I jak swiat swiatem, przekonanie o koncu wojen, zawsze
konczylo sie katastrofą.

Gorzej, ze to przekonanie naiwnych, podziela Tusk ze swoim pożal sie boże
rządem. Najwazniejsze, aby wygrac wybory przeydenckie na niebieskie soczewki i
błękitna koszule. Zadnych faktycznych reform, zadnych unowoczesnien, tylko
konserwowac, nic nie modernizowac, itd. Armia jest tego jednym z najlepszych
przykladów.

Nie zyje w Polsce, ale obserwując ja z boku, czasem mnie boli to co widze, a
czasem mam po prostu ochote jak Jorl odciąć sie od niej - nie jestem masochistą.




Temat: Test sprawdzający do służby sywilnej!!!!!!!
- znajomość zasad pracy sztabowo-biurowej w resorcie obrony narodowej -
powinnaś zdobyć (ostatecznie w Poznaniu jest jakaś szkoła wojskowa)podręcznik
do administracji wojskowej - sądzę, że wszstkie uczelnie w Polsce korzystają z
jednej, góra dwóch pozycji, chyba, że są to skrypty wydawane przez poszczególne
uczelnie. przeczytać już nie zdążysz, ale przynajmniej przekartkuj, sprawdz czy
w książce jest słowniczek, obejrzyj wzory korespondencji - zwróć uwagę na
różnice w stosunku do cywilnej.
- poświadczenie bezpieczeństwa osobowego dostępu do informacji niejawnych o
klauzuli tajności "poufne" - obwaiam sie , że jeżeli go nie posiadasz to twoje
szanse są minimalne,
- sądzę, że pierwszeństwo będą miały osoby z odbytą służbą wojskową - co jest
typowe dla takich stanowisk
- umiejętność obsługi komputera - dowiedz się przynajmniej jakie rodzaje
programów (nazwy !!!) są uzywane w administracji wojskowej
Głównymi zadaniami Wojskowej Komendy Uzupełnień są:
- administracja rezerw osobowych ( kto jest powoływany do wojska, komu
się "upiecze" z portalu MON ściągnij sobie dane liczbowe przynajmniej 3 lata do
tyłu, tam też znajdziesz wszyskie akty prawne)
- jaka rolę pełnią WKU, komu są podporzadkowane (hierarchia w wojsku to
podstawa)
- kto kieruje każdą WKU i za vo jeje szef odpowiada,
- co wchodzi w zakres współdziałania WKU ze starostwami powiatowymi, aco z
Obroną Cywilną,
- na czym polega zabezpieczenie mobilizacyjnego rozwinięcia jednostek
wojskowych,
- jak odbywa się powoływanie żołnierzy rezerwy do czynnej (kontraktowej) służby
wojskowej, a jak rezerwy do odbycia ćwiczeń wojskowych,
- powtórz stopnie wojskowe w poszczególnych formacjach - muisz po pagonach
rozpoznać do kogo mówisz w komisji - pomyłki w szarżach nikt ci nie wybaczy,
- jaki wpływ na WKU na rekrutację kandydatów do szkół wojskowych,
- na czym polega ewidencja wojskowa osób podlegających powszechnemu obowiązkowi
obrony,
- jak wygląda orzekanie o udzielemiu poborowym odroczeń zasadniczej służby
wojskowej,
- jak wygląda wniosek o wykonanie świadczeń osobistych i rzeczowych na cele
obronne państwa - podaj przykłady,
- co do kreowania pozytywnego wizerunku Wojska Polskiego na ternie działania
WKU możesz już lat wodę.



Temat: Terroryzm
Właśnie. Wracając do ludzi.
Rozmawiałem kilka godzin temu ze specjalistą od zwalczania terroryzmu na temat
tego, co grozi naszemu miastu i Polsce. Powiedział, że najważniejszy w tym
wszystkim jest efekt psychologiczny. Bo przecież powoli zaczyna nam odbijać,
ludzie zaczynają panikować i to wcale nie jest przesada. Podał przykłady:
kuriozalna decyzja na temat zwiedzania latarni morskich w naszym regionie
wydana przez Urząd Morski albo sprawa komina Wiskordu (niby nie związana z
terroryzmem, ale - według mojego rozmówcy - tak, bo związana z bezpieczeństwem
regionu). Można się kłócić, gdzie przebiega granica między działaniami
antyterrorystycznymi a obroną cywilną, ale faktem jest, że ludziom w naszym
regionie zaczynają puszczać nerwy. Podobnie więc pewnie dzieje się w całym
kraju.
Nie przestanę się czepiać polityków, że wpakowali nas w tę terrorystyczną
wojnę. Moglibyśmy spokojnie sobie z tymi Arabami studiować na uczelniach,
ciesząc się, że nie chcą od placów na meczety w centrum miasta, a tylko dobre
wykształcenie. Moglibyśmy pożyć sobie jeszcze spokojnie wiedząc, że z powodu
naszej gospodarczej nieatrakcyjności dla Arabów i katolicyzmu, póki co nie
grozi nam ostrzejsza konfrontacja z muzułmanami. A teraz będziemy się bać i
zastanawiać, kiedy nas też uznają za "sługusów Ameryki" albo czy przypadkiem
jakiś polski żołnierz, wykonując swoje normalne czynności służbowe w Iraku, nie
narazi się jakimś muślimom i wywoła religijny incydent, za który ktoś zdecyduje
się nam odpłacić bombą. I pomyśleć, że w tym kraju miało się robić normalniej...

________________________

pismak_logowany@gazeta.pl



Temat: O tym jak SLD i Belka przygotowali nas na kryzys
O tym jak SLD i Belka przygotowali nas na kryzys
Nasz kraj jest kompletnie nieprzygotowany mentalnie. Świadczy o tym choćby
wypowiedź premiera Marka Belki, który stwierdził, że dopiero zamach
terrorystyczny pozwoli na wykrycie niesprawności systemu. Dyskredytuje go to
zupełnie jako polityka. Dziś w Polsce brakuje wszystkiego: nie ma w państwie
osoby odpowiadającej za zarządzanie kryzysowe, zabezpieczenie kraju, za akcje
ratunkowe przeprowadzane po zamachu, likwidowanie jego skutków, ratowanie
ludzi. Nie jest kimś takim ani minister spraw zagranicznych, ani minister
obrony. Właśnie mieliśmy doskonały przykład: w dniu zamachu w Londynie
premiera nie było w kraju, a wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka nagle stała
się osobą zarządzającą jakimś komitetem, powołanym zapewne na kolanie.

Politycy nie są przeszkoleni, a jeśli nawet przechodzą jakieś treningi, nie
widać tego po nich: nie wiedzą, jak się zachować i wypowiadać. Pełna
amatorszczyzna. Smutny, przygnębiający obraz.

Może to zabrzmi fałszywie, ale zapewniam, że za czasów premiera Jerzego Buzka
było inaczej. Powołany został komitet Rady Ministrów do zarządzania
sytuacjami kryzysowymi, na czele którego stanął wicepremier-minister spraw
wewnętrznych, czyli osoba dowodząca większością instytucji odpowiedzialnych w
razie kryzysu: policją, strażą graniczną, obroną cywilną i oczywiście
jednostką “Grom”. Osoba mająca wszystkie karty w jednym ręku. Byłem
sekretarzem tego komitetu. Prowadziliśmy ostre treningi dla członków rządu,
np. w środku nocy wzywaliśmy wicepremierów i ministrów do centrum zarządzania
kryzysowego, które udało się zbudować dzięki pomocy USA. Dziś już go nie ma,
zostało rozparcelowane. Prowadziliśmy dla rządu symulacje, w czasie których
ministrowie uczyli się podejmować decyzje w ramach swych kompetencji.

wiadomosci.onet.pl/1237219,2677,1,kioskart.html



Temat: Dla Poznaniaków 11 listopada to święto rogala.
Porównywanie powstań nie ma sensu. Trzeba zrozumieć, że odzyskanie
niepodległości i połączenie ziem z trzech zaborów było wielkim dziełem, jak i
późniejsza obrona przed bolszewizmem. Mimo upływu ponad 80 lat widać róznice
między wschodnią i zachodnią częścią kraju. Niedawno dotarło do mnie że zaledwie
20 km za Warszawą za Radzyminem to jest Polska prawosławna. Mieszkają tam od
zawsze Białorusini, a nam w Wielkopolsce wydaje się, że w Polsce mieszkają tylko
Polacy. Oni także walczyli z bolszewikami o niepodległość. Piłsuckiemu udało się
doprowadzić zryw niepodległościowy do sukcesu i to było tam jedyne udane
powstanie, bo to tak należy nazywać odzyskanie niepodległości przez ścianę
wschodnią. Należy także pamiętać o Powstaniach Śląskich, w których brali udział
Poznańczycy.
Ocena Powstania Warszawskiego nie może być jednoznaczna. Zginęło setki tysięcy
ludzi miasto zostało znisczone jakby zrzucono bomę atomową. Gdyby AK nie dało
rozkazu rozpoczęcia powstania, to doszłoby do spontanicznego zrywu, a ofiar
byłoby znacznie więcej. Ludzie chcieli dać odwet niemcom. Po klęsce żołnierze AK
kapitulowali i poszli do niewoli,a ludnośc cywilna do Pruszkowa, a tak byłoby
mordowanie wszystkich tak jak miało to miejsce np. na Woli. Poztym tysiące ludzi
z Wartegau zostało przesiedlonych do Generalnej Guberni, gdzie wielu było w AK.
U nas nie mogło go byc na masową skalę, chociazby z tego powodu, że w Poznaniu
połowa ludności to byli niemcyi łatwo było zdekonspirować. Dowodem jest ścinanie
głów Wielkopolan. Licytowanie się martyrologią jest bez sensu, choć z moich
bliskich w czasie II Wojny zginęły 3 osoby jedna w Obozie Koncentracyjnym, a
dwie z ręki żołnieży radzieckich.
Data 11 listopada jest datą umowną określona przez ustawę. Zbieżność z naszym
Świętem Marcina jest bardzo dobra. Dzięki temu jest to Święto radosne. Dobrze by
było gdyby ta radość udzieliła się także ścianie wschodniej i mogłyby to zrobic
nasze Rogale Marcińskie! W przyszłym roku należy je wysłać w prezencie do
Stolicy i innych miast (gdzie są TV regionalne) by mogli przekonać jakie są
wspaniałe. Mogłaby to zrobić kapituła, która daje certyfikaty na ich wyrób.
Każdy kto wypieka powinien złożyć się w naturze na ten prezent. Do Prezydenta
RP powinna jechać co roku delegacja Kapituły z koszyczkiem rogali. Rogale to
nasza Poznańska tajna broń, którą trzeba umiejętnie wykorzystać do
upowszechniania tego radosnego dnia i promocji naszego miasta!



Temat: Quo vadis armio?
Bronisław Wildstein 28-06-2009, ostatnia aktualizacja 28-06-2009 09:05

"W minionym tygodniu, z wielkim szumem odtrąbiono w Polsce koniec poborowej
armii. Premier obiecał, pobór się skończył. Czy oznacza to, że mocą słowa
premiera zaistniała w Polsce armia zawodowa?

Armię zawodową zbudowaliśmy w rekordowym tempie dwóch lat. Przecież premier
powiedział. Nie przypominam sobie takiego przykładu w Europie. Przygotowanie do
uzawodowienia wojska we Francji, Niemczech czy Hiszpanii trwało ponad osiem lat.
Widocznie nasz system obrony działa znacznie lepiej.

Zawodowa armia w krajach zachodnich uzupełniona jest, a może lepiej byłoby
powiedzieć, osadzona jest w strukturze niezwykle poważnie traktowanej obrony
cywilnej.
Stanowi ona niezwykle istotny element bezpieczeństwa kraju. W
Polsce obrona cywilna to formalne zapisy.


Przejście na służbę zawodową traktowane jest w naszym kraju jako kolejna
oszczędność. Przecież, jak wiemy, od dwudziestu lat armia służy wyłącznie
oszczędzaniu. W rzeczywistości armia zawodowa jest droższa. Wyszkolenie i
utrzymanie zawodowego żołnierza w liczbie niezbędnej choćby do zatrzymania
potencjalnego najeźdźcy i przysporzenia mu takich strat, aby musiał poważnie
zastanowić się nad agresją, jest bardziej kosztowne niż armia poborowa.

Ponieważ w Polsce rząd poważnie myśli nie o obronie kraju, ale chyba wyłącznie o
własnym wizerunku, przechodzenie na "zawodową armię" przekształca się w
rozmontowywanie resztek naszych sił obronnych. Sęk w tym, że dzieje się to przy
bierności opinii publicznej. Daliśmy się przekonać, że żyjemy już w erze
postpolityki, a więc postpaństwowośc. Skończyły się wszelkie zagrożenia i tylko
coraz intensywniej będziemy rozpuszczać się w bezpieczeństwie, które oferuje nam
UE i NATO. Tymczasem Unia nie gwarantuje żadnych możliwości obronnych, a NATO
coraz bardziej przypominać zaczyna jedną z martwych instytucji, które zaśmiecają
międzynarodową przestrzeń. Nie powstała ciągle nowa doktryna, która
gwarantowałaby nowym członkom paktu automatyczną reakcję wojsk sojuszniczych w
wypadku napaści - dawni członkowie dziedziczą takie plany z czasów zimnej wojny.

W zeszłym roku Rosja przeprowadziła największy dotąd w historii cyberatak na
Estonię, paraliżując na dwa dni cały jej informatyczny system. Estonia jest
członkiem NATO. Jaka była reakcja sojuszu? Żadna. W każdym razie żadna
oficjalna, bo w konsekwencji pod Talinem powstał ośrodek pracujący nad
odpowiedzią na tego typu zagrożenie. Ma on charakter spółki akcyjnej, gdyż kraje
uczestniczące w tym przedsięwzięciu proporcjonalnie dzielą się kosztami i
osiągnięciami. Bierze w tym udział większość państw NATO, ale nie Polska. Szkoda
pieniędzy, przecież jesteśmy bezpieczni.

Właściwie armia polska służy głównie kadrze oficerskiej wywodzącej się jeszcze z
PRL-u, która po upadku systemu kontynuowała swoje beztroskie życie
"prywatyzując" co się dało. Oczywiście, jak prawie wszędzie, i tam znajdowali
się ludzie wartościowi, ale to nie oni nadawali ton. Wydawało się, że wraz z
udziałem w misjach wojskowych Polska dorobi się chociaż kadry oficerskiej z
prawdziwego zdarzenia. Młodzi oficerowie, dowódcy Gromu tacy jak gen. Roman
Polko czy gen. Janusz Kręcikij byli tego świetnymi przykładami. Tylko, że są oni
eliminowani, albo marginalizowani w armii polskiej. Polko jest już w cywilu, a
Kręcikij, który jest również profesorem, został odwołany ze stanowiska rektora
Akademii Obrony Narodowej i zastąpiony oficerem paręnaście lat starszym. A to
tylko wierzchołek góry lodowej.

Najbardziej niepokojące jest to, że Polacy dali sobie wmówić, iż naszej
niepodległości nic już nie grozi. I może tak jest, do pewnego stopnia, dziś. Jak
długo jednak? Wiele razy w historii odtrąbiono już koniec wojen i królestwo
wiecznego pokoju. Nie ma potrzeby przypominać jak budziliśmy się z tego typu
snów. Dziś funkcjonujemy w świecie pozoru. Może więc lepiej rozwiążmy tę armię,
której uzasadnieniem jest chyba tylko interes korporacji oficerskiej. Może
sprowokuje to namysł nad niebezpieczeństwami, które grożą nie tylko nam, ale i
następnym pokoleniom."

Tutaj Wildstein się myli. Armia zawodowa winna być uzupełniona przez Obronę
Regionalną/Gwardię Narodową. Obrona Cywilna to inna bajka. Działa bez broni.



Temat: Polska w stanie wojny
Polska w stanie wojny z Polakami
Gość portalu: Torbram napisał(a):

Oswiadczenie Prez Bush-to jest stan wojny.
Oswiadczenie NATO:kto zaatakowal US ten zaatakowal jego sojusznikow (a wiec i
Polske).Tak wiec Polska znalazla sie w stanie wojny,tyle tylko ze jak na razie
przeciwnik nie jest znany a istnieje duze prawdopodobienstwo ze tym
przeciwnikiem sa rodzimi(US)terrorysci czyli ze US beda w stanie wojny z samym
soba.Pozostaje pytanie,przeciwko komu Polska skieruje swoje jednostki bojowe?

ODP: z Polakami, posadzonymi o "nieprawomyslnosc", czyli antyamerykanskosc,
czy chocby za maly entuzjazm w popieraniu Ameryki, a wiec Izraela.
DLA TEGO WIEC PROPONUJE ABY NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy czy
tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa Polsce.
Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc w nieco
mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich prawdziwych
patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to tylko
malo znaczacy epizod.
Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie nie
kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie oddalo
nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak dzielnie szli
nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli (moze mieli zle
mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego sojusznika w NATO, czyli
Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie Europejska odzyskac
ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie chcial
walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda raczej
wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za solidny,
stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie rozlecialby
sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...
Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Gość portalu: renata napisał(a):
Chcialabym dac koledze ljkel2@netscape.net do zrozumienia, ze
jako prawdziwy patriota powinien zdawac sobie z tego sprawe,
ze Polska jest w wielkim niebezpieczenstwie, przede wszystkim
wtedy, gdy pozostanie praktycznie bezbronna i zdana tylko na siebie.
LK: Tak wlasnie jest. Polska, na skutek planu Sachsa (Balcerowicza)
zostala praktycznie pozbawiona wojska, policja tez ledwo dyszy,
obrona cywilna nie istnieje (p. np. ostatnie powodzie).
Czy jestes tak naiwna, aby sadzic, ze USA pomoze Polsce, jak zostaniemy
zaatakowani? Przeciez przecietni Amerykanie ciagle mysla, ze po
Warszawie chodza biale niedzwiedzi, i ze Polacy mowia po rosyjsku.
Wiem to, bo z USA (Minneapolis) wyjechalem w r. 1999!

...Ten akt terrorystyczy pokazuje wlasnie teraz, bo taka tragedia
wydarzyla sie poraz pierwszy w historii NATO, jak wazne jest, aby
mozna bylo polegac na pertnerach z tej organizacjii.
LK: KLAMIESZ! Tragedia, i to ogromna, wydzarzyla sie, gdy zbrodniarze
z NATO zaczeli bombardowac cywilne cele w Jugoslawii!. Za to tez zostali
ostatnio ukarani!

... Polska, jako jeden z najmlodszych "braci" Ameryki,
powinna pokazac po ktorej stronie stoi, dac swiadectwo, ze mozna
na nia w pelni polegac i ze nasza historia obdarzona wieloma
patriotycznymi czynami to nie tylko opowiastki dla dzieci oraz
legendy, tylko ze za slowem: POLSKA stoi rowniez narod, ktory
jest jej godzien.
LK: Ja nie mam zyczenia byc czyims mlodszym "bratem" (czytaj LOKAJEM).
Jak ty chesz sie wyslugiwac Ameryce, to tam zostaj, ale nie
narazaj Polakow w kraju na kolejne bezsensowne ofiary!
Emigracyjny rzad w Londynie doprowadzil juz raz do zniszczenia
Warszawy. Nie potrzeba nam wiecej takich tragedii!
A tych "legend" to mam dosc: tych atakow ulanow na czolgi, to
cale Powstanie Warszawskie, gdzie niepotrzebnie i bez sensu zginela
prawie cala smietanka mlodziezy.... Nie szafuj polska krwia
z Nowego Jorku, miasta opanowanego przez Chazarow!

...Takiej plamy, takiego wstydu jeszcze nigdy nie zrobilismy i
mam taka nadzieje, ze rowniez w przyszlosci ona nigdy nie nastapi.
LK: A kto razem z Hitlerem bral udzial w rozbiorze Czechoslowacji
w roku 1938? Kto pacyfikowal Zachodnia Ukraine przed II Wojna Swiatowa?
Kto mordowal kobiety i dzieci w Jedwabnem, Radziwillowie, Kielcach (itp).
Nie lubie Chazarow, ale tez nie uwazam, ze pogromy to wlasciwy sposob
na rozwiazanie kwestii chazarskiej...

... I nie zapominajmy az tak szybko, co jej (Ameryce) zawdzieczamy.
LK: Co takiego? Moze desant US Marines na Westreplatte we wrzesniu roku
1939, dzieki czemu nie zostalismy zajeci przez Niemcy?
Moze nieustepliwa postawe Prezydenta Roosvelta w Jalcie, gdzie
wywalczyl On dla nas niepodleglosc i niezaleznosc od ZSRR,
oraz uczynil Lwow Zawsze Polskim Miastem. Powinnismy tez pamietac, ze
zawdzieczamy USA pomoc w ramach Planu Marshalla, dzieki czemu jestesmy
teraz w pierwszej dziesiatce najbogatszych krajow swiata...
NIE BADZ SMIESZNA! ZOSTAN LEPIEJ W USA, NIE ZASMIECAJ POLSKI!

...Jako naoczny swiadek tej tragedii, bo wlasnie teraz przebywam
w New York, jestem w stanie w pelni zsolidaryzowac sie z
Amerykanami, od ktorych jeszcze wiele mozemy sie nauczyc, miedzy
innymi takze tego, aby zawsze isc do przodu, a nie na kazdym
kroku, kiedy chodzi o konkretny udzial wycofywac sie i uciekac
z podwinientym ogonem.
LK: Lepiej wycofac sie wczesniej niz za pozno. Gdyby Ameryka wycofala
sie wczesniej z Wietnamu, to nie poniosla by tam takich olbrzymich strat.
Widac, ze znasz USA i Amerykanow bardzo powierzchownie, bo inaczej
wiedziala bys, ze przez to, iz USA nie wycofalo sie na czas z
Wietnamu, jest tam teraz mnostwo kalek fizycnych i psychicznych...
A Afganistanowi nie dalo rady Imperium Brytyjskie czy Sowieckie:
czy jestes az tak naiwna aby sadzic, ze da im rade wspolczesne Imperium
Zla, czyli USA? Pamietaj, ze eskalacja moze doporowadzic do uzycia
broni jadrowej, a chmury radioaktywne moga wtedy dojsc nawet do Polski...
Czy tego tak pragniesz?

...Opocz tego chcialabym takze wyrazic ogromny szacunek oraz
podziekowanie dla Prezydenta Polski, ktory jako przedstawiciel
naszego kraju nie usluchal rad tchurzy i NIE sprawil, ze sie
wstydze przyznac, ze jestem Polka.
LK: Wiadomo, za kim Sztolcman stoi... Ja wole byc zreszta
zywym TCHORZEM, niz martwym bohaterem... A czy ty jestes Polka,
to w to raczej watpie. I bet you are a Khazar or Deutsche!
ljkel2@netscape.net do renata.frosch@gmx.de



Temat: Czy Polsce grozi niebezpieczenstwo w razie wojny?
Niestety TAK. jestesmy miekkim celem...
NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy
czy tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa
Polsce. Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc
w nieco mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich
prawdziwych patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to
tylko malo znaczacy epizod.

Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie
nie kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie
oddalo nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak
dzielnie szli nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli
(moze mieli zle mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego
sojusznika w NATO, czyli Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie
Europejska odzyskac ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie
chcial walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda
raczej wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za
solidny, stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie
rozlecialby sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...

Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: Dlaczego Polska miesza się w nie swoje sprawy?
NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy
czy tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa
Polsce. Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc
w nieco mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich
prawdziwych patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to
tylko malo znaczacy epizod.
Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie
nie kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie
oddalo nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak
dzielnie szli nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli
(moze mieli zle mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego
sojusznika w NATO, czyli Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie
Europejska odzyskac ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie
chcial walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda
raczej wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za
solidny, stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie
rozlecialby sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...
Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: Kiedy wreszcie zrozumiemy, ze terroryzm to efekt, a nie przyczyna ?
Terroryzm rodzi terroryzm
Sponsorowany przez USA terroryzm izraelski w Palestynie mogl byc
przyczyna najnowszego, i zapewne nie ostatniego, ataku na USA.
Aby sie zabezpieczyc przed podobnym atakiem na Polske proponuje wiec
NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy
czy tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa
Polsce. Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc
w nieco mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich
prawdziwych patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to
tylko malo znaczacy epizod.

Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie
nie kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie
oddalo nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak
dzielnie szli nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli
(moze mieli zle mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego
sojusznika w NATO, czyli Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie
Europejska odzyskac ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie
chcial walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda
raczej wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za
solidny, stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie
rozlecialby sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...

Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: !!!!!!!AMERYKA JEST SAMA SOBIE WINNA!!!!!
AMERYKA JEST SAMA SOBIE WINNA!
NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy
czy tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa
Polsce. Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc
w nieco mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich
prawdziwych patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to
tylko malo znaczacy epizod.

Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie
nie kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie
oddalo nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak
dzielnie szli nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli
(moze mieli zle mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego
sojusznika w NATO, czyli Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie
Europejska odzyskac ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie
chcial walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda
raczej wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za
solidny, stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie
rozlecialby sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...

Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: Czy w WTC i Pentagonie zgineli mordercy i teroryści ?
W Pentagonie napewno, w WTC zgineli ich mocodawcy, ich "brain trusts".
Amerykanie mieli sie za "untouchables", za nowy rodzaj "narodu wybranego"
czy "Herrenvolku", ale okazalo sie, ze sa takimi samymi smiertelnikami jak
Palestynczycy czy Wietnamczycy albo Serbowie. Jako iz mam doscyc tej
hegemonii amerykansko-izraelskiej, proponuje wiec, aby przynajmniej,
na poczatek, NATYCHMIAST WYCOFAC POLSKE Z NATO!
Po ostatnim udanym ataku terorystycznym na USA (World trade Centre & Pentagon)
jest oczywiste, ze USA, ktore nie moga zapewnic bezpieczenstwa swojej stolicy
czy tez swemu najwiekszemu miastu, nie beda w stanie zapewnic bezpieczenstwa
Polsce. Co gorsza, Polska pozostajac czlonkiem NATO ryzykuje podobny atak (choc
w nieco mniejszej skali) na Warszawe. W tej sytuacji obowiazkiem wszystkich
prawdziwych patriotow Polskich jest zazadac, aby Prezydent, Rzad, Sejm i Senat
Rzeczypospolitej natychmiast, to jest jeszcze dzis, 12 wrzesnia 2001 roku,
oglosili calkowita neutralnosc Polski, i jej natychmiastowe wystapienie z NATO.
Inaczej ryzykuja oni, ze beda mieli na rekach polska krew, a na sumieniu
najgorsza w historii zdrade narodowych interesow, przy ktorej Targowica to
tylko malo znaczacy epizod.
Niektorzy zarzucili mi, na Forum "Gazety Wyborczej", ze to by byla zdrada.
A ja sie pytam kogo my bysmy mogli zdradzic w NATO? USA, ktore palcem w bucie
nie kiwnelo, kiedy Niemcy zaatakowali Polske w roku 1939, a pozniej w Jalcie
oddalo nas pod kuratele Sowietow? A moze Anglikow i Francuzow, ktorzy tak
dzielnie szli nam na odsiecz we wrzesniu roku 1939, ze nigdy do nas nie dotarli
(moze mieli zle mapy, kto wie)? A moze zdradzimy naszego najwiekszego
sojusznika w NATO, czyli Niemcy, ktore tylko sie szykuja, aby poprzez Unie
Europejska odzyskac ichnie "Ziemie Utracone"?
Po co nam walczyc o cudze interesy, jak nikt za nas nie chce i nie bedzie
chcial walczyc? A o Palac Kultury sie nie martwmy. Ewentualnym celem beda
raczej wiezowiec Banku Handlowego czy Lotu, albo Intraco. Palac Kultury za
solidny, stara radziecka robota, jeszcze z czasow Jozefa Wissarionowicza - nie
rozlecialby sie tak latwo jak ten amerykanski szmelc w Nowym Jorku...
Zawsze bylem przeciwnikiem czlonkowstwa Polski w NATO. Bedac w USA
pisalem nawet apele do politykow amerykanskich, aby nie prowokowali
Rosji: ciezko ranionego olbrzyma, ale zawszwe olbrzyma, rozszerzaniem
NATO na wschod. A to bylo zanim NATO zmienila sie z paktu obronnego
w agresywny (glownie agresja na Jugoslawie). Teraz jest jeszcze
gorzej: USA, a wiec i NATO, jest w stanie wojny z anonimowym
przeciwnikiem. Na Pearl Harbour napadl wiadomo kto, na Nowy Jork
i Pentagon napadly wlasciwie duchy, wiec jak je zidentyfikowac,
i jak z nimi walczyc?
Po co Polacy (zolnierze i cywile) maja ginac w cudzej wojnie?
Czy rzeczywiscie tak nam zalezy na popieraniu Izraela, panstwa
rasistowskiego i stosujacego terror i odpowiedzalnosc zbiorowa, czy
tez na popieraniu interesow amerykanskich finansistow, ze ryzykujemy
znow zniszczenia w Warszawie oraz zycie i zdrowie tysiecy, jak nie
wiecej Polakow? Pamietajmy, ze jestesmy tzw. miekkim celem: bez
lotnictwa czy efektywnych sluzb antyterrorystycznych, krajem, gdzie
obrona cywilna praktycznie nie istnieje (patrz ostatnie powodzie).
Sojusze z zachodem nam nigdy nic dobrego nie daly. Ameryka szczegolnie
nas miala i ma za nic, czy warto wiec nam za nia umierac, jak oni palcem
w bucie nie kiwneli w roku 1939, a w latach 1944/45 oddali nas na prawie
pol wieku Sowietom? A ja sie osobiscie nie boje ataku terrorystycznego
na Polske, bo mieszkam w Australii, wiec prosze mnie nie wyzywac od tchorzy.
Ja po prostu nie widze sensu, a by w imie cudzych interesow, w wiekszosci
sprzecznych z polska racja stanu, znow gineli Polacy i w Warszawie
znow pojawily sie ruiny...
ljkel2@netscape.net



Temat: Internetowy pomnik ofiar tragedii "Wilhelma Gus...
Laurka dla kochanych Niemców
Tak, tak... właśnie się dowiedziałem, jaki byłem do tej pory głupi, nieświadomy
i ksenofobiczny.
Dzięki Oskarowi dowiedziałem się, że obrona przez Polaków ojczyzny we wrześniu
1939 r. była wojną niesprawiedliwą i niehumanitarną, bo tylko przysporzyła
ofiar i cierpień również po niemieckiej stronie. Polska w imię wartości
humanitarnych i pacyfistycznych powinna była się poddać bez walki, paść na
kolana przed Niemcami tak, jak np. Czechosłowacja. I wtedy więcej istnień
ludzkich byłoby ocalonych po obu stronach dziejowego dramatu.
Współczuję wszystkim niemieckim ofiarom wojny: poległym w walce żołnierzom
Wehrmachtu i opłakującym ich rodzinom, owdowiałym żonom i osieroconym dzieciom,
współczuję rodzinom zestrzelonych przez polska obronę przeciwlotniczą
niemieckich pilotów, którzy bombardowali polskie miasta i ostrzeliwali z
powietrza uciekającą z Warszawy ludność cywilną, współczuję matce esesmana,
który wracając z egzekucji ludności żydowskiej, gdzieś we wschodniej Polsce,
uległ śmiertelnemu wypadkowi na motocyklu skręcając sobie kark (fatalne,
wyboiste i dziurawe polskie drogi, ach Ci przeklęci Polacy ze swoją Polnische
Wirschaft!!!).
Polacy są współwinni niemieckim cierpieniom wojennym i powinni pokajać się.
Samo wystawienie pomnika Niemcom nie wystarczy. Za tyle cierpień, za tyle krwi
przelanej, za tyle łez uronionych, za tyle krzywd ma wystarczyć jakiś żałosny
pomnik albo pamiątkowa tablica? O nie, to zdecydowanie za mało!!!!
Biedna niemiecka ludność uciekająca z Gdańska przed ślepą nienawiścią
sowieckich sołdatów, barbarzyńców z Azji, Hunów XX wieku. Biedne niemieckie
niewiasty i niemieckie dzieci. Ich synowie i mężowie tak dzielnie krzewili
niemiecką, europejską cywilizację i kulturę na zacofanych, wschodnich rubieżach
Europy, nieśli w darze ciemnym ludom wschodu (zniewolonym przez komunizm)
wolność, kaganek światłości, kulturę wyższych wartości ogólnoludzkich, hasła
braterskiej miłości i... spotkali się z takim bezmyślnym brakiem zrozumienia, z
nienawiścią, z przemocą, z gwałtami ze strony ruskich barbarzyńców.
Biedna niemiecka ludność uciekająca z Gdańska – zacni obywatele Wolnego Miasta,
którzy tylko udawali sympatię dla pana Hitlera, który głosił plany przyłączenia
ich miasta do tysiącletniej Rzeszy Niemieckiej, którzy tylko udawali euforię,
gdy zwycięski fuhrer we wrześniu 1939 r. ziścił swoje zamierzenia, którzy go
witali sztucznym aplauzem, gdy święcił swój triumf na ulicach grodu nad Motławą.
Po cóż Ci biedni, zacni Niemcy uciekali przed nawałnicą sowiecką i narażali się
na takie niebezpieczeństwa i niedogodności. Otóż dlatego, iż oni dobrze
wiedzieli, iż mimo tego, że ich armia w taki humanitarny sposób traktowała
ludność radziecką na podbitych terenach i żołnierzy radzieckich wziętych do
niewoli, ze strony tych ciemnych, nieświadomych i ksenofobicznych Rosjan
niczego dobrego, odrobiny współczucia czy litości, nie można się było niestety
spodziewać.
Polacy też nie byli dużo lepsi od Rosjan. Pamiętajmy o tym, gdy będziemy
stawiać pomniki niemieckim ofiarom wojny.




Temat: Terroryzm
Gość portalu: Pismak napisał(a):

> Właśnie. Wracając do ludzi.
> Rozmawiałem kilka godzin temu ze specjalistą od zwalczania terroryzmu na
temat
> tego, co grozi naszemu miastu i Polsce. Powiedział, że najważniejszy w tym
> wszystkim jest efekt psychologiczny. Bo przecież powoli zaczyna nam odbijać,
> ludzie zaczynają panikować i to wcale nie jest przesada. Podał przykłady:
> kuriozalna decyzja na temat zwiedzania latarni morskich w naszym regionie
> wydana przez Urząd Morski albo sprawa komina Wiskordu (niby nie związana z
> terroryzmem, ale - według mojego rozmówcy - tak, bo związana z
bezpieczeństwem
> regionu). Można się kłócić, gdzie przebiega granica między działaniami
> antyterrorystycznymi a obroną cywilną, ale faktem jest, że ludziom w naszym
> regionie zaczynają puszczać nerwy. Podobnie więc pewnie dzieje się w całym
> kraju.
==============
Każda akcja powoduje reakcję. Pamiętam jak dziś słowa prezydenta
Kwaśniewskiego, który w wystapieniu telewizyjnym po ataku na WTC powiedział, ze
nic już nie bedzie takie jak dawniej. Przyjałem te słowa z duzym sceptycycmem.
Z perspektywy czasu jednak da sie zauważyć, ze miał prezydent racje.
Stajemy się globalną wioską, w której kończą się wypracowane cywilizacyjnie
kanony postepowania. Stajemy przed nowymi problemami, które wprawdzie ludzkość
już przerabiała, ale które nigdy nie miały takiej skali jak dziś.
Podobno natura wyposażyła nas w poczucie strachu dla dobra nas samych.
Strach nie jest czymś przyjemnym, szczególnie gdy długo trwa. Zmusza nas jednak
do czujności i reagowania.
==================
> Nie przestanę się czepiać polityków, że wpakowali nas w tę terrorystyczną
> wojnę. Moglibyśmy spokojnie sobie z tymi Arabami studiować na uczelniach,
> ciesząc się, że nie chcą od placów na meczety w centrum miasta, a tylko dobre
> wykształcenie. Moglibyśmy pożyć sobie jeszcze spokojnie wiedząc, że z powodu
> naszej gospodarczej nieatrakcyjności dla Arabów i katolicyzmu, póki co nie
> grozi nam ostrzejsza konfrontacja z muzułmanami. A teraz będziemy się bać i
> zastanawiać, kiedy nas też uznają za "sługusów Ameryki" albo czy przypadkiem
> jakiś polski żołnierz, wykonując swoje normalne czynności służbowe w Iraku,
nie
>
> narazi się jakimś muślimom i wywoła religijny incydent, za który ktoś
zdecyduje
>
> się nam odpłacić bombą. I pomyśleć, że w tym kraju miało się robić
normalniej..
==============
Normalniej w Polsce bedzie, ale nie w oderwaniu od tego co sie na świecie
dzieje. Na pewno nie staniemy się enklawą spokoju, bo tak bysmy sobie życzyli.
Wymienione wyżej "nieatrakcyjności" moga w krótkiej perspektywie dać nam wiecej
spokoju niż w krajach o relatywnie wyższej stopie zyciowej. Przecież do tej
wyższej stopy zyciowej również dążymy i w końcu za lat 10 czy 15, staniemy się
atrakcyjni dla żyjących w nędzy ludzi z innych krajów czy kontynentów.
Staniemy sie wygodni i chetnie bedziemy do "brudnych zajęć" uzywać
obcokrajowców, którzy w końcu pościągają tu swoje rodziny a za nastepnych kilka
lat będą żadali dla siebie praw, a kiedy ich nie dostaną...

Mleko już sie rozlało. Miliony obcych nam kulturowo ludzi żyją w Europie.
Nadzieje politycznie poprawnych zachodnich społeczeństw na integrację zawiodły.
Wszelkie próby okiełznania zywiołu kończą się reakcją. Dziś Francja stoi przed
dylematem: zrezygnować z nacisków na społeczność muzułmańską (słynne chusty)
czy wystawić się na groźby użycia bomb.

Nowy rząd Hiszpanii zapowiedział wycofanie wojsk STABILIZACYJNYCH z Iraku pod
presją działań terrorystycznych. Takie zachowanie doprowadzi tylko do jednego:
upewni terrorystów, ze terrorem można jednak coś osiągnąć. Będzie to
załatwieniem problemu na krótką chwilę.

Jest jeszcze jedno realne niebezpieczeństwo, z którego ludzkość słabo sobie
zdaje sprawę. Tym niebezpieczeństwem jest mozliwość odrodzenia sie faszyzmu.
Już dzis wielu uważa, ze problem da sie rozwiązać jedynie w taki sposób jak to
zrobiły hitlerowskie Niemcy. Kapitulancka postawa rządów niektórych zachodnich
krajów doprowadzi do zradykalizowania sie tamtejszych społeczeństw. Pamietajmy,
ze Hitler doszedł do władzy w demokratycznych wyborach. Nastepne może wygrac Le
Pen...
==================

>
> ________________________
>
> pismak_logowany@gazeta.pl

===========
Pozdrawiam

janusz




Temat: Dlaczego USA nie pomogło Polsce w 1939 roku ?
Kwestia nie polega na wierze lub niewierze w linie obronne - po pierwsze
dlatego, że mowa jest o wymiernych sprawach a nie latających spodkach, a po
drugie dlatego, że nie umiesz czytać: pisałem o jedynym sensownym rozwiązaniu
dla Polski w 1939 r., a nie o tym, że linię wielkich rzek udałoby się utrzymać.
Zakładając, że Niemcy mieli przewagę techniczno-taktyczną oraz mobilności,
podjęcie walki w polu było bezcelowe, stąd jedynie oparcie o Wisłę i Narew
rokowało szanse na dłuższą walkę - a o to przecież we wrześniu chodziło: polski
opór miał dać czas sojusznikom na interwencję. To nie miała być deklaracja
symboliczna, ani ofensywa na Berlin... To, że rzeczywistość sojusznicza okazała
się inna, niz to sobie Rydze-Śmigłe i Becki wyobrażały, to inna sprawa, choć
powzięta przez nich decyzja kordonowej obrony naszych granic była absurdalna i
skończyłą się w efekcie ogólnym odwrotem bez nawiązywania walki z
przeciwnikiem, który miejscami był na głębokich tyłach WP.
Jak na wyzywającego mądralę masz wyjatkowo pobieżne wiadomości, Izraelito.

Straty Wehrmachtu wyniosły w Polsce ok. 10 tys. zabitych i ok. 6 tys.
zaginionych, co daje straty bezpowrotne w liczbie ponad 16 tys., a nie, jak
błędnie podałeś, tylko 10 tys. (tak, wiem, różnica niewielka, ale jest to
kolejny dowód na to, że niewiele wiesz, choć szpanujesz z zapamiętaniem, co
poledzam uwadze P.T. Czytelników). Od strat w ludziach istotniejsze były straty
w sprzęcie oraz zużycie amunicji i benzyny - już 14 września Niemcy
wykorzystali 90% zapasów przygotowanych przed 1 września. W takich warunkach
nie była możliwa żadna poważniejsza akcja na Zachodzie.

Natomiast zdanie:
"Jedynym ratunkiem byla wojna niekonwencjonalna czyli obrona nawet otoczonych
miast i dzialania partyzanckie..."

jest po prostu głupie. I logicznie i merytorycznie. Co to bowiem znaczy "jedyny
ratunek" w kontekście działań nieregularnych i obrony miast? Kto miałby
prowadzić te "działania partyzanckie" i w oparciu o co?
A postawienie na "obronę miast" to nie dość, że kompletna głupota, to w dodatku
pomysł zbrodniczy - nie wiąże się w ten sposób żadnych większych sił
przeciwnika, natomiast samemu ponosi się codziennie straty od ostrzału
artyleryjskiego i bombardowań, którym nie sposób się przeciwstawić z barku
własnych lotnisk, no bo stawiamy na "partyzantkę"... ponadto ludność cywilna
stanowi duży ciężar dla obrońców, a jej morale szybko opada, oddziałowując na
wojsko. "Obrona Częstochowy" w otwartych miastach - a takie wszak były większe
ośrodki w Polsce - nie miała szans powodzenie, a jedynie pociągnęłaby za sobą
ogromne i niepotrzebne straty wśród cywilów.

Reasumując - jesteś potężnym ignorantem. Aż dziw bierze, że społeczność
forumowa dała się nabrać takiemu taniemu krętaczowi jak Ty.



Temat: Rosyjskie bombowce na Kubie ?
matrek napisał:

> Glup[oty piszesz czlowieku, glupoty. I to okreslajac to bardzo eufemistycznie.
> Przed II w.s. Grecja byla sto lat za Polską w rozwoju gospodarczym, Hiszpania
> nawet jesli nie liczyc wojny domowej, lekko z tylu
Ty kpisz sobie! Tylko Rumunia i Albania były przed wojna za Polską. A tak jak
piszesz było w czasach komunistycznych. No ale potem u nas rozpleniła się
solidarusza zaraza i destrukcja gospodarcza zwana propagandowo transformacją, a
Grecja i Hiszpania otrzymały miliardy marek z EWG, stąd już na początku lat
90ych dysproporcje się odwróciły.

> - Gdzie dzis Grecja (mimo je
> j
> wszczetej komunistycznym puczem wojny domowej), gdzie dzis Hiszpania, a gdzie
> Polska.
Komunistycznym puczem? Oni walczyli z totalitaryzmem 100 razy gorszym niż to co
było w Polsce. Tępe polactwo udaje wielce pokrzywdzonych i rozwija swoją
idiotyczną martyrologię krzywd komunistycznych, a prawda jest taka że polaczki
to mieli raj za komuny w porównaniu do zbrodniczego faszystowskiego reżimu
pułkowników w Grecji.

> Tak, najlepiej widac to bylo w 1988 roku na przykladzie Jugoslawi, ktora miala
> szczecie o 30 lat wczesniej wyrwac sie z tego jakze "slodkiego jarzma".
W latach 80ych oni się szybko rozwijali, a Polskę trawił solidaruszy rak.

> Co z tego, skoro zwiekszala dystans wzgledem nie tylko zniewolonych krajow
> Europy Wschodniej, ale takze wzgledem samego ZSRR?
Bredzisz koleś! Może jakieś dane na poparcie twoich zdebilałych teorii! Bo
biorąc pod uwagę produkcję wszystkich gałęzi przemysłu, poziom życia obywateli,
zaawansowanie technologiczne, Wschodnia Europa była znacznie bliżej Zachodu niż
przed wojną.

> Tjaaaaa. Moze tylko przypomne Ci ze to wlasnie lewicowe rzady doprowadzily
> niemal do wykluczenia UK z EWG z powodu katastrofalnej sytuacji gospodarczej, i
Nie ośmiesza się! Wykluczenie z EWG groziło angolom za ich amerykofilskie odchyły.

> tym by sie te rzady skonczyly gdyby na Downing Street nie przeszla Zelazna Dama
Ten babolec unicestwił rodzimą brytyjską gospodarkę, dzięki jej pseudo-reformom
brytyjska gospodarka została potem masowo wykupiona przez zagraniczne koncerny.
Gdyby nie kompleks militarny to przypominaliby dziś wysokorozwinięty kraj III
świata (zaawansowany gospodarczy, ale głównie za sprawę zagranicznych
inwestycji, bez rodzimego przemysłu i rodzimej technologii, coś jak Tajwan czy
Słowenia).

> Pragne Ci tylko przypomniec, ze II w.s. skonczyla sie dla Niemiec praktyczne
> calkowita likwidacja przemyslu - 85% (podczas gdy w przypadku Polski zniszczeni
> u
> uleglo "jedynie" 35%).
Ale ty bredzisz koleś!! Przemysł Niemiec zniszczony był ledwie w 1/10, Anglosasi
bojąc się wysokich strat bombardowania ośrodków przemysłowych (silna obrona
plot) i licząc to wszystko stanie się ich strefą wpływów po IIWŚ bombardowali
głównie infrastrukturę cywilną, która była tam zniszczona w 40%. Żaden kraj w
IIWŚ nie był w takim stopniu zrujnowany jak Polska, więc po prostu koleś łżesz
jakimiś idiotyzmami wyssanymi z palca.

> O jakich istniejacych osrodkach przemyslownych w Niemczech w 1945 roku mowimy?
WSZYSTKIE!

>
> > > albo
> > > Opel - Wartburg
> > Przed IIWŚ wschodnia część Niemiec wogóle nie produkowała samochodów.
>
> Po wojnie za to produkowala Trabany.
A RFN Garbusy.



Temat: informowanie pacjenta o bledach popelnionych
medycyna z ludzka twarza
aelithe napisał:

> Sorry Draddam
> Czy na prawdę lekarz przychodzi do lekarza

(chyba do pacjenta)

> nie wydaje mi się
> może informuje o przbeigu leczenia i diagnostyki; o niepowodzeniach
> czy zmianie diagnostyki
> ale nie wierzę, aby lekarz dorbowolnie dawał dowody na siebie do sądu.

Przez pare dni nie pisalem swojego zdania w tym watku. Uwazalem, ze wszyscy
ktorych ten temat interesuje powinni sie wypowiedziec.

Mysle, ze tutaj jest roznica miedzy "normalna" ( dla mnie ) medycyna i tym co
sie dzieje w Polsce.

Ja nie mam problemow z powiedzeniem pacjentowi :
-"nie wiem"
-"nie jestem przekonany tym co mi napisal specjalista, zapytajmy kogos innego"
(druga, a i trzecia opinia)
-"daj mi dwa tygodnie a ja bede szukal na internecie kto jeszcze cos na ten
temat napisal , albo - robi ten zabieg "

Moj autorytet nie spada jak sie przyznaje do niewiedzy. Ja nie jestem nieomylny
i popelniam bledy rowniez. Udawanie nieomylnego jest po prostu nonsensem. I
pacjent "wybaczy" lekarzowi,ktory nie wiedzial, ale sie staral, natomiast nie
wybaczy takiemu ktory nie wiedzial i sie nie staral.

Wprost przeciwnie , pacjentow to bardzo wkur...a lekarze,ktorzy zachowuja sie
tak jakby wszystka wiedze posiadli. I czesto gesto mam pacjentow,ktorzy do mnie
przychodza, bo ich lekarz domowy wlasnie sie tak zachowuje.

Od jakichs 10 lat "testuje sie" w USA/Kanadzie wlasnie takie proste podejscie. I
okazuje sie, ze lekarze maja mniej spraw sadowych o odszkodowania , jak sa
otwarci i szczerzy z pacjentami.

Zreszta powiedzmy sobie szczerze. W Kanadzie circa tylko 5 % sporow miedzy
pacjentami i lekarzami osiaga etap "sadowy". Towarzystwo ubezpieczeniowe,
zarzadzane przez lekarzy, CMPA , posiadajace ponad miliard dolarow kapitalu
zakladowego, daje sobie bardzo dobrze rade z obrona lekarzy. I do rzadkosci
nalezy , aby CMPA przegrywalo sprawe w sadzie. Albo sprawa jest oczywista i
wtedy sie zawiera ugode z dochodzacym swego odszkodowania pacjentem, albo sprawa
idzie do sadu i pacjent bardzo rzadko wygrywa.

W Polsce , jak mi wiadomo, sprawa wyglada inaczej. Bo pacjenci kieruja ( za
namowa swego adwokata lub bez) sprawe do prokuratury. Tu ulega ona
"rozwodnieniu", bo prokuratorzy polscy nie korzystaja z opinii bieglych spoza
Polski. Tutaj biegly pisze prosto i na temat. W Polsce , jak slysze,
skomplikowanie sprawy jest rutyna.

Potem, jak nie wyjdzie, to adwokat pisze pozew do sadu (sprawa cywilna) i tutaj
znowu sa problemy. Bo opinia bieglego, wydana dla prokuratora, zaczyna byc
uzywana jako "oslona" lekarza. Adwokaci nie umieja uzyskac opinii wydanej w
stylu "zachodnim". Potem (albo i rownolegle) pacjent (rodzina) skarzy sie do
Izby Lekarskiej.

I tu narastaja nieporozumienia. Bo Izba Lekarska ( Sady Lekarskie) nie sa do
tego, aby karac za zly wynik operacji czy leczenia. Albo nie sa do tego aby
karac za niewykonanie zabiegu diagnostycznego,ktory robi sie rutynowo w krajach
G-7,a ktorego sie nie da zrobic u konkretnego polskiego pacjenta "bo nie bylo
armat".

O ile jest mi wiadomo, to glosno reklamowane "Primum Non Nocere" nie potrafilo,
do tej chwili, ani razu , wygrac sprawy i uzyskac porzadnego odszkodowania dla
poszkodowanego. No chyba, ze sie myle...

Moje orginalne pytanie dotyczylo kwestii informowania pacjenta o pomylkach
lekarskich. O wspomnianych problemach ( a scislej mowiac o ich implikacjach)
napisalem dlatego, ze podniesiono dodatkowo ten problem.

Mysle, ze temat nie jest prosty. Zalezy wiele od kultury spoleczesntwa, stanu
ogolnej wiedzy, wiary w istnienie szeroko rozumianej "sprawiedliwosci" i
mozliwosci dochodzenia swoich spraw. Od stanu wymiaru sprawiedliwosci. No i
wreszcie od stanu "ochrony zdrowia" , od wiadomosci i umiejetnosci posiadanych
przez lekarzy, no i wreszcie (rowniez) od ich osobowosci. Lekarz przemeczony i
padajacy na twarz nie tylko popelnia wiecej bledow, ale rowniez nie ma sily
zwracac uwagi na to co i jak mysli jego pacjent. I jak odbiera on jego slowa.

Pozdrawiam

dradam 1/2



Temat: Nonsens powstania warszawskiego
do >nko
ale powiedz mi jaki zwiazek czujesz dzis z mieszkiem, boleslawem czy
kazimierzem. czy swietowalbys rocznice bitwy pod cedynia? a moze poszedlbys na
festyn z okazji zdobycia kijowa? hmmm a moze jezdzisz na imprezy zwiazane z
obrona glogowa czy na pikniki na psim polu? ludzie maja to do siebie, ze czcza
to co jest im bliskie i cos co moga zrozumiec. kto dzis wie o co lal sie batory
na wschodzie? ja sie zgadzam, ze trzeba eksponowac pozytywne elementy w naszej
historii. pokojowe obalenie komuny - dla mnie bomba. calym sercem bede za
takimi obchodami a nawet dniem wolnym z tej okazji.
ale powstanie jest bliskie. uczestniczyli w nim ludzie, ktorzy sa czasem
naszymi dziadkami, ciociami, wujkami. ono jest bardziej namacalne, ma silny
wymiar ludzki. ponadto postawy tych ludzi sa wzorem patriotyzmu. a jesli jest
potrzeba istnienia silnego panstwa, to powinno sie wiazac obywatela z nim takze
przez takie wlasnie rocznice, ktore upamietniaja zlozenie najwiekszej ofiary
przez czlowieka w imie obrony jakichs wartosci.

do >truten.zenobi

>Ruscy nie byli naszymi sojusznikami!!! Powstanie wybuchło min by pokrzyżować
>plany Stalina, w takiej sytuacji wydaje się oczywiste, że Stalin nie będzie
>się rzucał z pomocą i z tego władze powstania i Londyn powinni sobie zdawać
>sprawę.

ale mimo tego, wczesniej w taki sposob wspolpracy oswobodzone zostalo wilno i
lwow. taka wspolpraca byla na wolyniu. tu chodzilo tez o pewien symbol, ze
polska stolice uwalniaja polacy. liczono sie ze bedzie to mogl byc argument
przy stole obrad po wojnie, nad nowym porzadkiem. ze liczono w sposob zly,
wiesz dpiero dzis.

>nie można porównywać Warszawy i Breslau, pomyśl czy "bunkrował" byś sie w
>mieście w którym masz przeciw sobie ludność cywilną i zorganizowane bojówki?

ale wlasnie powstanie pokazuje, ze niemcy nei mieli pojecia ze opor polakow
moze byc taki duzy! oni byli nim zaskoczeni. i dlatego jestem pewien ze
planowali wykorzystac wlasnie ta ludnosc do budowy umocnien. ba! moze nawet do
obrony ich miasta przed nacierajacymi sowietami.

>Krwawa przeprawa z sowietami? Coś na kształt Jugosławii? ...
>Na pewno ruscy nie mogliby okupować Niemiec (a może nawet na nie uderzyć) nie
>mając pewnego zaplecza...

jugoslawii nie, bo warunkow terenowych nie bylo. ale opor w polsce trwal do
konca lat '50, a ostatni, aktywny partyzant zostal zlapany dopiero w '63 [sic!]
opor nie wybuchlby zaraz w 44. on zaczalby sie po wojnie w wyniku wprowadzanych
represji. i to nie jest gdybania. ten opor byl, ale mniejszy o te kilka lub
kilkadziesiat tysiecy ludzi.

>Powiem tak potęgę kraju nie budują mity, ale poziom cywilizacyjny, kulturowy,
>gospodarczy...

tak masz racje. ale narod bez przeslosci, narod zapominajacy o swojej historii
ginie, asymiluje sie, wymiera - wybierz co chcesz. takie sa fakty. a ta
historie buduja nie tylko zwyciestwa ale i kleski. przyklad? poczytaj o armeni,
czeczeni, czy izraelu. dlaczego te narody przetrwaly? miedzy innymi dzieki
silnemu poczuciu odrebnosci. a skad ono sie bierze? wlasnie ze swiadomosci
wlasnej przeszlosci. a ta przeszlosc to tez bohaterowie. i powstanie z
pewnoscia bohaterskie bylo, bez wzgledu na dzisiejsze oceny.



Temat: Komentarze facetów mnie poraziły
stinefraexeter napisała:

> No nie wiem. Nawet przywołani już przeze mnie wcześniej piłkarze na boisku będą
> ze sobą współpracować, choćby w życiu codziennym nie znosili siebie do białości.
> Jakoś nie zauważyłam, by koledzy z drużyny faulowali siebie nawzajem, a nie
> uwierzę, że oni wszyscy kochają się jak bracia. A co dopiero mówić o polu walki
> ...
>

no właśnie - polu walki. boisko i drużyna piłkarska to nie pole krwi i jednostka wojskowa. trzymają się razem bo wiedzą, że sami nie dadzą rady. chcą chronić własną d... muszą patrzyć na d... innych. tych szlachetnych, co to oddają życie za innych, jest dość mało. inaczej wszyscy chodziliby przygięci ciężarem orderów.

> No wiesz, mi powyżej zarzucałeś idealizm, a sam piszesz o jakiejś utopii...
> Ja też cierpnę na myśl o wojnie, ale wiem, że bez wojska się nie da. No
> niestety, choćbyśmy głosili życie w bezterminowym pokoju,
>

utopia? nie, to tylko świadomość społeczna, tolerancja i demokracja. nie neguję potrzeby istnienia jednostek paramilitarnych, które w chwilach zagrożenia lub katastrofy będą działaś (pożar, trzęsienie ziemi, idiota z bombą itp.)

ludzie są tylko
> ludźmi...Zawsze będą się tłuc i czyhać na słabszego.

fakt i... niech to załatwiają JEDNOSTKI między sobą. jak silniejszy dwa- trzy razy wygra, to i tak kiedyś trafi na jeszcze silniejszego. po paru takich doświadczeniach pójdzie wieść - nie opłaca się. właśnie z takich doświadczeń wywodzi się demokracja. muszę jednak przyznać ci trochę luzu - w polsce panuje jeszcze ogólna zawiść narodowa. do demokracji bardzo daleko. chyba dlatego pewne rzeczy, o których piszę są ci jeszcze obce.

> Zresztą dziś wojna wygląda zupełnie inaczej. Na razie nie podbijamy (oficjalnie
> )
> żadnych krajów ani (na szczęście) nie musimy bronić naszego.

i tak i nie. w krajach tzw. rozwiniętych, również w polsce, prowadzona jest wojna finansowa. ludzie pozostają przy życiu a ich wzmożone wysiłki mają przeważnie pozytywne efekty.
ale przypomnij sobie chociaż, tak niedaleko to było, konflikt w jugosławii - rasizm, czystki etniczne, mordy w imię wartości narodowych. spadam ze stołka ze śmiechu na to tłumaczenie.

Działania naszych
> wojsk to działania stabilizacyjne, pomoc ludności cywilnej, zwalczanie nie
> narodów, lecz "terrorystów".

bla, bla, blaaaaaaa. a w którym to konflikcie np. amerykanie zaangażowali się bezinteresownie w imię dobra ludzkości. wszędzie, czy to był kuwejt, czy irak, czy afganistan, za każdym razem chodziło o kontrolę nad źródłami energii.

Jasne, żołnierze żyją w ciągłym napięciu, bo
> wszędzie mogą być bomby, zamachowcy-samobójcy, zakamuflowani talibowie, itd.,
> ale to już nie jest taka "prawdziwa wojna" i z patriotyzmem i obroną ojczyzny
> łączy się raczej pośrednio (wybijmy terrorystów zanim oni przedostaną się na
> nasze terytorium). Więc ten miecz, o którym mówisz, to już nie jest taka
> oczywista sprawa jak 60 lat temu. Przemoc jest przemocą, rzecz jasna, ale cały
> kontekst wygląda już nieco inaczej.
>
>

znowu bla, bla, bla.
nieprawdziwa wojna? nie strzelają, nie giną, nie zabijają, ludność cywilna jest głaskana po główkach.

>
> A ja mam. Bo ci ludzie nie jadą tam wyżynać wiosek w pień.
> Jasne, będą zabijać, ale (oficjalnie) nie dla zabawy, lecz w stanie wyższej
> konieczności.
>

tak, tak. cel uświęca środki. hipokryzja!

> Jasne, obecność w wojsku wymaga pewnego określonego typu osobowości, ale sądzę,
> że prawdziwych dewiantów i dewiantek jest tam niewielu.

wśród zawodowych - mylisz się. tam niewielu normalnych. zaś wśród poborowych trzeba mieć dobrze silny charakter aby nie zwariować. ty chyba nigdy nie interesowałaś się na czym polega szkolenie wojskowe - na wyrobieniu absolutne posłuszeństwa wobec rozkazów, na zaprzestaniu samodzielnego myślenia, na zniszczeniu naturalnego odruchu "uciekania" przed bólem, na zniszczeniu bariery psychcznej "nie zabijaj".




Temat: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci
Cytat z artykulu:
"A jeżeli komuś pomógł, czy to nie ma znaczenia dla oceny jego winy bądź
niewinności?
- To jest tak jak z eutanazją. Można po akademicku rozważać, czy lekarz
uśmiercając pacjenta, pomaga mu, czy nie. I czy my ścigając lekarza za
popełnienie przestępstwa eutanazji robimy dobrze czy źle. "

Porownanie leczenia z destruktywnych chorob psychicznych do eutanazji jest
absolutna nieprzyzwoita przesada! Za to jedno zdanie ten prokurator powinien
byc odsuniety od sledztwa bo nie jest on bezstronny. Jezeli on nie zostanie
odsuniety to Samson wygra oczyszczenie w apelacji.

Cytat: "[Czy] Może mieć znaczenie, jeżeli przyjąć, że Andrzej Samson mówi
prawdę i swymi metodami rzeczywiście wyprowadził Leszka z autyzmu.
- To mogłoby mieć znaczenie tylko wtedy, gdyby prokuratura przyjęła za zgodne z
prawem metody terapii, jaką proponował Andrzej S. A takiej zgodności nie ma. "

W tym przypadku prokurator (niekompetentny jako psychiatra) sugeruje ze
czlowiek kompetentny powinien sie kierowac opiniami wlasnie prokuratora. A skad
on mogl wiedziec co pan prokurator wymysli? Pan prokurator twierdzi ze sa
jakies granice eksperymentow naukowych. Podobnie istnieja jakies granice
naciagania prawa. Pachnie to jak wybryk pana Nizinskiego ktory skazal kogos za
obraze uczuc religijnych.

Cytat: "Opinia psychiatryczna miała odpowiedzieć na pytanie, czy Andrzej S.
jest osobą poczytalną, czy rozumiał znaczenie podejmowanych zachowań. "
Otoz chyba jednak rozumial znacznie lepiej niz pan prokurator stawiane przez
niego zarzuty

Cytat: "Opinia psychiatryczna ... Może mieć znaczenie, jeżeli przyjąć, że
Andrzej Samson mówi prawdę i swymi metodami rzeczywiście wyprowadził Leszka z
autyzmu.
- To mogłoby mieć znaczenie tylko wtedy, gdyby prokuratura przyjęła za zgodne z
prawem metody terapii, jaką proponował Andrzej S. A takiej zgodności nie ma. "

I to jest najwiekszy problem. Prawo jest dla prawa - nie dla ochrony innych.
Jezeli ktos daje komus toksyczne leki zeby go wyleczyc - ryzykuje podobnie jak
Samson! Przeciez wiele lekow ma toksyczne wlasnosci. Mysle ze prawo powinno
wazyc rowniez zyski z toksycznej terapii. Pan prokurator popelnia tu straszliwy
blad: przeciez gdyby terapia byla zgodna z prawem to pan Samson nie musialby
sie bronic! Jednak pan prokurator wyraznie stwierdza ze jednak Samsonowi bylaby
potrzebna obrona nawet jezeli bylby w porzadku wobec prawa! Innymi slowy: to
nie wazne czy ktos jest pokrzywdzony czy nie, wazne czy ktos niekompetentny
jako psychiatra uzna cos za nielegalne. Ja mysle jednak ze obrona Samsona
powinna udowodnic ze nie ma pokrzywdzonego i ze pan prokurator nie rozumie
reszty.

Czytalem rowniez slowa samsona w innym artykule i mysle ze jest on tak naiwny
ze przed ingnorantami zie nie obroni. Jak Erazm z Rotterdamu ... mial gorzka
starosc ...

Cytat: "Stawiając mu zarzuty skazaliście go na cywilną śmierć.
- Bo jesteśmy przekonani, że Andrzej S. jest sprawcą zarzucanych mu aktem
oskarżenia czynów."

Otoz to jest nieprawda! To fakt ze te zarzuty zostaly przekazane do
skandalizujacych pisemek spowodowal wlasnie taka sytuacje. I za to sledzy i
inni powinni odpowiadac rowniez. A to ze pan prokurator i jego spolka sa
przekonani ze Samson jest winny nie daje im prawa ani do wydawania wyroku ani
tymbardziej do wykonywania go (przecieki do skandalistow to wlasnie wykonanie
wyroku). Zaloze sie to co sie stalo do tej pory przyniesie negatywne skutki dla
rozwoju psychiatrii w Polsce. Zal ...




Temat: Romans z gnatem. Zanim złożysz prośbę o pozwole...
zanim "zawodowiec" wyciągnie pukawkę zastanowi się, czy aby ten
> którego chce postraszyć też nie
> bedzie chciał go odpędzić i czy nie będzie szybszy i słabszy w
> nerwach...
Uważasz, że bandyta mający za sobą 10 lat używania broni będzie się bać
cywilka, któy ma broń wyłącznie dlatego, że wolno? a strzelnica? paaanie, to
kosztuje, ja pracuje i w ogole mam inne zainteresowania. a bron mam dla
osobistego bezpieczenstwa. Koń by się uśmiał.

*Racja, ale będzie miał odrobinę wątpliwości. Tylko psychole nie myślą
kategoriami przyczynowo-skutkowymi. Nikt nie ma na czole wypisanego stażu i
stopnia zaawansowania w posługiwaniu się bronią i ta odrobina niepewności może
wystarczyć, żeby nie wyciągał, a nawet nie brał na "robotę"
W innych, tzw. cywilizowanych krajach nie bierze się do pracy spluwy, a już na
pewno nie strzela do policji jak do tarczy. Ale takich przypadków mamy w Polsce
niewiele - i tak za dużo - i jeżeli będzie więcej broni to ilość takich
zdarzeń zmaleje.
Bo ja osobiście mimo że mam z glinami ( bardziej z kodeksami ) na pieńku to im
pomogę . Zwłaszcza jak ktoś strzela do żywego człowieka z innych powodów niż
obrona

> BAndzior nie ma gdzie potrenować
Oczywiście, że ma. Z księżyca spadłeś???
*Wiem doskonale że ma, ale to sie może bardzo zmienić wraz z przepisami,
szczególnie wykonawczymi

> obywatela - pasjonata, który jeszcze zapłaci za strzelnicę i
> instruktora
Bandziory mają soich instruktorów i swoje strzelnice. Może nawet czasem są to
te same, o których mówisz.
*A to dziwne, bo jak bywałem na krajowych strzelnicach to traktowano mnie jak
intruza.
Nieco się odróżniałem od łyso-dresowych chłopaków od biznesu, bo tych rasowych
w gajerkach na miarę i z obstawą rzadko widywałem. Nawet mercem nie jeżdżę...
Zresztą ci rasowi mają duże posiadłości i zapraszają na własne strzelnice
prokuratorów. Nawet widziałem kiedyś jak wszyscy wyszli " bo śmierdzi" jak
przyszedł gliniarz po cywilu. Ja też wyszedłem, bo chciałem jeszcze tam
przychodzić.

*Racja i jak wyżej, lecz jeżeli zwykły cywilek lub zgraja cywilków się zacznie
pojawiać na takim obiekcie to właściciel i jego kumple zaczną być ostrożni. W
dodatku zacznie do nich docierać, że już nie mają monopolu na broń bo byle
łajza cywilna i pełna kompleksów z czasem może się stać zagrożeniem dla Panów
Przestępców.
> W krajach takich jak USA broń ma prawie każdy a używają do celów
> osobistych tylko desperaci. I to nie o zwykłe "kopyto" chodzi,
> lecz o broń maszynową. Sam poznałem pasjonatów posiadających
> CKMy i nie tylko. I jakoś nie zabijają sąsiadów...Za to wszelki
> męt trzyma się z dala od ich posiadłości
Obawiam się, że jak wszysyc będą mieli zabawki w domu, to raczej nie będzie
odstraszać. Po prostu wezmą bazooke ;) Innymi słowy eskalacja.
*Tak, do momentu gdy się wszystkim znudzi wyścig zbrojeń
Podobnie było z gazówkami. Wszyscy chcieli mieć, bardzo wielu miało, także
wśród tzw.elementu i teraz można się pośmiać . W tej chwili naprawdę
niebezpieczne są zabawki śrutowe Tutaj KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ z parametrów. Tzw.
dobre modele ( made in Russia) przewyższają parametrami kinetycznymi tradycyjne
spluwy. Proste obejście przepisów - mały kaliber X większa prędkość wylotowa =
minimalnie mniejsza i dopuszczalna wartość Ek. Strzelałem z tego i nie
chciałbym z tego dostać. Zwłaszcza, że sprzedawca zachwalał; jak pan trafi w
kolano z 15metrów to klient będzie przez pół roku zepsuty
Jeżeli broń spowszednieje i spowszechnieje to przestanie być problemem
Za poprzedniego ustroju o wiele bardziej obawiano się broni palnej i obecne
mętne regulacje prawne tam mają korzenie. Trzeba wreszcie przejść przez trudy
ucywilizowania społeczeństwa i im prędzej to się zacznie tym prędzej skończy .
I będzie mniej boleć...
A swoją drogą mam czasem chętkę na małą eskalację erkaemem, jak patrzę z
balkonu na to co się dzieje na parkingu w nocy. Jestem szczęściarzem bo mam
garaż, ale dla pewności bym zaminował...;-))





Strona 1 z 2 • Wyszukano 35 wypowiedzi • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates