obrazy wieś

Strona Główna
Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: obrazy wieś
 




Temat: Milosc do wsi - wspolczesnie .
No,wlasnie. I ja kiedys mialam takie wyidealizowane obrazy wsi,
ale glosy inteligentnych zaprzeczaczy odstraszyly mnie...
Co nie znaczy,ze nie podziwiam tych co prowadza
wspaniale ,agroturystyczno-artystyczno-literackie zycie na wsi.
(ostatnie wakacje to spotkania z np.literatami,ktorzy uciekli na
wies i zalozyli malenkie prywatne skanseny,muzea wsi itp.

Wies wsi nierowna ;)




Temat: dowody na zacofanie wschodu
ma zapewne 16-17 lat i kompleksy.Ktoś kto obraża innych,sam siebie nie
szanuje,ale to jego problem.
Nie wie jak odreagować to obraża innych.
Człowieku zajmij się czymś pożytecznym,pozamiataj swoją wieś ( bez obrazy ludzi
ze wsi) będzie z pożytkiem dla innych mądrzejszych od ciebie głupi gnomie.






Temat: foch czy upomian sie o sluszne?
Nie przejmuj sie bo to prosta chamica. Inni klaskali by uszami za
taki prezent widocznie ta Pani to ma wartości w mrożonym kurczaku
zamiast koncertu. Dla niej kultura obca jest więc jej to zwisa.
Może rozwiazaniem bedzie dla niej jak lupisz jej raz na jakiś czas
jakąś wałówkę? Poza tym jej zachowanie w obecności innych i
wypominanie Ci jedzenia to... no coż jak to określić ładnie?:)
Ja nie rozumiem takich ludzi i tyle.
Człowiek ze wsi wyjdzie ale czy wieś z człowieka? ( bez obrazy wsi!)




Temat: Nie taki...
Nie taki...
Zanim rozpoczęła sie ta całą kampania wyborcza,zanim jeszcze nie wiedzielismy
kto był pretendentem do tego"tronu" nie mysleliśmy,że może się to stać.To
znaczy ja nie myślałam...Jeszcze wczoraj ,jeszcze dziś rano oddając swój głos
byłam pewna,że to tylko formalność,bo z kimkolwiek nie rozmawiałam opowiadał
się za Tuskiem! Więc kto??Kto go wybrał?? Bez obrazy dla wsi ,ale sądzę,że
włąśnie nasza swojska anielska wieś przechyliła szalę.Piszę to starając sie
być bardzo spokojną,bo ostatnią rzeczą w jaka mam zamiar się wmieszać jest
polityka.
Ale...Nie taki..nie taki on powinien być
Jest mi po:
1)wstyd
2)głupio..po ludzku głupio za to ze mamy takiego kurdupla



Temat: Ks. Zembrzuski odchodzi z Podolszyc
Ks. Zembrzuski odchodzi z Podolszyc
Witam wszystkich, jak najbardziej popieram to co napisala "zniesmaczona", czytając niektóre pozostałe posty zastanawiam się jakim proboszczem musiał być ksiadz Andrzej, ze posługujecie się jezykiem takiej nienawiści i obrzucania innych błotem...???Może warto wziąść pod uwagę fakt iż Biskup ma dostęp do pewnych informacji, do których my jako parafianie nie mamy. Proboszcz został pozbawiony swoich funkcji jako kapelan (po 18 latach!!!)a także wysłany na jakąś wieś ( bez obrazy dla wsi! :), ale to jednak nie to samo co płock). Biskup Libera MUSIAŁ!!!! mieć powody do podjęcia takich a nie innych decyzji. Swioją droga ktoś musiał zrobić porządek po Biskupie Wielgusie..., prawda jest taka że nasz kochany Ksiądz Andrzej nie miał juz "pleców" ktore by go kryły..
Tak żeby sprawa była jasna - ja tez uważałam Ks. Proboszcza za dobrego Pasterza, doceniam to, ze chciał budowac kościół itd, decyzja o jego przeniesieniu była dla mnie trudna. ALE!!! moim zdaniem, jak się nad tym zastanowić, nic nie dzieje się bez przyczyny, i on też cos "na sumieniu" musiał mieć, nie ma innej opcji, a historyjki o donoszeniu są po prostu z a ł o s n e, aż sie dziwie ze ktoś w ogóle o tym pomyślał(...) W pełni jestem za naszymi wikariuszami, i chciałabym JEDNOŚCI naszej parafii, nie podzialów (do czego nota bene zmierzał chyba Ks. Proboszcz w swoim przemowieniu na Mszy św o godz 8 w niedziele, gdzie elegancko umył rączki i zrzucił wine na innych, po prostu zal!!!
I jeszcze prośba - modlmy się za nasza parafię, o jednośc własnie, o to aby Ks. proboszcz godnie! odszedł i nie dzielił, bo to tylko świadczy o nim. Pozdrawiam wszystkich <>< !!!




Temat: problem MATurzysty ;(
problem MATurzysty ;(
witam. problem wygląda tak... Mój temat na maturę ustną to "Literackie obrazy
wsi jako przestrzeni zyciowej. przeanalizuj celowo dobrane texty." no i
wlasnie o te texty sie rozchodzi. Mianowicie nie wiem ktore texty beda
najodpowiedniejsze do tej pracy. wiem, wyglada to jak pospolite lenistwo, ale
tak nie jest... mam w zasadzie juz czesc tekstow ktore mysle ze powinienem
zawrzec w mojej pracy a dokladniej "Pan Tadeusz" "Chlopi" oraz "Satyra na
leniwych chłopów"(co do tego tekstu nie jestem pewien). prosze o jakas
podpowiedz odnosnie tego co jeszcze moglbym dorzucic do tej pracy...
zalezaloby mi takze na jakims texcie przedstawiajacym terazniejsza wies...
prosze o tytuly textow ewentualnie jakies wskazowki...

z gory dziekuje i pozdrawiam :)



Temat: Rzecznik prezydenta: szmateksy są ok
Rzecznik prezydenta: szmateksy są ok
Przykro czytać taki tekst, gdyż budzi odrazę wywiad udzielany przez
rzecznika miasta Łodzi. Pan Augustyniak powinien zostać zwolniony z
zajmowanego stanowiska, gdyż gloryfikuje to, co dla każdego
związanego z ideą odrodzenia ulicy Piotrkowskiej jest oczywiste -
mianowicie nie potępia a uzasadnia istnienie tzw. "szmateksów". To
jest, dla mnie, zupełnie niezrozumiałe jak można być tak obłudnym!
Z jednej strony (niby) oficjalnie negować owe szpecące centrum
miasta żółte szmateksy, a z drugiej strony stwierdzać, że (choćby
dla niektórych ) są potrzebne. Panie Augustynia - niech Pan jedzie
na wieś, kury pasać i po gumnie ( bez obrazy dla wsi ) chodzić Pan
powinieneś.



Temat: najbiedniejsz stolica woj. w Polsce?-bydgoszcz
Gość portalu: atomski napisał(a):

> Chyba jednak trafił. Wszystko układa sie w całość.Trudno spodziewac sie drugiej
>
> tak barwnej postaci :)))))))))))
rozumiem ze wg niektorych ludzie dziela sie na tych z bydgoszczy i nie z
bydgoszczy, ja tam dziele ludzi na wiesniakow i tych inteligetnych, i
doswiadczenie wykazuje ze odsetek wiesniakow w Bydzi jest podobny do odsetek
wiesniakow w toruniu.

Audiofile wszystkich krajow laczcie sie tym sposobem pozdrawiam wszsytkich nie
wiesniakow z obu wsi (bez obrazy ale nasze miasta wygladaja jak wies w porownaniu
do Phili czy NY) wiec nie kompromitujmy sie nasza mania wyzszosci czy nizszosci.
Torun to piekne miasteczko a Bydzia to mniej piekne miasteczko ale z wiekszymi
perspektywami, no i nie wyzywac mi sie tu co Wy z Gorzowa?




Temat: Gipsy Kings w Pruszkowie?
Naprawde czasami wydaje mi sie ze nie oplaca sie takich pytan zadawac jezeli rzeczywiscie chce sie znac odpowiedz. Tutaj czekalas ponad 1,5h a zeby znalezc odpowiedz wystarczy poswiecic naprawde kilka sekund i wpisac w Googlu fraze "dni piastowa 2007" i w pierwszym linku masz juz odpowiedz. No dobra, ale nie w tym rzecz, choc jest to niewatpliwie zasmiecanie forum.
Skoro jednak jestesmy juz przy odpowiedzi na kwestie Dni Piastowa to oto lista finalowych imprez:
godz. 16.00-17.00:
koncert zespołu ARKA NOEGO

godz. 17.00 - 19.30:
występ piastowskich grup tanecznych i wokalnych

godz. 20.00 - 21.30:
koncert PATRYCJI MARKOWSKIEJ z zespołem
Czyli bez obrazy ale wies na calego :/ Gorzej jak w Pruszkowie :] A Markowska powinna sie wstydzic ze w ciagu 3 tygodni wystepuje prawie w tym samym miejscu dwukrotnie :)



Temat: sport w tarnobrzegu
sport w tarnobrzegu
witam a dokladnie chodzi mi o pilke nozna, pytam czy to ni jest wstyd do
jakiego szczebla "zjechala " siarka czy dzialacze niewstydza sie ze przyszlo
jezdzic grac na "wies" (bez obrazy dla SOBOWIAKOW) pamietam czasy gdy siarka
grajac w pierwszej lidze ,dzisiejsza iskra wtedy jako LZS sobow gral w
B klasie ,jakich czasow doczekala sie siarka czy dzialacze jak i caly zarzad
klubowy niewstydzi sie tego? .
A co do iskry pozdrawiam chlopakow za ambicje bo z tego co slyszalem, iskra
bedac 2 lata temu w klasie okregowej,chlopaki grali za "kielbase" i piwo
u "michala" (gdzie ambicja mozna dojsc) dzisiaj 4liga
Co o tym sadzicie?




Temat: "Konopielka" Redlinskiego. Prawdziwy obraz Polski?
10 lat temu na maturze mialem porownac wies z "Konopielki" do wsi z "Pana Tadeusza". Ktory obraz polskiej wsi byl bardziej prawdziwy. Oczywiscie obydwa obrazy sa przerysowane, ale bardziej krytycznie onioslem sie do Taplar. A ze jakos mature zdalem, to moze nie bylo takie zle :)
W konopielce nie chodzilo przeciez o pokazanie polskiej wsi - autor przedstawil spoleczenstwo nie majace kontaktu ze swiatem, ogrodzone bagnami. Oczywiscie to nie jedyna taka wies w Polsce w tym czasie, ale ile ich bylo procentowo - 5%?

W konopielce chodzilo przede wszystkim o ukazanie jak postep potrafi zniszczyc ludzkie zycie. Ludzie z Taplar zyli w totalnej biedzie, ale mieli swoj szczesliwy swiat. To co przyszlo z zewnatrz zniszczylo im wszystko - od swiatopogladu do stosunkow miedzyludzkich. Najlepszym przykladem bylo to jak Kazik zaczal kosic zboze kosa - a nie sierpem. Sierp byl nie tylko symbolem wdziecznosci za zbiory - rolnik klekal przed kazdym klosem. Ale chodzilo tez o to, zeby praca na polu odbywala sie wspolnie (chlopi scinali zboze a kobiety zajmowaly sie wiazaniem). Jak Kazik zabral sie za kose, to nikt go nie dogonil.



Temat: nie ma już ładnych wnętrz?
Oj, Nike, to może ja Cię kiedyś zaproszę na prawdziwą wieś ))))
Prawdziwą nie w sensie wiejskości i kogutków, ale taką na której nie ma domów
osadników z miasta.
Bywam na wsi często, ale prawdziwe wiejskie wnętrze widuje jedynie w chałupie
moich znajomych, którzy kupili zwykły domek na wsi i urządzili go po wiejsku.
Nie stylizowali go na wieś, nie jest to wnętrze rustykalnie czy wsiowe.
Normalna kuchnia z piecem (mają również kuchenkę elektryczną, lodówkę i
mikrofalówkę), zwykły prosty kredens. Pokoje z plecionymi z gałganków
chodniczkami. Drewniane malowane farbami podłogi w części gospodarczej a niczym
nie pokrywane w części reprezentacyjnej (szorowane szczotką – niezła zabawa).
Malwy przed oknem i krochmalona pościel w łączkę. Słoje z sokami.
Jest taki klimat jak zapamiętałam z domu mojego dzieciństwa. Gdzie babcia, osoba
obdarzona dużym smakiem i niezamożna, większość rzeczy zrobiła sama lub nabyła
droga wymiany u lokalnego stolarza, kowala czy zakupiła za niewielkie pieniądze
na pobliskim targu. Obrazy to jej mama, córka bardzo zamożnego gospodarza,
wniosła w wianie.
Teraz na wsi nikt już nie robi nic we własnym zakresie. W domach straszą meble
nabyte na targu, ale kryte pluszami, atłasami, po których żeby bolą. Firany
pasujące do wnętrz pałacowych. Ma być kolorowo, bogato i błyszcząco.
Przynajmniej ja znam takie wsie.

Teraz na targu straszą firany w łabądki, zasłony carrringtonowskie



Temat: MPK _ Więcej niż dno!!!
jakie to żałosne, jak miastowy wyzywa od wieśniaków, myślałam, że takie obrazy
są na porządku dziennym w podstawówce a nie wśród dorosłych ludzi. Jaki to wstyd
mieszkać na wsi? Sama mieszkam na wsi od 6 lat wcześniej Rzeszów i za cholerę
bym w te blokowiska i do tego miasta nie wróciła. Lepiej zwyzywać kogoś od
wieśniaków siedząc w swoich dwóch pokojach w wieżowcu i się dowartościowywać że
ja jestem miastowy a ty jesteś wieśniak prawda? Kto teraz ma pieniądze to ucieka
z miasta i buduje dom na wsi.
Co do MPK to nie będę komentować, powinni zwiększyć liczbę autobusów czy
kierowców a nie obcinać kursy na wsie. Poza tym czy 10 km od Rzeszowa to już
wieś? wiecie ile teraz firm buduje swoje firmy poza Rzeszowem? pojedźcie sobie
kiedyś kierunek na Głogów Młp a zobaczycie ile sie buduje firm



Temat: CO WARTO PRZYWIESC Z POLSKI?
Gość portalu: Sznake napisał(a):

> Ta malarka jest naprawde extra.Nazywa sie Maria Stachurska.Kobieta po 40-
> tce.Mam kontakt mailowy z jej bratanica.Aktualnego adresu nie mam ale moge sie
> postarac.Wiem, ze ona przeprowadzila sie gdzies kolo Krakowa na wies do
> wyremontowanej haty, aby tam dalej pracowac.Za obrazy duze,trudno mi powiedziec
>
> jakie rozmiary, bo nie pamietam, ale tak gdzies 1,00 na 0,80 cm zaplacilam 150
> DM czyli jakies 300 PLN.Mam tez sporo akwarel m.inn.z Latarnia Gdanska i takie
> krajobrazowe, ale zaden kicz, bo tego nie znosze.Juz mnie mnustwo ludzi pytalo
> kto mi te obrazy maluje.Kilka znajomych Niemcow posiada rowniez jej obrazy,
> oczywiscie olejne i sa bardzo zadowoleni.Jesli ktores z was da mi jakis adres
> mailowy to przesle wam jej namiary i telef.Pozdrawiam.

Boze, to za bitwe pod grunwaldem policzylaby sobie z piec klockow! tez mysle ze
lepiej miec malometrazowe obrazy



Temat: Kamień- święte obrazy w oknach
Kamień- święte obrazy w oknach
Czy ktoś się orientuje co tam ma się wydarzyć? Jadąc przez tę wieś zauważyłem
w większości domach, szczególnie tych starszych, wystawione święte obrazy do
drogi. Czy ma tamtędy ktoś/coś ważnego/świętego przejeżdżać? A jeśli tak to
co/kto i kiedy?



Temat: Kościółkowy Rzeszów i woj.podkarpackie
Rzeczywiście masz dużo racji. Tak właśnie u nas jest. Dlaczego? Rzeszów jest
miastem z przewagą ludności napływowej z okolicznych wsi. Ci ludzie przywieźli
do miasta swoje obyczaje (mieszkańcy Nowego Miasta pamiętaja nocniki wylewane
przez okna)i swoją ludową religijność, prostą, gdzie najważniejsze są właśnie
obrazy, paliki ze wstążkami, cała ta jarmarczna obrzędowość. Oni nie umieli
inaczej, choć za tym wszystkim zwykle kryła się prawdziwa, głęboka wiara.
Następne ich pokolenie - PPP (Pierwsze Pokolenie Piszące) robiące "karierę" w
mieście, często zachowało już tylko obrzędy. Pamiętać należy, że mało tu było w
okolicach ludzi wykształconych, określenie "galicyjska wieś" ma swoją tradycję.
Tak więc nie jest przypadkiem, że elektorat LPR jest tu największy w Polsce i
radia Maryja słucha najwięcej ludzi. Ksiądz był na wsi największym autorytetem
i to jeszcze zostało- on decyduje jak głosować, kształtuje opinie prymitywnych
ludzi o świecie, często w kościele szerzy nienawiść do myślących inaczej. Może
stąd na forum tyle jadu, nienawiści wśród osób, które "bronią" Kościoła?



Temat: Ludzie, obraz chodzi!!! :(
Masz rację.Po prostu zdziwiła mnie ta moc świateł, nie wiem, gdybyście to
zobaczyły, moze też by to jeszcze kogoś zadziwiło, to nie była lampeczka w
oknie i obraz, który też bywał u mojej babci, pochodzę z amłego miasteczka,
więc dobrze znam te klimaty. Cała wioska była w neonach, furtki, dzrzwi, całe
okna, pełno flag polskich w furtkach i przy oknach!!!! Dlaczego polskie falgi
do licha!?
No niestety, te neony i flagi, i fakt, że cała wieś czuje tak samo, zaskoczyło
mnie to mocno. Widziałam obrazy w oknach nieraz i jakoś nigdy nie przykładałam
do tego szczególnej wagi, ale to był jeden wielki kolorowy jarmark z flagami
wyglądający na społeczną inicjatywę, bo to naprawdę ktoś musiał dobrze
zorganizować. I stąd skojarzenie do partii rządzącej. W żadnym wypadku nie
uważam, że każdy katolik to LPR, ani, że tradycja powinna umrzeć, sama umrze
śmiercią naturalną... Szkoda, że ksiądz w tamtejszej parafii, nie zwrócił
uwagi, ze jednak w inny sposób wyraża się miłosć do Boga, że flagi i lampki na
furtkach to przesada. Wyglądało to jak święto państwowe, zresztą takie było
piersze skojarzenie mojego syna.
Dzięki za opinie!



Temat: UWAGA ! niedługo wybory samorzadowe !
> Kolejna prawda a la PiS. Fakty są takie: w 2002 r. przerabialiśmy w Polsce 7,4
> mln t mleka.

Piszesz o spożyciu mleka, możliwości produkcji jeszcze parę lat temu sięgały 11
mln. tyle, że polskich rolników wykosiła dotowana konkurencja.
Skoro nie dostaliśmy takich samych dopłat, kwota produkcji powinna być wyższa.
bo skoro "planowano" sukces rolnictwa to przecież powinno się zwiększyć kwoty.

> Sukces polskiego rolnictwa

Ten sukces jest w dużej mierze przereklamowany, nie dotyczy głównej produkcji
czyli zboża. Pojedź na wieś i popytaj rolników...

> nie
> obrazi się na Brukselę, jak przy negocjacjach w sprawie rynku cukru.

Co do tej obrazy to fakty są mało znane, głównie gazetowe. Jak pamiętam
negocjował długo i dopiero ostatniego dnia negocjacji nie spotkał się z komsarz,
dlaczego?
Natomiast jeśli miało coś takiego miejsce to absolutna wina ministra.

> I jeszcze jedna prawda a la PiS: producenci płacą po około 20 groszy, a nie 1
> zł za każdy litr mleka wyprodukowany ponad limit. W konsekwencji nie dostają
> unijnej dopłaty za nadprodukcję

No to dolicz do tych 20gr brak dopłat i masz biznesowo licząc stratę 1zł.

> Nie obraź, się, ale Twoje informacje przypomniały mi stary radziecki dowcip

Nie obraź się dokładnie ten sam dowcip przypomniały mi twoje wyjaśnienia

>Pozdrawiam ciepło, mimo wszystko

Też pozdrawiam, robi się coraz cieplej...



Temat: Ludzie, obraz chodzi!!! :(
Pytanie:
jedni wieszaja obrazy w oknach i cała wieś wie, jak przywiązani sa do wiary.

Ja codzienie rano i wieczorem, mijając piękna figurę Matki Bożej prosze ja o
dobry dzień i zmawiam zdrowaśke. Nie robię przy tym znaku krzyża, nie
zatrzymuje sie przy figurze - moja modliwta jest mnie warta niz ta obwieszona
obrazami???




Temat: CO WARTO PRZYWIESC Z POLSKI?
do Rydzyk i Lulek od Sznake.................
Ta malarka jest naprawde extra.Nazywa sie Maria Stachurska.Kobieta po 40-
tce.Mam kontakt mailowy z jej bratanica.Aktualnego adresu nie mam ale moge sie
postarac.Wiem, ze ona przeprowadzila sie gdzies kolo Krakowa na wies do
wyremontowanej haty, aby tam dalej pracowac.Za obrazy duze,trudno mi powiedziec
jakie rozmiary, bo nie pamietam, ale tak gdzies 1,00 na 0,80 cm zaplacilam 150
DM czyli jakies 300 PLN.Mam tez sporo akwarel m.inn.z Latarnia Gdanska i takie
krajobrazowe, ale zaden kicz, bo tego nie znosze.Juz mnie mnustwo ludzi pytalo
kto mi te obrazy maluje.Kilka znajomych Niemcow posiada rowniez jej obrazy,
oczywiscie olejne i sa bardzo zadowoleni.Jesli ktores z was da mi jakis adres
mailowy to przesle wam jej namiary i telef.Pozdrawiam.



Temat: Przyszła kryska na KrisKa, czyli o zbędności.
Doktorze,
Najprostsza sprawa naszego życia - groźba śmierci; trochę chyba niefortunnie to
sformułowałeś. Raczej chyba jedyny pewnik w życiu. Niby wszyscy wiemy, że
nastąpi, ale jakoś nikt na nią specjalnie nie czeka, ani pomimo tej pewności
nikt nie jest z tą myślą oswojony.
Poza tym, posiadanie tej "wiedzy" wyniesionej z książek, obrazów czy muzyki nie
może nas wcale czynić bardziej zdystansowanymi do spraw ostatecznych. Wydaje mi
się, że w ten sposób wcale nie jesteśmy lepiej na nie przygotowani od ludzi
zamieszkujących jakąś zapadłą wieś, książki widzących tylko w telewizorze
podczas relacji z dorocznych Targów Książki, a obrazy oglądających na
cotygodniowym jarmarku w sąsiedniej wsi - i bynajmniej nie będące reprodukcjami
rubensów, matisse'ów czy innych uznanych przez nas czy "świat" - za ważne dla
człowieka. Myślę, że napompowani przez życie "katalogiem nazw i dat..."
jesteśmy jeszcze mniej przygotowani na kres naszej egzystencji na tym świecie
niż ludzie otoczeni tylko najbliższą rodziną i podstawowym dobytkiem. Może
łatwiej jest wtedy rozstawać się ze światem, a my, zostawiający teoretycznie
dużo więcej, mamy z tym problemy, strachy i nie potrafimy się do tego
przygotować - czy może inaczej - nasze życie nie przygotowuje nas do tego
odejścia.

Zdrowia życzę, doktorze i długiego życia.

heniek




Temat: bojówki PO w akcji
Nie oglądam Tv,
Nie słucham Radia
I nie będę polemizował z kims kto zaczyna wywody od obrazy.......
Trochę więcej ogłady, bo jak na razie retorykę masz podobną do tego ścieku na
górze - i z lewa, i z prawa i środka.

A tak nawiązując do Twojego pierwszego postu, znajomy kiedyś powiedział mi stara
prawdę;-) jakże prawdziwą - burak ze wsi wyjdzie.....wieś z buraka nigdy...........
Może i Ci się poszczęściło i reszta to frajerzy ale uwierz mi - nie tędy droga;-)




Temat: mam doła i chce mi sie ryczec...
Ciężka sytuacja.

Będę brutalna. Zwykle tak jest że z rodziną
się inaczej postępuje, delikatniej itd. pewnych
rzeczy np. nie wypada. A prawda jest taka że
z rodziną przede wszystkim trzeba mieć prawnie
uregulowane bo tu właśnie zdarzają się "obrazy"
pewnych rzeczy nie powiemy wprost bo mamy za
duże więzy emocjonalne itd. itd.

Absolutnie rozumiem Twoją niechęć do mieszkania
w 2 pokojach razem z mamą nawet gdybyście miały
mega dobre stosunki to i tak "wdepnięcie" mamy
w małżeństwo w pewnych sytuacjach jest nieuniknione.

Być może pomyślisz że moja rada jest obłudna i jakaś
taka lisia ale ja bym zrobiła na Twoim miejscu tak.

Wzięła tę mamę ale pojechała do niej na wieś -
aha zasadnicze pytanie czy ona na wsi ma warunki do
życia tj bieżąca woda etc etc?- posadziła ją wygodnie
na fotelu i powiedziała że bardzo jesteście jej wdzięczni
że chce wam pomoc żebyś Ty mogła wrócić do pracy ale
uważasz że mieszkanie do końca życia w 2 pokojowym mieszkaniu
w 5 osób to nie jest dobry pomysł.
Powiesz że zdecydowaliście się z mężem na budowę domu ale
ponieważ nie macie zabezpieczenia finansowego to potrzebny jest
kredyt np pod hipotekę mieszkania na co potrzebne jest przepisanie.
Jeśli mama się nie zgodzi (wszak póki co to jej mieszkanie) to
stoisz pod ściąną bo nic nie możesz. Jeśli zacznie się zastanawiać
to działaj od razu z przepisaniem, kupuj działkę i buduj.




Temat: Galeria Jurajska - otwarcie 3 października
otwarcie w październiku powiadacie...to pewnie ja się pojawię w niej po nowym
roku bo jak widzę jak się ludzie podniecają tą galerią to już sobie wyobrażam
ten ścisk w pierwsze dni,później przyjdą święta itd.jestem za bo i miejsc pracy
troszkę będzie i miejmy nadzieję że troszkę ubrań ciekawszych.nad tym ostatnim
bym się jednak zastanowił czy faktycznie tak będzie.może nie jeżdże przesadnie
dużo ale bywam w galeriach krakowskich,katowickich,poznańskich i mi się tak
skojarzyło jak otworzyli ten pożal się boże pasaż w Auchanie.do tych "firmowych"
sklepów nawieźli cały ten chłam który nie szedł właśnie w tamtych galeriach.tyle
co zauważyłem to Częstochowa dość często jest traktowana jak wieś przez tych
"wielkich" i ciężko to zmienić bo nie jest to przesadnie duże miasto a wokół bez
obrazy kogokolwiek same wsie i to właśnie dla nich będzie ta galeria.próbować
jednak chyba trzeba a raczej napewno :)



Temat: Arno Surminski przyjechał do Polski !
ol4 napisał:

> Oj zyskamy bo pewnie sie pojawi tanio na allegro
> Ale chetnie przeczytam, bo ten autor faktycznie znany jest tylko
> niszowemu czytelnikowi, takiemu jak my.

No jó, dzisioj rychtycznych Cygonów łuż nie łoddo ...

www.filmos.strony.univ.gda.pl/obrazy/wieswprusachwschodnich.JPG

Arno Surminski, Wieś w Prusach Wschodnich. Jäglack – Jokehnen – Polninken – Jegławki, przekład: Jan Załuska, red. wydania Ewa Szyszkowska-Papis, opieka merytoryczna Mirosław Ossowski, Neulengbach: Wydawnictwo Carpatia 2008. ISBN 83-85350-08-X

www.filmos.strony.univ.gda.pl/surminskipromocjaksiazkiwies.html




Temat: WYJAZD DO USA PO DOLARY!!!!!!!!!!!!!!
Inka. Nazwalas mnie wielebnym co mnie niezle rozbawilo. Ale... Mali chlopcy
marza o roznych meskich zawodach. Chca byc strazakami, policjantami czy
zolnierzami. Ja jak bylem malym clopcem to marzylem zeby byc biskupem. Tak
wiec "wielebny" pasuje do tych moich marzen. Mysle Inka, ze mieszkamy nie tak
daleko od siebie. My mieszkamy w Clifton. To jest okolo 16 mil na zachod od
Manhattanu.

Tesknota za polskimi krajobrazami. Ja moze nie tesknie za zapachem zboza bo
w naszej okolicy nie ma pol uprawnych. Dopiero jak sie pojedzie do Pensylwanii
to mozna zobaczyc amerykanska wies. Nie ma tam pol uprawnych ze zbozem. Przewaza
kukurydza. Natomiast jesienia pachnie tam jak na polskiej wsi. Jezeli jestesmy
przy jesieni to wlasnie w New Jersey mozna nacieszyc sie pieknem jesieni. Lasy
sa tu lisciaste. Na jesieni to wszystko wybucha niesamowita gama kolorow. Bez
obrazy dla naszych polskich tradycji ale jest to piekniejsze niz zlota polska
jesien. Mnie natomiast bardzo brakuje zapachu lasu. Prawdziwego lasu iglastego.

Dzis krociutko bo robota czeka. Chcialem tylko pochwalic sie, ze jeszcze zyje,
czego i Wam wszystkim zycze.



Temat: Żeby Polska była katolicka, żeby była światłem
Na prowincji jest gorzej. Obserwuję taką wieś nad Bugiem gdzie jeżdzę na ryby,
ludzie tam mieszkający strasznie księdza się boją, to znaczy opinii
jego. "Piszczą" a dają, bo boją się, że ksiądz odmówi obecności na pogrzebie
kogoś z ich rodziny. Mały postęp też tu dociera, ale zbyt wolno. Ludzie ze wsi
bardzo są wciągnięci w ceremoniał kościelny, obrazy, kapliczki, rózańce, woda
święcona. Kler ma tam bardzo duży autorytet, to musi nowe pokolenie dopiero
zmienić, ludzi starszych już się nie zmieni.



Temat: Dlaczego Ostrowiec to taka wieś i zadupie?
Dlaczego Ostrowiec to taka wieś i zadupie?
Bez obrazy nie chce prowokować ale takie jest moje zdanie, nie macie żadnych
fajnych (podkreślam FAJNYCH)galerii i CH a najbliższe wielosalowe kino jest w
Kielcach i w Radomiu - po prostu shock

już o deptaku niewspominając...



Temat: Obciach
a tak to leci w ... POPOwie:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5448681,Stoczniowcy_przed_domem_Tuska__Spieprzaj_dziadu_.htmlwiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5448681,Stoczniowcy_przed_domem_Tuska__Spieprzaj_dziadu_.html

a chodzi o wieś:
Popowo - wieś w woj. zachodniopomorskim, w pow. WAŁeckim, w gminie WAŁcz (słowo
WAŁ.. pisane dużą literą, bo doskonale ilustruje politykę rządu Tuska i PO wobec
polskiego społeczeństwa - bez obrazy dla mieszkańców w/w miejscowości)




Temat: Kibice na Stadionie Śląskim nie zrobili wiochy
niema drucha borucha
intryguje mnie dlaczego w polskim, wywodzacym sie glownie ze wsi spoleczenstwie, slowo
"wies" jest inwektywa i powodem do obrazy oraz wstydu.
Jest to dosc kuriozalna sytuacja, swiadczaca przeciez o zdumiewajacej, niewatpliwej, zbiorowej
paranoi.
To tak, jakby np. jakis Polak chcac kogos obrazic : "Robisz tu lekka Polske"
Albo jakby Boruc chcac kogos zelzyc wolal za nim: "Ty Borucu!!!"
Myslalem, ze pan profesor Miodek, jezykoznawca, ma na temat tej jezykowo-psychiatrycznej
osobliwosci cos do powiedzenia.
Ale nie ma...




Temat: Herzog
Całkiem Nowy Wątek Filmowy:-) Miasto w filmie
CZeść

Gdybyście mieli odwiedzić miasto, które znacie tylko z filmowej opowieści, ale
jawi się ono w Waszej wyobraźni jako niezwykłe miejsce, to co by to było z
miasto (wieś, region, kraj)?

dla mnie takimi miastami-obrazami
Lizbona (Lisbon Story) - baaardzo marzę o podróży tam.

takim miastem był też Berlin po obejrzeniu Nieba nad Berlinem (w Berlinie
byłam, ale tylko na jeden dzień, moja podróż tam nie zaspokoiła mojej
ciekawości tego miejsca, tego klimatu)
Wim Wender jest niezwykłym portrecistą miast, i to wyróżnia go sposród wielu
reżyserów, że również plan akcji stanowi akcję (nie tylko tło dla jekiejś
story);
Miasto, jego ulice, ludzie, kolory - stanowi odrębnego bohatera filmu, który
również ma swoją historię, głebię.

Inne obrazy filmowe, które przychodzą mi do głowy to noc na ziemi, anioł w
krakowie (per se) i cudowne miejsce (w filmach jj kolskiego to wlasciwie jest
jedno miejsce - popielawy? tylko te popielawy są tak bajkowe, ze nie moglam
uwierzyc, że taka miejscowość istnieje w rzeczywistym swiecie).

pozdrawiam zanurzona w marzeniach o lizbonie:-)



Temat: Miasto małe - miasto duże.... PLUSY I MINUSY......
alex.stela napisał:

> Zostawiam Wam na noc takie tematy:
>
> Lepiej mieszkać w dużym czy małym mieście?
Pytanie jest głupawe ( bez obrazy ). Wszystko zależy od tego, jakie to miasto.
Np. jest delikatna różnica między Warszawą a Mińskiem lub między Cieszynem a
Pińskiem.
>
> Jakie są plusy i minusy jednego i drugiego?
Wobec odpowiedzi powyżej pytanie nie ma sensu.

> Kiedy miasto jest jeszcze małe, a kiedy już duże?
I to jest dobre pytanie. Moja znajoma mówi o mieście z 300 tys. mieszkańców
miasteczko.

>
> Pod jakim względem Cieszyn jest zad..iem, a pod jakim ważnym miastem?
Zadupiem nie jest. A ważnym miestem nigdy nie będzie.

> Kto z Was chciałby się wynieść z Cieszyna do dużego miasta, a kto na wieś?
Wiele miejsc w Cieszynie to czysta wieś ( w dodanim znaczeniu : cisza, spokój
itd. )
Ja tam nie narzekam.

> Jak co kiery wymyśli - niech napisze!
To żech napisoł !




Temat: To pani nie ma wózka????
:-) Dobre :-)
Moja sąsiadka ze współczuciem: "Słuchaj, tak się męczysz- pożyczaj
sobie nasz wózek, stoi na dole". ;-)))

Tak się zastanawiam, jak to jest z tym lansem właściwie...Chusty są
wciąż czymś nowym i nieznanym- że się kojarzą "wsiowo", to akurat
oczywiste. Rodowód mają jasny. Po chusty sięgają teraz głównie osoby
z większych miast i raczej z wykształceniem średnio- wyższym,
prawda? Myślę, że utrafiłam z tym przekrojem społecznym. I tu
absolutnie bez obrazy, nie zamierzam tu pisać, że wieś w jakis
sposób gorsza- ja sama na wsi sporo czasu spędziłam i spędzę resztę
życia, bo uciekamy niebawem z miasta już na stałe. Miasto jest nie
dla mnie- zbyt "szybkie", zbyt "nieludzkie".
Ale, wracając do tematu- to chyba jest tak, że ktoś, kto jada
codziennie super wykwintne żarełko, na własnym weselu w ramach lansu
i atrakcji zaserwuje przaśny smalec i kiszone ogórki. A ten, u kogo
na codzień się niespecjalnie przelewa, postara się podjąć gości
kawiorem i łososiem. To trochę na zasadzie "wszędzie dobrze, gdzie
nas nie ma"- mieszczuchy sobie fundują powrót do natury, eko-
jedzenie i noszenie w chustach, a ktoś z malutkiej wioseczki marzy o
wczasch pod palmą i wypasionym wózku dla dziecka. Upraszczam,
oczywiście, i to mocno, ale coś w tym jest.




Temat: sa takie miejsca na ziemi
sa takie miejsca na ziemi
tak zatytulowal czesc swej kolekcji na temat dziel Chopina wspanialy polski
malarz Duda-Gracz. W gmachu Opery Warszawskiej mozna bylo zobaczyc cala te
kolekcje jego dziel zainspirowanych muzyka Chopina,wsrod ktorych byly pejzaze
malych,polskich wsi. Niedawno wracajac woeczorem z opery letniej
przejezdzalismy przez malutka wies w NYS,gdzie przy drodze stal biedny
domek,wokol ogromnych pol kukurydzy, z malym straganem z warzywami i owocami.
Zatrzymalismy sie aby kupic dobroci i ze zdumieniem zobaczylam ,ze wisi tam
kartka "obsluz sie sam a pieniadze lub czek,wrzuc do koszyka". Nie wiem
dlaczego,ale od razu skojarzyly mi sie te obrazy Dudy-Gracza pokazujace male
zakatki swiata,gdzie ludzie wierza drugim,gdzie czas jakby stanal w miejscu a
wszystko co ich otacza jakby mniej sie zmienialo niz caly nasz szalony
swiat,pelen wojen,nienawisci i zadzy krwi.Czyli panie i panowie "sa takie
miejsca na ziemi" a dla wspanialego Dudy-Gracza RIP i podziw za wspaniale
dziela,ktore dalej podziwiac mozna.
www.infochopin.pl/en/artykuly.php/58




Temat: U Kucharzy
Droga zdegustowana!
Oczywiście zgadzam sie co do prawa wymiany poglądów,ale zaprzeczyć
się nie da,iż obrazila Pani ludzi porównując do kieszonkowców.
W wątku nie ma tytulu,i nie będę się tu raczej rozwodzić czemu nick
zwie się baba ze wsi :-).To nick proszę Pani :-).Mój nick.
Kocham wieś :-)
Na przyszłość proszę uczulać na problem bez ubliżania.
Sygnowanie nazwiskiem nie działa na prawdziwych znawców sztuki
kulinarnej,ich przekona tylko danie kucharza.Żaden brzydki obrus nie
zadecyduje,że poświęcimy najlepszą w mieście potrawę i więcej nie
przyjdziemy.Chyba,że już naprawdę..będzie brudny czy śmierdzący.
Klient,który musi nakarmić przede wszystkim poczucie estetyki
otoczenia bez względu na talerz..to może na jakąś wystawę niech
idzie..bez obrazy.
Jest wiele restauracji połączonych z nazwiskiem powszechnie znanym
smakoszom.Nic z tego nie wynika oprócz wyższych cen.Jak w całej
reszcie lokali dania będą albo dobre albo nie.
Pozdrawiam.
Nie chodze do tej restauracji-dla ścisłości.




Temat: wieś i kobieta
ewelina23-20 napisała:

> Ja nie mieszkam za to w każdy weekend jeżdze na wieś ... tam czuje sie jak w
> raju ..szczególnie latem:) pozdrawiam wszystkich wiesniaków:)bez
> obrazy ..oczywiście....

prawdziwe wiesniaki nie odpisuja, bo wlasnie sie obrazily:)




Temat: I znów bóg dał ciała
lena_ziemkiewicz napisała:

> W takim razie z czym bóg ma cokolwiek wspólnego i jakie są na to dowody?
>
rozmowa z toba przypomniala mi pewne wydarzenie z dziecinstwa...
spedzalem wakacje na wsi...pewnej nocy, podczas burzy, od pioruna zapalila sie
sie stodola...cala wies zebrala sie wokol plonecej stodoly, deszcz ustal jak na
zlosc...kobiety przyniosly obrazy sw. Floriana i 'odganialy' ogien od innych
zabudowan, glosno zawodzac i biadolac...w tym czasie mezczyzni
gasili pozar, podajac sobie wiadra, z rak do rak...w ciszy i w skupieniu...

przypominasz taka wlasnie kobiete - bezrozumnie lamentujaca...

tutaj na forum, nie jeden nasmiewa sie z mocherowych beretow, nie majac
swiadomosci, ze przynalezy jak najbardziej do beretkowej cywilizacji...
bo co to za roznica jaki beret sie nosi...beret, symbol pewnej ogranicznosci,
moze byc rozniasty...

co do dowodow, to podobnie jak w wyzszej fizyce czy matematyce, nie kazdy ma
intelektualne przygotowanie by zrozumiec dowody...a w tym przypadku trzeba miec
nie byle jakie...

ludzie w rozumieniu spraw boskich posluguja sie intuicja i jeszcze dlugo tak
bedzie...




Temat: W spodniach na wesele?
Sama na kilku postatnich weselach byłam w spodniach i nie byłam jedyna. No chyba ze chcesz załozyć "dżinsy" to nie polecam. Spodnie też wydają mi sie bardziej eleganckie niż kiecka balowa z 5 halkami, cała w cekinach, koronkach, falbankach itp. ;P

Tak na marginesie to zauważyłam ze im wieksza wieś weselników (bez obrazy, też żem ze wsi) tym bogatszy i niekoniecznie gustowny ubiór gości (głównie suknie "balowe" płci pieknej)




Temat: jak to wlasciwie bylo?
to nie problem
ormond napisał:

> Wlasnie problemem z takim opowiesciami jest to, ze w tym samym czasie w
ktoryms z sasiednich
> miasteczek musialo istniec getto w ktorym umieraly z glodu setki, tysiace
> ludzi...

To nie jest problem, to fakt. Tak po prostu bylo. Opowiesc z innego miejsca
przyniesie inny obraz.

> Inna wies, ktora pomagala partyzantm, mogla byc przez tych
> samych "symapatycznych" Niemcow spalona, a mezczyzni roztrzelani.

Nikt tu chyba nie deklarowal swojej "sympatii" do zolnierzy niemieckich.

> Opwiesc "dziadkow" zostawiaja male fragmenty, ktore jesli nie sa widziane
> przez pryzmat wiedzy historycznej, sa w gruncie rzeczy falszywe.

Fakty nie sa falszywe.
Falszywe to mozna na ich podstawie wyciagac wnioski.
Falszywe tez bywaja calosciowe obrazy pewnych zdarzen w ksiazkach historycznych
pisanych pod potrzeby ideologii lub polityki.

A wielka zaleta takich wspomnien dziadkow jest to, ze uzupelniaja szeroka
panorame historyczna. Ucza tez, ze historia jest bardziej skomplikowana niz
mozna to wyczytac w podrecznikach.



Temat: jak to wlasciwie bylo?
tees1 napisał:

> ormond napisał:
>
> > Wlasnie problemem z takim opowiesciami jest to, ze w tym samym czasie w
> ktoryms z sasiednich
> > miasteczek musialo istniec getto w ktorym umieraly z glodu setki, tysiace
> > ludzi...
>
> To nie jest problem, to fakt. Tak po prostu bylo. Opowiesc z innego miejsca
> przyniesie inny obraz.
>
> > Inna wies, ktora pomagala partyzantm, mogla byc przez tych
> > samych "symapatycznych" Niemcow spalona, a mezczyzni roztrzelani.
>
> Nikt tu chyba nie deklarowal swojej "sympatii" do zolnierzy niemieckich.
>
> > Opwiesc "dziadkow" zostawiaja male fragmenty, ktore jesli nie sa widziane
> > przez pryzmat wiedzy historycznej, sa w gruncie rzeczy falszywe.
>
> Fakty nie sa falszywe.
> Falszywe to mozna na ich podstawie wyciagac wnioski.
> Falszywe tez bywaja calosciowe obrazy pewnych zdarzen w ksiazkach
historycznych
>
> pisanych pod potrzeby ideologii lub polityki.
>
> A wielka zaleta takich wspomnien dziadkow jest to, ze uzupelniaja szeroka
> panorame historyczna. Ucza tez, ze historia jest bardziej skomplikowana niz
> mozna to wyczytac w podrecznikach.




Temat: Drogi ryszq
Bez obrazy , proszę...

Ja także niepoważnie.

Opowiadanie Starego Warzoka

Jak jo szeł po papierowym moście, wele skórzanego muru, to tam były drewniane
kamienie a słomiano woda Kole stawu w zielonym kościele bukowy ksiądz mioł
świerkowe kozanie. A jo ida dale bez tyn gónek i widza piękny potok na górce.
Tuż jo fuk bez płot, wlozech na gruszka i natorgołech pełne kabzy jabłek. A tu
chłop na mnie wrzeszczy:,,Śleziesz ty z tego łorzecha?". Joch zebroł moja
marchew i wio ś niom na torg. Tam myńsze główki kapusty sprzedowołech po
sześć piętoków, a te większe dawołech za darmo. Z miasta poszełech na wieś i
tam trefiłech na wesele. Było ono na siedmiu talerzach: sztyry były puste, a
na trzech nie było nic - a starka mi jeszcze padała: ,,Co nie zjysz, to łostow
dla mojego kota.". Na to żech sie tak rozgorszył, żech przyszedł tukej Wom
to pedzieć.



Temat: Likwidacja woj.podkarp. popierasz ? - kliknij
GLOS KRAKOWIANINA !!!!!!!
Przypatruje sie tej waszej dyskusji i jedno co moge powiedziec to to, że im
mniejsza miejscowość czy wieś to bardziej ciągnie do Krakowa, Poznania,
Warszawy... Tylko nie rozumiem dlaczego?
Byłem raz w Mielcu i powiem tyle, ze drugiej Nowej Huty nie potrzebujemy (bez
obrazy), w Jaśle bylem ze trzy razy - toche ładniejsze(przynajmniej są
pagórki) - ale naprawdę mamy bliżej do Zakopanego! Nie obrażajcie się ale
naprawdę nie rozumiem po co chcecie przyłączyć się do nas - tylko po to żeby
mówić, że się mieszka w małopolskim - przecież tak myslą tylko powaznie
zakompleksieni (a nie chciałbym tak o Was pomyśleć). jeżeli chodzi o codzienne
sprawy to przecież taka zmiana wiązała by się z samymi problemami (np. wybór
szpitala, sprawy w urzędach...) - no chyba, ze nie chodzicie do lekarzy, nie
rodzicie dzieci w szpitalach, a spraw urzędowych nie załatwiacie.
Przesyłam pozdrowienia spod Wawelu mając nadzieję, ze pozostaniecie w swoim
pięknie brzmiącym województwie. Irek.



Temat: Czy zdecydowalbyscie sie na zmiane zawodu?
Pewnie z e nie za stara mam bliska osobe ktora najpierw do 30 była
dekoratorem (totalnym mieszczuchem z urodzenia zreszta) potem przeprowadzila
sie na wies kupujac 25h i sama z ksiazek dokształcajac sie hodowala
najdziwniejsze rzeczy od stada owiec potem świń, marchwi, pożeczki do plantacji
ziół po czym w wieku niecalych 40 lat załozyła przedsiebiorstwo warzywno
owocowe robiac kursy biznesu w miedzyczasie prowadziala je przez jakies 5 lat
po czym sprzedala wspolniczce (było juz jednym z wiekszysch w tej brazny w
polsce) i poszła na studia (wczesniej za młodu tez miala skonczona ale inne)
studia pedagogiczne i drugie psychologiczne (własciwie jednoczesnie) i została
psychoterapeuta (stworzyła fundacje i osrodek) po czym po kolejnych latach w
wieku 53 lat porzucila (zostawila pracownikom) owa prace by wyjechac do Włoch
do opieki nad starszymi ludzmi i po pol roku zaczac malowac obrazy by teraz juz
tylko malujac(z sukcesami i wystawami) mieszkac tam )))

I nigdy nie pomyslala ze jest na cokolwiek za stara ))) w dodatku za kazdym
razem gdy cos osiagala i stwierdzala ze to nie to i rzucala to wszyscy pukali
sie w czolo bo zostawiala dobrze prosperujace firmy (do dzis swietnie
funkcjonuja) tracac na tym finansowo i zyskujac tylko wolnosc....i nie byla to
osoba nieobciazona obowiazkami bo ma 3 dzieci (w tej chwili najmłodsze ma 21
lat).

I historia jest jak najprawdziwsza bo to moja matka ))) no i te "cholerne "
geny włóczegi widze juz u siebie i rodzeństwa ))

Pozdrawiam i popieram ....w dazeniu do pracy życia i swojego powołania ))




Temat: janusz.r.kowalczyk
a poc co ci streszczenia? fabuła nie jest ważna.
To w takim razie:
- po pierwsze, jestes łatwowierny, żeby nie powiedziec, naiwny.
- po drugie, zapewne celowo, zamieniasz to, o czym ja mówię, czyli zwykłą ludzką
wrażliwość na obrazy i dźwięki na zle pojęte "znawstwo teatru". wies, że nie o
tym mówiłam.
- po trzecie, moja mama wyniosła kiedyś z teatru dwa koszyki na owoce. w cenie
biletu.




Temat: STROBOSKOP - zobaczcie
motocykl to nie jest wesole miasteczko(owszem daje duzo przyjemnosci) i
wieszanie jakis lampek i stoboskopow to zly pomysl.takie bajery mozna sobie
zamontowac na skuterku (i podbic cala wies!!!)ale nie na motorze....ludzie
dajcie sobie siana.tuning mechaniczny jek najbardziej..jestem za ale bajery to
nie!!! precz z tym!!!!!!!!!
pozdrawiam
ps. bez obrazy dla jezdzacych squerowcow( ale jakos ich nie lubie:P)




Temat: zydy Tomek44 i Dana33-To duet prowokatorow
Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

> Dana to przyzwoiTa kobita, a ze pazurki pokazuje - takie jej babskie prawo.

Mam nadzieje, dlatego z nia dyskutuje. Inne ewenementy omijam.

> Na codzien do rany przyloz.

Jeszcze kotki nie oswoilem. Stale drapie.

> Fredzio to jakis pacjent psychiatryczny, ktoremu w ramach kuracji pozwolono
> uzywac internetu. To tak jak w tym przyslowiu ze kazda wies ma swgo idiote,
to
> wlasnie jest ten ich forumowy.

Ale zydowski kibuc nie potrafi powiedziec, ze go wioskowy glupek. To niewiele
kosztuje.

> Wiecej sie nie wtracam

To bylo bardzo mile.

R

PS. Tak przy okazji tematow lingwistycznych. Twoj nick jest mocno angielski. Ze
tak powiem australizm. Po polsku to chyba "zrownowazony". Balas kojarzy mi sie
z forma odchodow. Bez obrazy.



Temat: Urlopowa wioska Grodek, kolo Grybow
Witaj Giks, piszesz zapraszam do Gorlic, no w Gorlicach jestem czesto, ladne
miasto, ale pomimo tego wole moja wioske Grodek, bez obrazy. U Nas jest wiecej
parkingow bezplatnych, w Gorlicach musze uzywac platnych parkingow, dlatego
wole Wioske , Wies, bo przynajmniej Parkingi sa bezplatne.



Temat: Roczna dziewczynka z kolczykami?
A paznokietki malujecie? ja mojej niuni to ostatnio taki cudny z brokatem lakier zafundowałam, ale sie dzieciak cieszył! Szmineczke to sama sobie wybrała, różową! Prawdziwa z niej filutka! Nosi tylko sukienki, najchętniej do ziemi, bo to i modnie, i praktycznie - nie rozpedzi sie dzieciak to i pod samochód nie wpadnie. A wysportowana dziewczynka - a fe! Włoski - musowo długie, na okazje to kręcimy loczki (troche sie wyrywa, że niby lokówka parzy, ale ktoby tam słuchał dzieciaka). Koraliki lubi, bransoletki, pierścionki, no to mąż kupuje i cieszymy sie, że taka z niej mała strojnisia! A w to, że dzieci moga połknąć drobne przedmioty, wsadzić do uszu, nosa, to nie wierzcie, bo to bajki. Nasza juz półtora roku ma i jeszcze nic takiego nie zrobiła (no, może raz, albo dwa, ale zdążyłam jakos z gardła wyciągnąć, całe szczęście, bo pierścionek od kompletu). A seriali brazylijskich nie oglądam, a na wieś to tylko po jajka i cielęcinę do wujka jeździmy. Nie za często, więc bez obrazy. Rudka



Temat: problem natury moralnej :(
Musze się wygadać bo zwarjuje, bo nie daje juz rady. Nici z moich
warunków, nie przyszedl, nie pogadał, nadal pije... Nie wiem co u
niego bo sie nie odzywa a z nikąd informacji o nim:( Wczoraj widząc
karetke przejeżdżającą przez naszą wieś o mało nie zwriowałam, bojąc
się o niego, że jednak TO zrobił... Widziałam go dzisiaj, zapuścił
brode, chyba się trzyma albo jak u mnie to tylko pozory.
Boje się chodzić spać, boje się zamknąć oczy, bo przez głowe
przewijają się straszne obrazy i nie moge powstrzymać łez...
tabletka uspokajająca i niby przespana noc -ale jakim kosztem? Nie
mam sił... poradźcie coś albo rąbnijcie porzadnie w głowe i
powiedzcie ze to bez sensu bo sama do tego wniosku nie dojde:(



Temat: "Die Jeromin Kinder" cz.II
Jan Gogun żył na pustkowiu. Szubienica wynosi człowieka, moczar go poniża.
Wciąga go łagodnie i nieodparcie w ciemną glebę. Jego ojca też zagarnął, a
ojciec był prawym człowiekiem. Nie mordercą, nie katem, nie naigrywajacym się
dręczycielem ludzi, tylko prawym radosnym człowiekiem. "Oko za oko" pomyślał
Jan. "Ząb za ząb". Człowiek , który czuje się tutaj jak w domu nie zginie - myślał.
A potem siadał z miską zupy przy ogniu, drobił chleb i jadł, a potem wypalał
fajkę. Ale był sam, cudownie sam. Trzymał ręce w słońcu i leczył głębokie blizny.
Gdy spał. przychodziły obrazy jego cierpienia w więzieniu i zapadł w mroczny,
kamienny sen.
Jons nie wiedział co się dzieje w duszy Jana, bo skąd ?
Nikt Goguna nie widział, nikt nie szukał. Jego sąsiadem był Czaja. Nikt tu nie
przychodził, prócz Stillinga.
- Jesteś, jednym z moich, Janie - mówił stary nauczyciel. - Nie Maschlankowy.

Tylko pan volk Balk nie przejmował się Gogunem. Przejmował sie czasami, które
bardziej otaczały wieś. Spotkał się w chacie przy mielerzu z Gogunem, dał mu
broń i załadowany magazynek i zaczął objaśniać działanie. Balk powiedział, ze ta
broń dalej niesie niż nóż. Trzeba byście trzymali z panami. Poznacie ich. Łatwo
rozpoznać drzewo nad moczarami.



Temat: SIEDLCE POZDRAWIAJĄ GDAŃSK :-))))))))))))
Kolec, Vidmo - dajcie spokój z tym bratem szwagra. Ja dziekuje bardzo za takie
zalecanie się! Ja sie z nim pokłuciłam, raz na zawsze. Jest uparty i ...,
szkoda gadac. A wiesz Vidmo, że sniłes mi się dzis? Jasne, ze nie wiesz :) Ale
cos było, ze wymawiałam w snie vidmo,vidmo :)... troche pamietam ze snu, ale
nie powiem co!!! Namalowałam dziś dwa obrazy i juz sie uspokoiłam. Ciekawe co
Żabka porabia. Macie jakies plany na wyjazd w lato? Ja cos planuje... ale co z
tego wyjdzie? Juto z rana (ok. 10:00) jade sobie na rowerze na wieś, poopalam
sie, wykapie w stawie i przyjade. Pozdrawiam GORĄCO!!! Oliwka



Temat: spędy typu koncerty na promenadzie
...coz CARMEN twoja wypowiedz to... nic innego jak podkreslenie tego ze
Czestochowa to WIES bo w miastach raczej nie zwarza sie na to jak , kto ,
gdzie , z kim i zczym chodzi tylko na wioskach wszystkim to przeszkadza ( bez
obrazy - nie zrozum zle tekstu) a Czestochowa to tzw pobocze Jasnej Gory i nic
wiecej , jesli chodzi o koncert wczorajszy po raz pierwszy moge przyznac ze cos
sie w czewie ruszyło bylo dosc fajnie poza wlasnie tymi ... ale raczej na to
uwagi sie nie zwraca , zycie jest jedno , to jest twoje zycie , to jest nasze
zycie i to jest ich zycie , kazdy ma swoje i nikt nie powinien sie do niego...
niech robia co chca swiadczy to zawsze o ... apropo za mało czasu i za krotkie
zycie aby sie takim czyms przejmowac i tracic okazje fajnie spedzonego czasu A
promenada to jedyne miejsce w Czewie gdzie Pan Wrona widocznie nie skierował
swoich planów prohibicji :((( Pozdrowionka dla wszystkich , milego dnia



Temat: Likwidacja woj.podkarp. popierasz ? - kliknij
GLOS KRAKOWIANINA !!!!
Przypatruje sie tej waszej dyskusji i jedno co moge powiedziec to to, że im
mniejsza miejscowość czy wieś to bardziej ciągnie do Krakowa, Poznania,
Warszawy... Tylko nie rozumiem dlaczego?
Byłem raz w Mielcu i powiem tyle, ze drugiej Nowej Huty nie potrzebujemy (bez
obrazy), w Jaśle bylem ze trzy razy - toche ładniejsze(przynajmniej są
pagórki) - ale naprawdę mamy bliżej do Zakopanego! Nie obrażajcie się ale
naprawdę nie rozumiem po co chcecie przyłączyć się do nas - tylko po to żeby
mówić, że się mieszka w małopolskim - przecież tak myslą tylko powaznie
zakompleksieni (a nie chciałbym tak o Was pomyśleć). jeżeli chodzi o codzienne
sprawy to przecież taka zmiana wiązała by się z samymi problemami (np. wybór
szpitala, sprawy w urzędach...) - no chyba, ze nie chodzicie do lekarzy, nie
rodzicie dzieci w szpitalach, a spraw urzędowych nie załatwiacie.
Przesyłam pozdrowienia spod Wawelu mając nadzieję, ze pozostaniecie w swoim
pięknie brzmiącym województwie. Irek.




Temat: Rozkręcajcie to forum rozkręcajcie...
licealista7 napisał:

> sauber1... najwiekszy pogromca w okolicy ;) oczywiscie w pozytywnym tego slowa
> znaczeniu ;) bez obrazy :P pozdrawiam

Ale popatrz licealisto7, jaki jest sens po takich wiochach fora zakładać, gdzie
z góry wiadomo że połowa czytających to bufony nadęte, z racji wielkiego
majestatu i dostojeństwa posiadania dostępu do neta i po próżnicy inzyka
strzympić nie bydum. A "hy" im w oko, szkoda gadać i tu zaglądać. Wieś tańczy i
śpiewa, własnymi rządzi się prawami, a niechaj im życie leci, jak śledziowa zupa:)))




Temat: "Kaśka" Zielińska
kazzol napisał:

> gianni_vonsacze napisał:
>
> >
> > gianni_vonsacze napisał:
> >
> > > nie o to kaman... sorry
> >
> >
> >
> > o to:
> > s2o.tv/tvbox.aspx?MediaID=41243
>
> w kwestii stylu nie wiem czy od rudej nie jest lepsza węgrowska

węgrowska wymiata, najwieksza wieś w cribs imho :) teraz przylukalem
dokladnie :) LCD na tym jebitnym obrusie mnie zglebował + te obrazy
i meble... MOC!!! Brakuje tylko pustych puszek po niemieckich piwach
w kuchni obok tych flaszek na półkach :))




Temat: Na Śląskim szlaku
RUDY

Ta niewielka wieś została założona przez cystersów w XIII wieku. Początkiem jej
istnienia był klasztor zakonu ufundowany przez księcia opolskiego Władysława
około 1255 roku. Później wzniesiono tutaj wczesnogotycki kościół
Wniebowstąpienia NMP - rozbudowany w XVII i XVIII wieku oraz barokowy pałac
opacki z 1730 roku. Obecnie pocysterski zespół klasztorny składa się z
czteroskrzydłowego budynku klasztoru z wewnętrznym wirydażem (ogrodem) oraz
przylegającymi do niego dwuskrzydłowego pałacu z dziedzińcem otwartym od
północy. Wnętrze kościoła ma bogate wyposażenie barokowe i klasycystyczne
(ołrarze, rzeźby, obrazy). Obok kościoła stoi plebania z XIX w. Posiada ona
bibliotekę z cennymi starodrukami.




Temat: Byłam dziś na Rynku Kościuszki...
naczelna żydówica forum zaszczekała

shiva772 napisała:

> Przemaszerowałam od Ciżemki przez Malmeda i Białówny, Rynek
> Kościuszki i Lipową w górę. Wrażenia pozytywne - spokój, bo to
> godzina 11:30 była, knajpki sie otwierały, ławeczki, parasole,
> obrazy już wystawione, słoneczko praży, błogostan, pięknie. Ech,
> doczekałam się :) W Akcencie zostawiłam stówę na dwie fajne
książki
> i niechętnie spowrotem na swoją dojlidzką wieś wróciłam. Zrobili
> bardzo sympatycznie, jutro ruszamy na wieczorne dreptanie od
knajpki
> do knajpki. Górnolotnie pisząc - serce roście :)




Temat: Byłam dziś na Rynku Kościuszki...
Byłam dziś na Rynku Kościuszki...
Przemaszerowałam od Ciżemki przez Malmeda i Białówny, Rynek
Kościuszki i Lipową w górę. Wrażenia pozytywne - spokój, bo to
godzina 11:30 była, knajpki sie otwierały, ławeczki, parasole,
obrazy już wystawione, słoneczko praży, błogostan, pięknie. Ech,
doczekałam się :) W Akcencie zostawiłam stówę na dwie fajne książki
i niechętnie spowrotem na swoją dojlidzką wieś wróciłam. Zrobili
bardzo sympatycznie, jutro ruszamy na wieczorne dreptanie od knajpki
do knajpki. Górnolotnie pisząc - serce roście :)




Temat: Mój syn - czy to może być borelioza?
Mój syn - czy to może być borelioza?
W czerwcu 2007 znaleźliśmy na ciele naszego dziecka kleszcza, na
klatce piersiowej. Został usunięty i nie było już żadnych śladów.
Nie wiemy jak długo go miał ponieważ syn był "oddelegowany" do
cioci na wieś w związku z długim świątecznym weekendem ( kleszcz
mógł być nawet 4 dni - ale nie wyglądał na opitego - malutki -
wielkości główki szpilki).
Właściwie nie przywiązaliśmy do tego żadnej wagi - to teraz, od
trzech dni podczytuję to forum i włosy stają mi dęba (te które
jeszcze nie wypadły).
W sierpniu nasz maluch (8lat) miał jeden dzień bardzo wysokiej
gorączki - połączonej z zaburzeniami widzenia.
Myśleliśmy, że te zaburzenia to od wysokiej temperatury, a
temperatura to sprawa wirusowa - zdarza sie - przeszło mu i wróciło
do normy.
Mówił mi tylko później czy ja też mam takie uczucie jak by się
świat kołysał - czyli krótko mówiąc - zawroty głowy.
We wrześniu byliśmy świadkami jak nasz syn stracił przytomność z
wcześniejszym zaburzeniem widzenia, pojawiały mu się w głowie różne
obrazy i wędrujące (puste) oczy - przerażenie. W te pędy trafiliśmy
na oddział neurologii i zdiagnozowano padaczkę - aktualnie jest
leczony w tym kierunku. Nie wspomniałam pani neurolog o kleszczu, w
ogóle tego nie skojarzyłam, ale też do końca nie pogodziłam sie z
diagnozą padaczki.
Syn cały czas uskarża się na bóle i zawroty, głowy. Neurolog tego
nie leczy i nie łączy z padaczką.
Czy tak może wyglądać borelioza lub inna choroba
pochodzenia „odkleszczowego”?




Temat: Kiedy byłyście nastolatkami...
A jak mając lat naście postanowiłam (wraz z przyjaciółką), że wyprowadzimy się
na wieś: ja będę wróżką - hochsztaplerką a ona założy dom uciech A w wolnych
chwilach obie będziemy malowały obrazy, chodziły na grzyby i ryby i pisały
powieści. (W ogóle chciałam mieć wolny zawód, bo nie trzeba wcześnie wstawać
Rzeczywistość jest taka, że ja mam dziecko, niemęża, studiuję. Przyjacióła też -
nawet 2 kierunki i w najbliższym czasie bierze ślub. Ogólnie jest super, ale
jak nudno ))




Temat: Festyn w Bartołtach Wielkich
Festyn w Bartołtach Wielkich
Są sny złowrogie. Są również mętne.
Są sny, po których dostajesz poty.
Są sny koszmarne... I zawsze smętne,
Gdy we śnie ujrzysz - wieś Bartołty!

I koszmar rośnie. Z nim trzeszczy głowa
I coraz nowe obrazy snuje.
Spójrz.- Tam przy pniaku Widłągowa -
dzisiaj od tyłu - wszystkich przyjmuje.

Nagle sen pryska. Pot zalał oczy,
a ból przewyższa w najwyższym tonie.
Jedno zostało w środku tej nocy,
tylko się wyżyć - na własnej żonie.:-(




Temat: Na Śląskim szlaku
RUDY

Ta niewielka wieś została założona przez cystersów w XIII wieku. Początkiem jej
istnienia był klasztor zakonu, ufundowany przez księcia opolskiego Władysława
ok. 1255 roku. Później wzniesiono tu wczesnogotycki kościół Wniebowstąpienia NMP
rozbudowany w XVII i XVIII wieku oraz barokowy pałac opacki z 1730 roku. Obecnie
pocysterski zespół klasztorny składa się z czteroskrzydłowego budynku klasztoru
z wewnętrznym wirydażem (ogrodem) oraz przylegającym do niego dwuskrzydłowego
pałacu otwartego od północy. Wnętrze kościoła ma bogate wyposażenie barokowe i
klasycystyczne(ołtarze, rzeźby, obrazy). Obok kościoła stoi plebania z XIX
wieku. Posiada ona bibliotekę z cennymi starodrukami. Przed jej budynkiem
znajdziemy barokowe posągi świętych Jana od Krzyża i Floriana (XVIII). Na płn.
wschód od zespołu klasztornego rozciąga się 15-hektarowy park w stylu angielskim
(XVIII/XIX w).
W 1945 roku zespół klasztorny został spalony przez wojska rosyjskie. Sam kościół
odbudowano w latach 1947 - 1950. Natomiast pozostałe zdewastowane obiekty
(klasztor i pałac) przekazano diecezji gliwickiej). Obecnie w pałacu trwają
prace rekonstrukcyjno - budowlane.

Madohora




Temat: Drogi, ulice, chodniki w Ząbkach...
Drogi, ulice, chodniki w Ząbkach...
Powiem tak...
Co jakiś czas przejeżdżam przez Ząbki...
To jakimi drogami jadę i jakie widzę chodniki to woła o pomstę do nieba!!!
Ciekaw jestem co robią władze samorządowe i jak mieszkańcy Ząbek egzekwują ich
pracę, że nic w temacie infrastruktury drogowej się nie robi - jak było za
komuny tak Ząbki zostały w komunie...
Uważam że to najgorsze drogi jakie widziałem i jakimi jeździłem w miasteczkach
podwarszawskich...
Wszędzie się to pozmieniało, władze4 samorządowe już dbają o jakość dróg i
chodników a tutaj CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ.
Czy ktoś mi wytłumaczy co robi się w Ząbkach, że nie robi się choćby dróg i
chodników???
A dla jakości życia w każdym mieście to tak ważny obszar...
Dodam jeszcze, że w naszym regionie KAŻDA WIEŚ ma już super drogę i chodniki
zrobione w ostatnich latach...
Bez obrazy dla Mieszkańców Ząbek...zwracam tylko uwagę...
Pozdrawiam...



Temat: Problemy Łomianek
oj tam Pola Elizejskie ...

Bez obrazy - Łomianki w sensie szeroko rozumianego planowania "miejskiego" nie
istnieje. Dawna wieś z prawami miasta (układy ulic, brak charakterystycznych
punktów centralnych itd.)

Projekty (nie działania ad hoc - zrobić trawnik, usunąć słupki i posadzić parę
drzewek czy krzaczków) mogą dotyczyć zarówno wyglądu jak i zagospodarowania
posesji, utworzenia szerszych/nowych ulic, budowę ratusza/punktu centralnego itd.



Temat: Jak mieszka się w Łomiankach?
W Łomiankach sie mieszka bardzo fajnie bo to straszna wiocha:)
Bez dróg, kanalizacji,wodociągów i oświetlenia za to z dużą ilością przemiłych
mieszkańców wzywających na siebie wzajemnie straż miejską i
policję,składających doniesienia do prokuratury o każdą pierdołę.
Niewdzięczników takich jak frags ganiają i gryzą bezpańskie psy. Zmówiły się
pewnie cholery za tą strychninę! Posiadacze ziemscy nie płacą opłat
adiacenckich bo wieś jest bogata i kasy ma jak lodu wiec stać ja na prezenty
dla wybrańców. Nic to, że reszta mieszkańców nie może do domu dojechać i pije
własne szambo, nic to, że miejsc w przedszkolach nie ma a szkoły pękają w
szwach. Jest po prostu miło.
A jak się pierdnie na wale to na drugi dzień będą o tym mówili w Marcpolu:)
Mamy najdroższy w galaktyce basen, główną ulicę rodem z Koziej Wólki(bez obrazy
dla KW) i przedpotopowe autobusy. Njnowocześniejsze superhiper sterowane przez
sztuczną inteligencję światła przez które nie można z wioski wyjechać więc
skazani jestśmy na zakupy na bazarku po superhiper kosmicznych cenach.
Kocham takie klimaty! Łomianki, Łomianki, Łomianki, Łomianki...!



Temat: My tu gadu gadu .... a tam .... ;-)))) Czesc 29
Zezarlo mi...

Otwieram ale na chwilke..

Za 45 minut wychodze, zeby kolejka podmiejska pojechac na prawie-normandzka
wies, na obiad do mojej bylej asystentki a teraz dobrej kolezanki.

50 minut w pociagu, ksiazke biore oczywiscie, i bede czytac i ogladac
kraj-obrazy )

Raporty bede oczywiscie pisac "po".

(Ciagle i nieustajaco) Wasza Elena ;-D




Temat: kim sa ci debile?
Ostatnio w jakimś programie informacyjnym widziałam materiał o tym,
że co roku apele, akcje policji i co roku z okazji rozmaitych świąt
statystyki przerażają. Bez okazji zresztą też.
Pokazano właścicielkę wiejskiego sklepu spożywczego, która widząc,
że klient narąbany w trzy de przyjechał do niej po alkohol,
zadzwoniła po policję. I... obecnie cała wieś na niej psy wiesza, że
konfidentka, że zmarnowała życie "porządnemu człowiekowi", klienci
odpłynęli. Dla mnie potworny zonk O_O
Mam wrażenie, że ciągle jeszcze ogromne przywolenie społeczne zbiera
żniwo. Te wszystkie obrazy "No, ze mną się nie napijesz ? To co, że
prowadzisz, kieliszeczek nie zaszkodzi", to przekonanie, że po piwku
na pewno można, tradycja, że gość trzeźwy to taki, co źle się bawi...

Boże, jak mnie ten temat przygnębia i przeraża




Temat: Wodki do oporu,a gdzie woda pitna ???
Jak sam Nick wskazuje , to taki cykl - calkiem normalny w twoim
przypadku.Prawda?
Po co ci kanalizacja,dostawa wody do domu ?
Wez nosidla i targaj wode pod strzeche.
A pomyje wylewaj przez okienko do rynsztoku.
Nie wspomne o oplatach za te uslugi.
A swoja droga to prawda odkad wies przenosi sie do miast ,
nie razi brak podstaw i kultury./To nie proba obrazy kogokolwiek
to stwierdzenie rzeczywistosci /
Nie wiem czy Ci wiadomo iz mamy juz XXI Wiek.
I Polska chcac nie chcac juz w UE.
Zdejm walonki wchodzac do domu... ok?



Temat: Tusk do zwolenników: ja przegrałem, wy wygraliście
Smutno to jest mało powiedziane. To jest po prostu rozpacz, moi znajomi-
studenci czarne flagi chcą wywieszać... Irracjonalnie jeszcze mam nadzieję, że
coś się wydarzy, że wynik się zmieni, bo to przecież nie może być prawda!
Dużo jest tu wypowiedzi "to tylko 5 lat, damy radę, a potem Tusk na pewno
wygra" - a ja najbardziej boję się, że za te pięć lat wygra Lepper - jak widać
w Polsce rządzą ci, których chce-bez obrazy- niewykształcona wieś (wystarczy
spojrzeć na wykresy, jak głosowano), i których wskaże Rydzyk. P. Tuskowi nie
wolno teraz odejeść od polityki, musi patrzeć na ręce władzy. Panie Donaldzie,
niech Pan się nie da, a za pięć lat znowu kandyduje! Nie znam się tak naprawdę
na polityce, ale wydaje mi się, że będzie lepiej dla Polski i dla PO, jeżeli PO
nie stworzy koalicji z PiSem. Wszystkie porażki PiSu będą w tym momencie
utożsamiane z PO, i za pięć lat nic już nie uda im się wywalczyć. Przerażająca
jest wizja rządzącej koalicji: PiS, Samoobrona, LPR, i dlatego potrzebna jest
silna opozycja. Teraz znowu Polska będzie się cofać w rozwoju, jak zwykle
wschód ciągnie zachód na dno... W ten sposób to u nas nigdy nie będzie lepiej.
A wyobraźcie sobie, jakie się teraz "polowania na czarownice" zaczną. Nic,
tylko się pochlastać, ogłosić żałobę narodową, albo coś... może wyjechać?
Nie wierzę :((



Temat: DLACZEGO TAK BRZYDKO
Neo-sacralny styl ?!!!
Jeśli Licheń jest dla Ciebie przykładem "nowoczesnej architektury sakralnej",
no to sorry kolego, ale musisz mieć gust (tylko bez obrazy) wyjątkowo
prostacki – dążenie do tego rodzaju prestiżu charakteryzuje ludzi głęboko
zakompleksionych, a mylenie typu architektury z jej stylem wskazuje przy
okazji, że nie bardzo wiesz, o czym mówisz.
Dzisiejszy kler (jak to można było przeczytać w GW kilka dni wcześniej) ma w
swej znakomitej większości korzenie chłopskie (Glemb lubi np. opowiadać jak.
pasał gąski w dzieciństwie) i przejawia analogiczne co obecna wieś aspiracje –
ma być przytłaczająco, wtórnie i na pokaz.
Problem dostrzegam także w tym, że kościół, wyciągając od staruszków sumy,
umożliwiające budowę kościołów na każdym niemal rogu ulicy, w ogóle nie czuje
potrzeby, by chociaż najważniejsze inwestycje otrzymały kształt na miarę
czasów. Tego że episkopat wycofał się z projektu prof. Budzyńskiego, po prostu
nie mogę odżałować (dla tych co nie pamiętają: Świątynia Opatrzności Bożej
miała być nie jak teraz betonowym klocem, a kopcem pokrytym zielenią i
zwieńczonym gigantycznym świetlikiem, w obrębie świątyni miało się znajdować
także sztuczne jezioro). Mieliśmy szansę na dzieło pełne religijnej symboliki i
z przestrzenią skłaniającą do modlitwy, a nie klepania pustych rytuałów. A
mamy...




Temat: dj Kraków
dj Kraków
Szukam DJ-a na wesele w Krakowie. Polećcie mi kogoś, proszę. Chcę kogoś kto
nie będzie puszczał kawałków typu "wieś tańczy i śpiewa" (bez obrazy dla wsi).
Wesele jest 22 lipca



Temat: Boruc: Kibice odstawili lekką wieś
Bez obrazy Artur, ale wieś to odstawiliście Wy!



Temat: W ciemno do Chorwacji
Jak się pół wsi ze soba ciągnie i do kupy chce mieszkać letko nie ma i
lepiej rezerwować-to oczywista oczywistość jak mawia Jarosław Mały Kaczyński
(za "wieś" bez obrazy ,taki żarcik ;)




Temat: wieś i kobieta
Ja nie mieszkam za to w każdy weekend jeżdze na wieś ... tam czuje sie jak w
raju ..szczególnie latem:) pozdrawiam wszystkich wiesniaków:)bez
obrazy ..oczywiście....



Temat: Rzeszów jest już większy od Kielc i Białegostoku!
Rzeszówek zwany "Podkulczykowem" to napewno największa wieś w
Polsce !!!
Zlepek wiosek które wg pana Ferenca mają być wielkim
miastem .Ha,ha,ha .... !!!
Do Białegostoku czy Kielc to wam tak daleko Rzeszowiacy jak z
Wąchocka(bez obrazy) do Nowego Yorku !!!



Temat: Pozdrowienia z Krakowa
No jó, tylko siąść i zazdrościć takiej wycieczki. Napewno piękne obrazy, ja
jeszcze ich nie zapomniałem, bo tak niedawno jeździliśmy na wieś do teściów i te
klimaty nie są mi obce. To teraz czekamy na te piękne zdjątka i będziemy razem
smakować ich uroki...



Temat: Internet bezprzewodowy w Działdowie
Zapytaj znajomych ,sąsidów ,bez obrazy ,ale Działdowo to duża
wieś ,gdzie wszyscy się znają ,poza tym poszukaj w google .



Temat: Impresje
Swietnie to ujęłaś Mammaju.

Myśmy wczoraj wyrwali się na wieś do znajomych.
W Wielkopolsce już żniwa.
Słońce i pył z pól oraz rudość ściernisk tworzyły nierealne obrazy .
Było cudnie.




Temat: Spalil sie kosciolek na Woli
a wasz k***a wies to Syberia!!!
bez obrazy dla Syberii




Temat: Czy warto żyć w Warszawie? (małomiasteczkowy :)
tak tak... i wtedy poznasz polską wieś od 2 strony
i poznasz co to wiejski (bez obrazy wsi) brud, smród, chamstwo, złodziejstwo.

Zobaczysz co znaczy jak zaczniesz podskakiwać miejscowym elytom (np. lekarz
albo sołtys albo radny w gminie) bo np. każesz lekarzowi umyć ręce przed
badaniem albo zastrzykiem. Dowiesz się co znaczy niezrozumienie miejskiej
wrażliwości z wiejską wrażliwością i jak cię spalą albo okradną bo "na biednego
nie trafiło" który "wyżej s...ra jak d...pę ma" tzn. nic nie robi, wystarczy że
jest i nie dość że jest OBCY to jeszcze jest Z WARSZAWY. Jak ci porysują
samochód albo potną opony albo trafisz na wrednego sąsiada albo Cię okradną to
wtedy wspomnisz Warszawę z blokersami z rozrzewnieniem.

> sprzedam odziedziczone po nich zarobaczone mieszkanko 28 m2 w centrum
> jakiemuś frajerowi z prowincji (bez obrazy!:))

Chyba jednak na pewno obrażasz. Ale sprzedawaj sprzedawaj... za kilka lat jak
pęknie bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości to Twoje zarobaczone
mieszkanko będzie niesprzedawalne.

Aha a co z dziadkami? Właściwie czemu do tej pory nie zginęli w Postaniu? Tutaj
wszyscy mają dziadka co zginął w Powstaniu...

ps: moją ciotkę która urodziła się na wsi i mieszka na tej samej wsi od
urodzenia i jest w 100% miejscowa okradziono PIĘĆ razy. 3 razy okradziono
zwierzęta (można ukraść krowę jakby ktoś nie wiedział) a 2 razy - mieszkanie z
której zginęło nieco ciuchów którymi handluje na ryunku w miasteczku. Dlaczego?
Bo jej i wujkowi a także połowie ludzi na wsi zaczęło się lepiej powodzić
(praca na zachodzie, dopłatyz UE) a tej 2 połowie - niespecjalnie. A taka
nierówność kiedy ktoś 5 lat temu popykał maluszkiem a teraz ma 6letnie audi
sprowadzane z Niemiec i poloneza (do wożenia towaru) wzbudza u niektórych pianę
na mordzie. Więc tych "pańskich" trzeba ukarać.

Przekonasz się jak się wyprowadzisz że wieś ma również wady.



Temat: Matka Jezusa
wladi3 napisał:

> Co do czczenia obrazów i figórek - powtarzam - ich zadaniem ma być tylko i
> wyłącznie skupienie myśli i podniesienie ich ku Bogu .

Bardzo bym chciała wladi żeby tylko o to chodziło. Moje osobiste doświadczenie
temu przeczy. Może Twoja postawa jest taka i pewnie wielu jest jeszcze takich
katolików. Ja wychowałam się na wsi. Może ty też, nie wiem.

Nie chcę generalizować w tym co powiem. Będzie to tylko moje doświadczenie.

We wsi w której się wychowałam powstała mała wspólnotka na gruncie Odnowy. To
był cud. Ale to inna historia. Spotykaliśmy się w salkach przez kilka lat.
Początkowo ksiądz współpracował. Bóg się poruszał. Ludzie się nawracali. Duch
Święty objawiał się w darze języków, proroctwa, uzdrowienia. Nie wiem czy to
księdza przerosło, ale zrobił się sceptyczny.
Jest coś takiego w KK jak odwiedziny cudownego obrazu z Częstochowy. No i do nas
zawitał ten obraz. Ksiądz kazał nam przygotować powitanie obrazu. Część nas się
nie zgodziła widząc w tym źle pojęty kult. Niestety ksiądz zabronił nam spotkań
wspólnotowych w 'jego' salkach. To był początek mojego odchodzenia od KK.
Mieliśmy jako grupa publiczny sąd po mszy. Ksiądz wydrwił naszą wiarę, nasze
czytanie Biblii, nawet działanie Ducha Świętego wśród nas i to wszystko przy
parafianach.
Piszę o tym bo chcę abyś wiedział że kult obrazów jest w KK powszechny. U nas
cała wieś była wystrojona, wstązeczki, obrazy, kwiaty. Mówiło się: Odwiedza nas
matka boska! W kościele obraz miał swoje centralne miejsce, dywanik, kwiaty,itp.
Potem, jak to się mówiło, obraz 'chodził' po domach. Dokładniej był noszony
procesjami, z pełną oprawą pieśni wychwalających matkę boską, całowany na
powitanie. Po prostu świętość.
Tak było u nas.

Pozdrawiam
K.




Temat: Legenda swietych obrazow
Legenda swietych obrazow
W malej roztoczanskiej wiosce w latach siedemdziesiatych nagle wsrod bab
rozeszla sie pogloska ze swiete obrazy same schodza ze scian i ludzie
znajduja je potem na progach. Straszne to wywolalo poruszenie, baby z
chustami i dyndajacymi im spod fartuchow rozancami biegaly wkolo wsi od
chalupy do chalupy, strasznie podniecone opowiadaly sobie kolejne historie o
kolejnych przypadkach znajdowania obrazow na progu i gromadzily sie razem
jak kwoki na grzedach spekulujac co to wszystko moze oznaczac.
"Mowie wam pani Weszczakowa ze to rychlo kuniec swiata!"
"Oj pani Zychlowa, jusci jusci..."
Niektore babiny poszly do samego ksiedza, ktory otrzezwiawszy po ostatnio-
nocnej biesiadzie staral sie wywiedziec co to sie we wiosce stalo.

Swiatlo akurat wtedy byl ot takim sobie nastolatkiem. Odwiedzil wlasnie
wtedy owa wioske w ktorej mieszkala jego ciotka. Byl upalny lipcowy wieczor,
ciotka siedziala ze stara baba Malawska w kuchni przy przygaszonej lampce i
przy otwartym oknie za ktorym zapadala powoli lipcowa noc, rozprawialy
bardzo podniecone o tym, co te wedrujace swiete obrazy moga oznaczac.
Swiatlo siedzial razem z nimi, wsluchujac sie w rozbawieniu w ich
podekscytowanie gdakanie, czasami nawet usilowal wtracic ironiczne
komentarze. Za kazdym jednak razem zbywaly jego "A co ty tam wiesz? Kuniec
swiata i tyle!".

Wowczas Swiatlo po cichu wstal, podszedl do sciany na ktorym wisial obraz
Jezusa w koronie cierniowej i po cichu ten obraz zdjal. Obraz wisial prawie
nad ich glowami, ale babiny byly tak podniecone, ze nie zauwazyly Swiatla
zupelnie.
Wzial Swiatlo obraz delikatnie i zaniosl go do ciemnej sieni, gdzie polozyl
go na progu domu, zostawil drzwi otwarte i niepostrzezenie na palcach wrocil
z powrotem do kuchni.
Ciotka i stara Malawska dalej rozmawialy i nawet nie zauwazyly Swiatla
wstajacego.

Minelo moze kwadrans, po ktorym wstala stara Malawska.
"No to ja pojde do Kolasinskiej i powiem jej to wszystko".
"Idz pani z Bogiem, ja moze do proboszcza zapukam."

Poszla Malawska do sieni ... po czym po paru sekundach pojawila sie z
powrotem w kuchni blada jak przescieradlo. Trzesacym tonem zawolala ciotke
do sieni, po czym razem histeryzujac i wrzeszczac pobiegly na wies
rozpowiadajac o kolejnym cudzie.

Do dzis do domu ciotki przychodza baby z namaszczeniem i razem
mamrocza zaklecia przy sznurku z naciurkanymi szklanymi paciorkami zwanym
potocznie "rozancem".

I tak to sie Swiatlo przyczynil do legendy.




Temat: Święto pracy w Radomiu
To nie są lepianki. Poprostu nie znasz ich kultury i tradycji. oni
przyjeżdząjąc na naszą wieś też sie śmieją z naszych drewniaków czy tych
szpetnych budynków z cegieł czy pustaków wyglądających jak bunkry. Tak jak u
nas są regiony gdzie są piękniejsze wsie (głównie Śląsk, Małopolska i
Wielkopolska) tak są też regiony gdzie wsie wyglądają b. brzydko i biednie
(bez obrazy ale taka jest prawda-cała ściana wschodnia). Podobnie jest też u
nich. wszędzie są regiony bogatsze i biedniejsze, w każdym kraju.
Abstrachując od tego Hiszpania, Portugalia, Grecja czy Irlandia wyszły
świetnie na UE. gdyby nie weszły były by równie zacofane poziomie jak obecnie
Polska i tym się zgodzisz. Jasne że z roku na rok nie staniemy się bogatym
krajem, bo żeby odczuć że żyje się lepiej będzie potrzeba około 3 lat.
po zatym nie bądżmy chciwi. i tak już teraz dostajemy pieniądze z różnych
funduszy UE za prawie nic. A to że różne gminy, miasta nie potrafią ich
wykorzystać z braku nie wiedzy to już nie ich wina, iże do władzy dostają się
tacy którzy chcą jak najwięcej skorzystać dla siebie to też nie ich wina.
Nikt nie da nam pieniędzy zadarmo. trzeba umieć wykorzystywać te któe
dostajemy w ramach funduszy.Przykład: Węgry Czechy Słowenia czy Estonia.
We wszystkich tych krajach zyje sie lepiej i będzie żyło jeszcze lepiej dzięki
wejściu. Kogo to wina UE???? Chyba nie a;bo po części tak że daje pieniądze z
funduszy krajom które mają polityków którzy potrafią je wykorzystać.
Jewdyną naszą szansą jest UE. Bo UE będzie sie cały czas rozwijać, a my sami
nie będziemy. I niejesteśmy bogatą Norwegią czy Szwajcarią żeby se pozwolić
żyć poza UE.



Temat: dlaczego papiez nie przyjechał do Poznania
krzyszt0f napisał:

>
> >
> > >
> > > a) nie chciał,
> > > b) nie miał czasu,
> > > c) nie miał siły,
> > > d) studiował w Krakowie,
> > > e) był biskupem krakowskim,
> > > f) ma stamtąd blisko do Wadowic,
> > > g) w Krakowie-Łagiewnikach miał do poświęcenia świątynię, w Poznaniu
> nie..
> > .
> > >
> > > itd. itp. etc
> >
> >
> > Bez obrazy ale ty jesteś po prostu pojebany. Pozdrawiam
>
> Bez obrazy, ale wytłumacz mi powody, które każą ci postawić taką diagnozę.
> Pozdrawiam.

Szybka reakcja. Jesteś po prostu kolejną osobą która obrasta w dume dlatego że
urodziła się w takim a nie innym miejscu. Rozumiem że cieszysz sie bardzo ze
papiez duza czesc swojego zycia spedzil w Krakowie ale wypisywanie tego w
podpunktach jest po prostu dziecinne. Zgodze sie ze wszystkimi podpunktami
tylko nie z pierwszym, czy naprawde sadzisz ze papiez nie chce przyjechac do
Poznania? Takiej osobie jak papiez bliskie jest kazde miasto i wies w Polsce
ale taki oto krakowianin (jak mniemam, albo osoba ktora zwyczajnie nie lubi
poznania) ktoremu duma uderzyla do glowy probuje oglosic wszech i wobec ze
patrzcie wszyscy oto papiez przyjechal do Krakowa a do was nie chcial. To
zabrzmialo jakby papiez byl "krakowska wlasnoscia" a nie duchowym autorytetem
wszystkich polakow i ludzi na swiecie. Wszyscy czerpiemy z tej pielgzrymki a
nie tylko krakowianie. Ciesze sie ze nie czujesz sie urazony tym co napisalem
wczesniej ale bylem po prostu wnerwiony. Obraza twojej osoby nie byla moim
zamiarem. Pozdrawiam.




Temat: Ludzie, obraz chodzi!!! :(
blekitnykoralik napisała:

> Edorka mnie dziś nastroiła Brzechwą do refleksji...
> I zbliżające się Święta też. Jechałam dwa tygodnie temu do Wa-wy nocą i nagle
> moim oczom ukazuje się wioska przy trasie głównej - jak New York nocą - cała
> w neonach, pełno kolorowych światełek, wszędzie na domach, w oknach, na
> bramach, rozwieszone, poustawiane i pełno flag... Zaczynam się przyglądać, a
> tu w każdym oknie, w każdym, bez wyjątku OBRAZ ŚWIĘTY. Wieś się ciągnęła,
> duża wiocha i nikt się nie wyłamał, sprawdzałam dwa razy, jeszcze w drodze
> powrotnej, w każdym domu bozia...
> I tak sobie myślę, jak tak człowiek siedzi w dużym mieście, to mało o Polsce
> wie... A jednak Ci ludzie na górze nie są kosmitami, miał ich kto wybierać.
> Jakie pogaństwo straszliwe! Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu??? Co
> się dzieje, jak ktoś obrazka na szybę nie postawi????

Koraliku, przeczytaj sobie, proszę, raz jeszcze, co w przytoczonym poście
napisałaś i JAK, i proszę, popracuj u siebie nad tolerancją, w potem ucz jej
innych, oki?
Z chrześcijańśkim pozdrowieniem!

P.S. Jak ktoś nie ustroi i nie wystawi, to nic się przeważnie nie dzieje,
mieszkałam w takiej miejscowości i naprawdę nieświętujących w ten sposób nie
kamienowano, wierzaj mi

Co do flag polskich, myślę, że w przypadku osób, które przeżyły wojnę i 50 lat
komuny, wywieszenie przy takiej okazji flagi narodowej, podkreśla, jak bardzo
jest to dla nich ważne i jak bardzo chcą uczcić takie wydarzenie. Skoro jest to
dla nich wydarzenie ważne, niech świętują w taki sposób, jaki im odpowiada,
mnie też raziła odpustowość i "plastikowość" zewnętrznych oznak wiary mojej
babci, bo to nie moja estetyka, figury Matki Bożej i wszędzie wiszące obrazy,
ale wiedziałam, że to dla niej ważne i jej się podoba, więc się nie czepiałam i
nie wyzłośliwiałam, podobnie jak ona swego czasu na moje dżinsowe wyćwiekowane
ubrania, taka telarancyjna była




Temat: Warmia katolicka
Hip hip hura - jeden z takich gotyckich kościołów, tuż pod Olsztynem, ma szansę
odzyskać dawny blask:
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3490042.html
Znaleźli niebo sprzed 500 lat
Tomasz Kurs,17-07-2006
Oryginalne gotyckie malowidła z XV wieku, jedne z najstarszych na Warmii -
odkryli olsztyńscy konserwatorzy w kościele we wsi Wrzesina
Udało się to w trakcie badań konserwatorskich. (...) - Zaraz na początku pod
tynkiem znaleźliśmy gotycki zacheusz, czyli krzyż wpisany w okrąg - mówi
Justyna Dzieciątkowska. - Malowidła, które mają 500 lat, są po prostu bezcenne -
dodaje Szymon Konecko.

Podolsztyńska wieś Wrzesina została założona w 1352 roku, a więc rok wcześniej
od naszego miasta. Zachował się tu m.in. charakterystyczny układ zabudowy zwany
owalnicą - ulice tworzą zamknięty pierścień. Wyjątkowy jest też kościół
konsekrowany przez biskupa warmińskiego Jana Wilde w 1500 roku. Prawdopodobnie
równie stare są odkryte tu malowidła.

Na ścianach kościoła konserwatorzy Justyna Dzieciątkowska i Szymon Konecko
znaleźli sceny przestawiające piekło i niebo. - Prawdopodobnie jest też obraz
Sądu Ostatecznego, jednak znajduje się on za dobudowanym w latach 30. XIX wieku
chórem.
(..)
Prace konserwatorskie mają też objąć malowidła na suficie z końca XVI wieku.
Najpierw była na nich święta rodzina, w kolejnych latach przybywały następne
postacie, m.in. św. Cecylia. - Wiek w którym powstały, określaliśmy m.in. na
podstawie ich ubiorów - mówi Szymon Konecko.

O wartości kościoła decyduje to, że znaczna jego część ma jeszcze gotyckie
pochodzenie. Późniejsze przeróbki zmieniły nieco jego charakter. We wnętrzu są
barkowe obrazy. a w latach 30. XX wieku dobudowano prezbiterium. (...)

Badania zainteresowały stowarzyszenie "Dom Warmiński". - Chcemy w przyszłym
roku napisać projekt obejmujący kilka warmińskich kościółków, by przywrócić ich
gotycki charakter - mówi Szymon Drej ze stowarzyszenia. Pieniądze na
rewitalizację mają pochodzić z funduszy unijnych.
(...)



Temat: dlaczego papiez nie przyjechał do Poznania
Gość portalu: ja napisał(a):

> krzyszt0f napisał:
>
> >
> > >
> > > >
> > > > a) nie chciał,
> > > > b) nie miał czasu,
> > > > c) nie miał siły,
> > > > d) studiował w Krakowie,
> > > > e) był biskupem krakowskim,
> > > > f) ma stamtąd blisko do Wadowic,
> > > > g) w Krakowie-Łagiewnikach miał do poświęcenia świątynię, w Pozn
> aniu
> > nie..
> > > .
> > > >
> > > > itd. itp. etc
> > >
> > >
> > > Bez obrazy ale ty jesteś po prostu pojebany. Pozdrawiam
> >
> > Bez obrazy, ale wytłumacz mi powody, które każą ci postawić taką diagnozę.
>
> > Pozdrawiam.
>
> Szybka reakcja. Jesteś po prostu kolejną osobą która obrasta w dume dlatego
że
> urodziła się w takim a nie innym miejscu. Rozumiem że cieszysz sie bardzo ze
> papiez duza czesc swojego zycia spedzil w Krakowie ale wypisywanie tego w
> podpunktach jest po prostu dziecinne. Zgodze sie ze wszystkimi podpunktami
> tylko nie z pierwszym, czy naprawde sadzisz ze papiez nie chce przyjechac do
> Poznania? Takiej osobie jak papiez bliskie jest kazde miasto i wies w Polsce
> ale taki oto krakowianin (jak mniemam, albo osoba ktora zwyczajnie nie lubi
> poznania) ktoremu duma uderzyla do glowy probuje oglosic wszech i wobec ze
> patrzcie wszyscy oto papiez przyjechal do Krakowa a do was nie chcial. To
> zabrzmialo jakby papiez byl "krakowska wlasnoscia" a nie duchowym autorytetem
> wszystkich polakow i ludzi na swiecie. Wszyscy czerpiemy z tej pielgzrymki a
> nie tylko krakowianie. Ciesze sie ze nie czujesz sie urazony tym co napisalem
> wczesniej ale bylem po prostu wnerwiony. Obraza twojej osoby nie byla moim
> zamiarem. Pozdrawiam.

Przesadzasz...




Temat: kolejny szybki, ale bezpieczny
des4 napisał:

> Nie zgodzę się z emesem. Wieś to takie szczegolne miejsce gdzie ograniczenia
> są szczegolnie potrzebne. Przynajmniej polska wieś - traktory i inne maszyny
> rolnicze, nieoświetlone rzęchy wyjeżdżające z bocznych gruntówek bez
> kierunkowskazu, nieoświetleni rowerzyści (czesto na gazie), dzieci, stare
> babki idące na wieczorne nabożeństwo poboczem. Powodów do ograniczeń jest jak
> widać mnostwo, a Holandia jest o lata świetlne stąd.

Z jednej strony zgoda, a z drugiej nie. Zgoda, ze stan faktyczny wymusza ograniczenia (ale te zawarte w KD powinny chyba wystarczyc...?). Natomiast zwalanie calej odpowiedzialnosci za bezpieczenstwo na kierujacych jest nieporozumieniem! W tym mechanizmie mozna, dla bezpieczenstwa wymienionych przez Ciebie, zmuszac kierowcow do przepychania swoich pojazdow przez wsie. Tylko, ze wtedy NIGDY nie pokonamy lat swietlnych dzielacych nas od Holandii! Ani gospodarczo (kto zechce inwestowac w kraju, w ktorym srednia predkosc jazdy zbliza sie do 40 km/h) ani cywilizacyjnych (jezeli nie zmusi sie WSZYSTKICH do zdyscyplinowania swoich zachowan na drodze, proby dyscyplinowania jednych nie dadza zadnych rezultatow - nawet jadac 30 km/h moge kogos zabic, co zaowocuje zwolnieniem jazdy do 20 km/h i tak w kolo Macieju).

> W miastach jest nie lepiej. I znowu będzie historia o warszawskich kierowcach
> (bez obrazy) na występach gościnnych. Wczoraj natknalem się na takiego w
> swoim mieście. (foird fiesta rejestracja WF coś tam).

Hm... A co ma zachowanie jednego debila (rejestracja nie wazna - w poniedzialek zostalem obtrabiony przez tubylca w miescie powiatowym za karygodny wyczyn polegajacy na przepuszczeniu pieszego. "Trebacz" zabral sie nawet za wyprzedzanie mnie na przejsciu, ale jadacy z przeciwka mu to uniemozliwil) do obowiazujacych przepisow i ograniczen? Debilowi przepisy nie przeszkadzaja... Zatem ustawianie nadmiernych ograniczen szkodzi tylko NORMALNYM! Nie widzisz tego? Zreszta kazde majace na celu zmniejszenie przestepczosci zaostrzanie przepisow robi klopoty normalnym, a przestepcom wisza jak kilo kitu u sufitu.




Temat: Tatuaż?
ydorius napisał(a):

>
> Agicku droga.
> Wyróżnianie się wyglądem jest najłatwiejszą i najbardziej oportunistyczną
> formą wyrażania siebie. Choć sam łażę po mieście w płaszczu i kapeluszu (i się
> tym samym wyróżniam), to robię to dla siebie, nie innych.

ja posiadam swój tatuaż też dla siebie... co napisałam wcześniej - jest mój..
nie chodzę w w ciuchach, które mnie wyróżniają bo wiem, ile sama jestem warta i
nie potrzebuję podkreślać siebie w tak ewidentny sposób..

Czasem chodzę w
> podartych spodniach, czasem w dziwnych tiszertach, ale nie przejmuję się, gdy
> robię "wieś".
> Napisałaś: "to jest jak znak w anonimowej masie ludzi... każdy chce być a nie
> przemknąć...".
ale to nie jest kompleks ygreku.. bo jeśli tak, to czy wszelka sztuka, obrazy,
wiersze, jakakolwiek inna forma ekspresji artystycznej, jest kompleksem..? nie
jest. Jest pozostawieniem po sobie śladu - tu byłem, żyłem..
Nie wyrażam siebie za pomocą przekazu artystycznego, nie śpiewam piosenek, nie
noszę podartych tiszertów..
mam tatuaż, który jest nie widoczny praktycznie dla nikogo.. ale JA wiem, że on
tam jest.. to jest jak Twój kapelusz, czy Twoja "wieś"... nie potzrbuję go
wystawiać na przetarg innych ludzi - mam go dla siebie i ta świadomość jest mi
wystarczająca.. mam go bo chciałam, bo podobają mi się tatuaże a nie dlatego, że
mam kompleks...

Polecam autobiografię Feynmanna. Któregoś razu jego żona była
> chora i leżała w szpitalu. Przyszedł do niej, a ona zaproponowała, by przed
> szpitalem zrobili, tak dla siebie, grilla. On zapytał, co na to inni. I
> usłyszał odpowiedź: "a co ciebie obchodzi, co na to inni?".
>
> I myślę sobie, że brak kompleksów jest wtedy, gdy możesz odpowiedzieć: "nic".

bardzo często odpowiadzam "nic"... tylko, że trzeba sobie zadać pytanie jakiej
kwestii to "nic" dotyczy...
nie mieszkamy na pustyni... tak więc "nic" może być nie tylko znakiem braku
kompleksów ale też kompleksem samym w sobie...
nie sądzisz..?

>
> .y.
>
> P.S. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z własnego idealizmu. Być może nie ma na
> ziemi człowieka bardziej uzależnionego od opinii innych niż ja sam. Mam
> nadzieję jednak, że parę takich jednostek można by znaleźć.




Temat: W "czternastce" nikt się nie rzucił krzyżem o k...
inco_666 napisał:

> Przede wszystkim to religia jako przedmiot powinna zniknąć z szkoły!

To prawda.

A poza tym: dlaczego im ten krzyż nie przeszkadzał dwa miesiące temu? Na
facebooku dziewczyna pisze, ze "wcześniej i tak by to nic nie dało". Skąd wie,
skoro nie próbowała? Ta Finka we Włoszech miała odwagę być pierwsza i nie
przejmować sie tym, ze to nic nie da.

Teraz to wygląda, że dzieciaki idą owczym pędem za modą. Idę o zakład, że
pojawią sie kolejne szkoły, tak jak już wczesniej była ta prywatna w Warszawie.
Nawet jeżeli kilku osobom faktycznie krzyż przeszkadzał, to teraz większość z
podpisanych podpisuje się bo to modne. Ale założe się że większość z podpisanych
(jeśli nie wszyscy) jest członkami Kościoła Katolickiego, bo żeby unieść się na
chwilowej fali mody na antykrzyżactwo nie trzeba odwagi, a żeby wystąpić z KK
trzeba. No i ta decyzja będzie miała konsekwencje wieksze niż podpisanie
jakiejśtam petycji.

Swoją drogą gdyby KK był normalną instytucją to by ich wszystkich wywalił na
zbity pysk - wyobrażacie sobie harcerzy którzy twierdzą, że śpiewanie hymnu ZHP
ich obraża? Albo członków "Nigdy więcej" którzy sobie nie życzą, żeby do ich
organizacji należały czarnuchy? To nie przejdzie, prawda?

Kolejna rzecz: krzyż nie jest jedynym i najważniejszym, podstawowym elementem
kultury ale jest jej wielką częścią. I o ile uważam, że w salach lekcyjnych
powinno wisiec jeżeli już to godło, to jeżeli gdzieś z boku będzie sobie wisiał
krzyż, bo to odpowiada katolikom, to mi to specjalnie nie przeszkadza. A jeżeli
ktos będzie protestował przeciwko wiejskim kapliczkom i krzyżom na rozstajach
dróg, to ja będę pierwszy protestował, bo to jest ważny element folkloru i bez
tego polska wieś nie będzie taka sama.

Nie potrafię sobie wyobrazić w jaki sposób krzyż może kogoś obrazić. Nie
rozumiem już całei idei "obrazy uczuć religijnych" a jakie uczucia może obrazić
krzyż u ateisty?




Temat: Polskie kawały o Niemcach - wreszcie !
Polskie kawały o Niemcach - wreszcie !
Pojawiły sie "polskie" kawały o Niemcach.
Walka na drwine, ironię i inteligencję - to lepsze niż obrażanie sie i walka
w sądach.
Podaje kilka kawałów niedawno usłyszanych.
I proszę Forumowiczów o kolejne.

1. rozmowa dwóch Polaków
- wiesz , adnalazłem obrazy i srebra rodowe zagrabione moim dziadkom 65 lat
temu
-gdzie je odnalazłeś?
- w muzeum w Berlinie

2. rozmowa c.d.
-wiesz , mój dziadek widział niedawno zdjecie tego oficera niemieckiego ,
który własnorecznie zastrzelił 65 lat temu całą rodzine jego sąsiadów , w tym
szóstkę dzieci- za pomoc Żydom
- a gdzie twój dziadek widział to zdjecie?
- na wystawie u Eriki Steinbach. Ten bohaterski oficer niemiecki był w
tłumie "wypędzonych" przebrany za kobietę.

3.rozmowa c.d.
- wiesz moja babcia spotkała niedawno tego niemieckiego oficera , który
rozkazał spalić jej wies i rozstrzelać 400 cywilnych mieszkańców wsi w tym
200 dzieci
-spotakała go w więzieniu , jak odsiadywał dożywocie , tak?
- nie , ma kancelarię prawną w Berlinie i jest osobistym doradcą Eriki
Steinbach od spraw polskich.

4. jesli podróżujesz z Polski do Niemiec , to po czym najłatwiej
rozpoznasz ,że przekroczyłeś granice na Odrze?
- po tym ,że krowy są ładniejsze od kobiet

5. dlaczego właściciele domów publicznych nie chcą zatrudniać Niemek?
- bo muszą płacić klijentom za "usługę"

6. dlaczego Niemka mimo stosowania prezerwatywy zachodzi w ciążę ?
- bo jest oszczędna i gospodarna. Po co wyrzucać dobrą prezerwatywę po
stosunku , skoro można ja "wywrócić na druga stronę" i uzyc jeszcze raz.

Prosze o dalsze kawały.



Temat: kolejny szybki, ale bezpieczny
Nie zgodzę się z emesem. Wieś to takie szczegolne miejsce gdzie ograniczenia są
szczegolnie potrzebne. Przynajmniej polska wieś - traktory i inne maszyny
rolnicze, nieoświetlone rzęchy wyjeżdżające z bocznych gruntówek bez
kierunkowskazu, nieoświetleni rowerzyści (czesto na gazie), dzieci, stare babki
idące na wieczorne nabożeństwo poboczem. Powodów do ograniczeń jest jak widać
mnostwo, a Holandia jest o lata świetlne stąd.

W miastach jest nie lepiej. I znowu będzie historia o warszawskich kierowcach
(bez obrazy) na występach gościnnych. Wczoraj natknalem się na takiego w swoim
mieście. (foird fiesta rejestracja WF coś tam). Koleś dał się zauważyć już z
deleka z tyłu zażarcie slalomując miedzy samochodami na dwupasmowej alei.
Dojeżdzając do skrzyżowania ze światłami miałem go przed sobą na prawym pasie.
Prze skrzyżowaniem aleja dostaje dodatkowy pas do skrętu w lewo czyli jest
razem trzy - w lewo, prosto oraz prawo/prosto. Warszawski twardziel tak jak ja
zamierzal skręcić prawo. Akuar było xczerwone światło, przed nami były dwa
samochody - dostawcze furgonetki też zamierzające skręcać w prawo. To jednak
było za dużo dla spieszącego się warszawiaka. Dał gazu, spalił gumę i
przeskoczył na środkowy pas gdzie był pierwszy. Wskoczyło zielone światło,
twardziel z piskiem opon wystartował i skręcił w prawo mając widok zasłonięty
przez ruszającą w tym samym momencie i skręcającą furgonetkę po swojej prawej.
Efektem był efektowny najazd na rowarzystę przejeżdzającego przez jezdnię,
któremu wlaśnie włączyło się zielone światło na scieżce rowerowej. Jakiś czas
temu narzekałem na warszawskich kierowców i ich jazdę u siebie za co parę osób
na forum mnie zwymyślało i wyśmiało. Wczoraj utwierdziłem się w przekonaniu, że
warszawscy kierowcy lubią eksportować swoje zwyczaje.....




Strona 1 z 2 • Wyszukano 109 wypowiedzi • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates