obrazy olejne sprzedaż

Strona Główna
Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: obrazy olejne sprzedaż
 




Temat: Jaki był Wasz kapitał początkowy?

Kapitał początkowy - 400 zł z zarobionych pieniędzy - sprzedaż obrazów olejnych nad morzem. I tak się kula

Charakterystyczny avatar, sprzedaż obrazów olejnych, proszę, proszę - okazuje się, że mamy w swoich szeregach artystę (?)



Temat: Jaki był Wasz kapitał początkowy?

Ja natomiast pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem zwykłe 2 złote po denominacji... Ależ ono było piękne...
Takie błyszczące - a do dziś pamiętam jak prasa rozpisywała się gdzie nowe 2 złotówki występują, a na ulicy ludzie chcieli się wymieniać ( oczywiście na lepsze ) - było minęło

Kapitał początkowy - 400 zł z zarobionych pieniędzy - sprzedaż obrazów olejnych nad morzem. I tak się kula





Temat: Obrazy na każda ścianę - www.tanieobrazy.pl
Jesteśmy firmą zajmującą się importem obrazów i ich sprzedażą w Polsce. Obrazy te, sa wykonane ręcznie, techniką olejną na płótnie malarskim, oprawione w solidne drewniane ramy o różnorodnych wzorach i różnorodnej technice.Sprowadzane obrazy dostepne są w 4-ech popularnych na rynku polskim rozmiarach.

30cmx40cm - 210 PLN
50cmx60cm - 335 PLN
50cmx70cm - 395 PLN
60cmx90cm - 445 PLN

Podstawowa tematyka proponowanych obrazów to: pejzaż,klimaty sródziemnomorskie,kwiaty, martwa natura oraz malarstwo współczesne i abstrakcje

Dostępne są również w sprzedaży obrazy będące reprodukcjami znanych dzieł malarzy(na stronie www pod kategorią Galeria)

Obrazy są najwyższej jakości zarówno jeśli chodzi o zastosowanie materiały jak i precyzję wykonania.

Zobacz stronę www.tanieobrazy.pl

Oferta skierowana jest do szerokiego kręgu miłośników malrstwa, pragnacych powiesić na sciane efektowny obraz po przystępnej cenie, dobrym gatunku i tchnący optymizmem.

Wkrótce na stronie www nastąpi uzupełnienie kolekcji.

Dziękujemy.



Temat: jestem i ja :)

Hej Magda Napisałaś, że nigdy nie byłaś zatrudniona i pracowałaś na własną rękę, ale czy tylko ten sklep prowadziłaś?
eh...
wcześniej zajmowałam się sprzedażą obrazów ,tj latem w mejscowościach turystycznych ,miałam stoiska z obrazami olejnymi
w ten sposób również pozyskiwałam klientów na cały rok i znów sezon....
w pewnym momencie przestało mi się to opłacać,no i dziś już tego nie robię

Oli Oliwa będę czekać

Olgasza dzięki,choć teraz mi się marzy sprzedaż hurtowa-co by się rozdrabniać

no ale w to trzeba by było zainwestować....

o trudnych początkach napiszę ,ale teraz muszę zmykać



Temat: DAM PRACE LATEM
DAM PRACE LATEM ,SPRZEDAZ OBRAZOW OLEJNYCH,CALE WYBRZEZE,
KILKANASCIE OSOB UCZACYCH SIE
SHAM69@TLEN.PL
505 640 710



Temat: DAM PRACE NA LATO
DAM PRACE NA LATO NAD MORZEM DLA KILKUNASTU OSOB PRZY SPRZEDAZY OBRAZOW OLEJNYCH (osoby uczace sie)
sham69@tlen.pl
505 640 71



Temat: PRACA NA LATO 2008
tylko studenci/tki
Lipiec+sierpien,miejscowosci nadmorskie,sprzedaz obrazow olejnych w godz 15-21 osoby z doswiadczeniem w handlu,zakwaterowanie,bardzo dobre wynagrodzenie, tylko powazne ,komunikatywne osoby
,morskagaleria@tlen.pl




Temat: Skradziony obraz za 100 tys. wróci do muzeum
Policjanci z Warszawy odnaleźli należący do łódzkiego Muzeum Sztuki obraz "Wjazd wojska do miasta", namalowany przez XIX-wiecznego artystę Henryka Pillatiego.
Płótno zostało skradzione w 1991 roku podczas włamania do Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, gdzie zostało wypożyczone na wystawę. Na jego ślad wpadli funkcjonariusze monitorujący rynek antykwaryczny - dzieło zostało wystawione do sprzedaży z ceną wywoławczą 96 tys. zł. Udało się ustalić osobę, która zleciła sprzedaż. Teraz trwa sprawdzanie, w jaki sposób weszła ona w posiadanie olejnego obrazu i czy wiedziała o jego pochodzeniu.

"Wjazd wojska do miasta" zarejestrowany był w "Krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem", prowadzonym przez Ośrodek Ochrony Zbiorów Publicznych w Warszawie, z którym stołeczni kryminalni ściśle współpracują.

Henryk Pillati urodził się 19 stycznia 1832 roku w Warszawie. Studiował w Szkole Sztuk Pięknych, naukę kontynuując w Monachium, Paryżu i we Włoszech. Malarz, rysownik, ilustrator i karykaturzysta. Zmarł 16 kwietnia 1894 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Temat: Muzeum Sztuki
Skradziony obraz za 100 tys. wróci do muzeum

kr, pap
2009-06-03, ostatnia aktualizacja 2009-06-03 19:46

Policjanci z Warszawy odnaleźli należący do łódzkiego Muzeum Sztuki obraz "Wjazd wojska do miasta", namalowany przez XIX-wiecznego artystę Henryka Pillatiego.
Płótno zostało skradzione w 1991 roku podczas włamania do Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, gdzie zostało wypożyczone na wystawę. Na jego ślad wpadli funkcjonariusze monitorujący rynek antykwaryczny - dzieło zostało wystawione do sprzedaży z ceną wywoławczą 96 tys. zł. Udało się ustalić osobę, która zleciła sprzedaż. Teraz trwa sprawdzanie, w jaki sposób weszła ona w posiadanie olejnego obrazu i czy wiedziała o jego pochodzeniu.

"Wjazd wojska do miasta" zarejestrowany był w "Krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem", prowadzonym przez Ośrodek Ochrony Zbiorów Publicznych w Warszawie, z którym stołeczni kryminalni ściśle współpracują.

Henryk Pillati urodził się 19 stycznia 1832 roku w Warszawie. Studiował w Szkole Sztuk Pięknych, naukę kontynuując w Monachium, Paryżu i we Włoszech. Malarz, rysownik, ilustrator i karykaturzysta. Zmarł 16 kwietnia 1894 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Temat: ŚOK Komentarze
Do wszystkich ciekawych: wśród szkół uprawniających do piastowania odnośnego stanowiska, minister wymienia średnią szkołę baletową. Wiem, że moi oponenci stwierdzą, że to lepsze niż dyplom wyższej uczelni humanistycznej i dyplom studiów podyplomowych ekonomicznych razem wzięte oraz połowa zawodowego życia spędzona na zarządzaniu prywatnymi firmami - takie ich prawo.
Owszem improwizuję, ale wyłącznie w kuchni i łóżku. W pracy czasem opieram się na intuicji ale to nie to samo co improwizacja.
Namalowałem w życiu jeden obraz olejny, ale nauczycielka w ogólniaku stwierdziła, że to nie może być moje dzieło, więc się zniechęciłem.
Wydałem drukiem jedno opowiadanie oraz kilka wierszy, jednak jako zodiakalny Byk raczej nigdy nie wierzyłem w możliwość utrzymywania się z tego typu działalności; w ubiegłym roku zacząłem pisać książkę.
Śpiewam i gram na gitarze, ale ci co słyszeli, więcej nigdy mnie o to nie prosili.
Wspólnie z żoną mam nieco ponad hektar ziemi, ale pewnie mi jakieś oszołomy zabiorą bo na roli się nie znam i nie mam szkoły w tym kierunku.
W SOK nie zajmuję się tzw. animacją kultury (patrz słownik JP "animacja")- od tego są inni. Moim zadaniem jest produkcja i sprzedaż imprez.
Znam wielu świdnickich artystów i twórców, jeśli pytałem tu o nazwiska, to raczej po to by spytać kogo szczególnie szanują forumowicze. Staram się zawsze oddzielać to co soądzę o osobie: jako zawodowcu i jako człowieku. Są to często rozbieżne sądy i prywatne opinię zostawię dla siebie.
Czytać umiem - ostatnio M.Sośnicki "Wzgórze Pana Boga". Pozdrawiam wszystkich.



Temat: Garbus - powoli mam dosyc


No tak, przechwalki ze 100% momentu przy 2000 obr/min, super elestyczny,
nie
da pozyc maluchowi, itp...


Jesli chodzi o moment i jego krzywa, to nie sa przechwalki, tylko dane
fabrzyczne
tego silnika. Jesli pisalem, ze wyprzedzam malucha, nie dla tego, aby sie
czym chwalic [bo nie ma czym :-)], tylko interesowalo mnie dlaczego, gdyz
moc/kg mam taka sama, i opory powietrza tez.


Jak jestem kolo Polibudy w W-wie, to stoi ich coraz wiecej, czesc jest na
sprzedaz za rownowartosc np 5-letniej Corolli!!!


Mechanizm wolnego rynku. Widoczne sa kupcy. Snobizm, owczy ped.
Ostatecznie w dzielach sztuki tez ciezko dopatrywac sie walorow
uzytkowych, a porownanie Garba do Corolli to porownanie obrazu olejnego
do fototapety. Inna sprawa jest to, iz wole wydac 3.000 za 20 letniego
Garba, niz 5.000 za 20 letnia Audice.


A tymczasem istnieje taki zaporozec V-4, ktory mial podobna
charakterystyke
mocy, tudziez dzwiek silnika, dwie rury wydechowe (wazne dla burakow).


Widoczne F. Porsche tez byl burakiem, skoro zaprojektowal dwie
rury :-)


Czy ktos go uzytkuje?
Mozna cos takiego nabyc? Na wakacje na wies - zabojczy!!! A i w takiej
Lebie
pokazac sie mozna obok BMW dresiarzy czy Jaguara innego figuranta,
zalozyc
tylko szerokie felgi (cholera, tu bedzie problem !!!!!!!!!!!!)


Alez oczywiscie. Tylko ja wole Garba.





Temat: Microsoft i żałosne zagrywki

Jarek Spirydowicz pozwoliła sobie popełnić co następuje:


| | Nie uważasz, że to lekki skandal, że na własny użytek nie mogę
| | zmodyfikować programu w dowolnym zakresie?
| Owszem, nie do końca. W końcu, jeżeli mnie starcza pamięć nie myli, nie
| możesz również, na przykład, kupić obrazu i sobie na nim porobić wstawek
| olejną pędzlem ławkowcem.
| Mam wrażenie, że mogę; zapewne nie wolno mi pokazywać nikomu
| efektu tych działań, ale to już inna sprawa.
| Owszem nie. IANAL, ale twórcy przysługuje prawo do decydowania o treści
| i formie dzieła. Malując po nim dokonujesz zmian w onej treści i formie.
Eee, no, moment. Ja od Ciebie ten obraz kupiłem i on należy do mnie.
Mogę go sobie powiesić w piwnicy i pokazywać gawiedzi za kasę


Nie. Art.32 ust.1 ,,Właściciel egzemplarza utworu plastycznego może go
wystawiać publicznie, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści
majątkowych''.


albo np.
wykorzystać jako surowiec na mój własny bohomaz, instalację pt. "Kij od
szczotki owinięty pasami płótna" czy banderę na łódce dłubance.


Nie do końca.

Art.32 ust.2 ,,W razie podjęcia decyzji o zniszczeniu oryginalnego
egzemplarza utworu plastycznego znajdującego się w miejscu publicznie
dostępnym, właściciel jest obowiązany złożyć twórcy utworu lub jego
bliskim ofertę sprzedaży, jeżeli porozumienie się z nim, celem złożenia
oferty, jest możliwe. Górną granicę ceny określa wartość materiałów.
[...]'' lub czasopisma.

Pozdrawiam





Temat: Czy malarstwo może być pasją ?
Prawdziwy artysta malarz nie maluje obrazów z myślą o ich sprzedaży,ale za coś musi kupić farby i pędzle,jak nie miałem pędzli to robiłem je z własnych włosów,akurat wtedy jakoś tak wyszło,teraz już nic nie maluje farby olejne są drogie kiedyś może jeszcze coś zmaluje



Temat: Garbus - powoli mam dosyc



| No tak, przechwalki ze 100% momentu przy 2000 obr/min, super elestyczny,
nie
| da pozyc maluchowi, itp...
Jesli chodzi o moment i jego krzywa, to nie sa przechwalki, tylko dane
fabrzyczne
tego silnika. Jesli pisalem, ze wyprzedzam malucha, nie dla tego, aby sie
czym chwalic [bo nie ma czym :-)], tylko interesowalo mnie dlaczego, gdyz
moc/kg mam taka sama, i opory powietrza tez.


A co powiesz na TIRa wyprzedzajacego "125". Kiedys zdebialem, bo jechalem
100 km/h. Jesli mozna mowic o porownywalnym wspolczynniku kg/KM (jesli byl
pusty), to co o oporze powietrza???


| Jak jestem kolo Polibudy w W-wie, to stoi ich coraz wiecej, czesc jest na
| sprzedaz za rownowartosc np 5-letniej Corolli!!!
Mechanizm wolnego rynku. Widoczne sa kupcy. Snobizm, owczy ped.


Ale ja na to nie ide....
Nie mam zastrzerzen co do mechanizmow wolnego rynku, ale chlopcy za bardzo
sie cenia.


Ostatecznie w dzielach sztuki tez ciezko dopatrywac sie walorow
uzytkowych, a porownanie Garba do Corolli to porownanie obrazu olejnego
do fototapety. Inna sprawa jest to, iz wole wydac 3.000 za 20 letniego
Garba, niz 5.000 za 20 letnia Audice.


Ja tez bym zrobil to samo. Troche podlubal, a potem sprzedal za np. 15.000


| A tymczasem istnieje taki zaporozec V-4, ktory mial podobna
charakterystyke
| mocy, tudziez dzwiek silnika, dwie rury wydechowe (wazne dla burakow).

Widoczne F. Porsche tez byl burakiem, skoro zaprojektowal dwie
rury :-)


Ale np. w czolgach jego konstrukcji byla juz jedna rura, podobnie w Porsche
356, wiec chyba nie byl...


| Czy ktos go uzytkuje?
| Mozna cos takiego nabyc? Na wakacje na wies - zabojczy!!! A i w takiej
Lebie
| pokazac sie mozna obok BMW dresiarzy czy Jaguara innego figuranta,
zalozyc
| tylko szerokie felgi (cholera, tu bedzie problem !!!!!!!!!!!!)

Alez oczywiscie. Tylko ja wole Garba.


A ja wole byc oryginalny...





Temat: Zabytki z likwidowanych stoczni
>>>>>
Wszyscy pracownicy trójmiejskich muzeów, z którymi rozmawiała "Trybuna", zgadzają się z jednym: należałoby uchwalić ustawę chroniącą dzieła sztuki i inne cenne z punktu widzenia historii pamiątki, skutecznie zapobiegającą ich roztrwonieniu i tym samym bezpowrotnej utracie.
<<<<<

...ale przecież np. CMM już zapowiedziało, że Samarytanki NIE CHCE...
(podobnie, jak nie chciało LAMPARTA)

więc z "czym do ludzi" z tym postulatem ustawy?...

Ocalić od zapomnienia

Trybuna, 2009-02-02

Muzea morskie w Gdańsku i Szczecinie są zainteresowane przejęciem pamiątek po likwidowanych właśnie polskich stoczniach. Nie do końca wiadomo czy im się to uda. Choć wydaje się, że szczecińscy muzealnicy mają na to szansę, ponieważ Stocznia Szczecińska Nova podpisała list intencyjny, zobowiązując się w nim do przekazania zbiorów tamtejszej sali pamięci Muzeum Morskiemu w Szczecinie. Inaczej może się przedstawiać sprawa w Gdyni.

Pracownicy Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku mają świeżo w pamięci - jak mówią - dosłownie "rozgrabienie" wielu cennych pamiątek o ogromnej wadze historycznej zebranych kiedyś w Stoczni Gdańsk. Starzy pracownicy stoczni wspominają, że to, co znajdowało się w tzw. salach pamięci, to były prawdziwe perełki: "- Były tam modele statków, obrazy, płaskorzeźby, grafiki, pamiątkowe medale, ale także wiele historycznych dokumentów tj. chociażby plany statków budowanych w stoczni".

Na pamiątki związane z historią likwidowanej obecnie Stoczni Gdynia mają ochotę dwa muzea - wspomniane już CMM w Gdańsku i Muzeum Miasta Gdyni. Zbiory zostały już na szczęście na polecenie zarządu zinwentaryzowane. Spis jest iście imponujący. Obejmuje bogatą kolekcję obrazów olejnych, archiwalne dokumenty sięgające jeszcze 1951 r., wśród nich filmy i fotografie, 30 modeli statków (w tym kilka dużych) oraz wyjątkowo obszerne zbiory biblioteczne. Jednak najcenniejszą pamiątką po Stoczni Gdynia jest "Samarytanka" - pierwsza stalowa jednostka morska zbudowana w stoczni jeszcze przed wojną (w 1931 r.). W tej chwili stoi ona na dziedzińcu przed budynkiem administracyjnym. Losem wszystkich wymienionych pamiątek zajmie się zarządca wyznaczony przez Skarb Państwa do sprzedaży majątku stoczni, a więc faktycznie to od wysłannika resortu skarbu będzie zależało, co stanie się ze zbiorami gdyńskiego zakładu.

Trzeba wspomnieć, że dzisiaj wzbogacenie zasobów muzealnych o nowe eksponaty nie jest proste. Dawniej przedsiębiorstwa związane z gospodarką morską nie tylko ściśle współpracowałyz muzeami przekazując doń co ciekawsze pamiątki, ale także wspierały morskie placówki muzealne (to samo dotyczyło zresztą muzeów innego typu tj. np. muzea techniki, czy muzea historyczne poszczególnych miast). Dzisiaj taka współpraca nie stanowi już normy, a raczej wyjątek. Przedsiębiorstwa nie chcą przekazywać ani eksponatów, ani historycznej dokumentacji. Ewentualnie udaje sieje namówić na odsprzedanie często bardzo skromnej cząstki pamiątek za zawsze - jak na obecne możliwości finansowe muzeów - zbyt duże pieniądze.
Wszyscy pracownicy trójmiejskich muzeów, z którymi rozmawiała "Trybuna", zgadzają się z jednym: należałoby uchwalić ustawę chroniącą dzieła sztuki i inne cenne z punktu widzenia historii pamiątki, skutecznie zapobiegającą ich roztrwonieniu i tym samym bezpowrotnej utracie.

Małgorzata J. Wójtowicz



Temat: Czy to zgodne z prawem? Kopiowanie tekstów z grup dyskusyjnych na strone www.



| Oczywiscie ze musisz miec zgode autora.
| A czy chcialbys aby ktos kopiowal twoje strony www i wysylal na usenet
| jako swoje tresci ?

Ta expierd, oczywiscie. Przeczytaj o czym gosc mowi a potem pisz.


Przeczytalem dokladnie.


Wiem, jestes przeczulony na punkcie praw do tekstow (szczegolnie
twoich cytatow na usenecie), nawet tych najbardziej banalnych.


Tworczosc banalna nie jest zdefiniowana.

Wedlug

ciebie kazda, nawet nie majaca odrobiny oryginalnosci wypowiedz moze
byc umieszczana tylko za zgoda autora ?


Oczywiscie.
Gdyz brak definicji banalnosci tworczosci.
Banalny obrazek graficzny moze zostac wyprowadzony na wielkie dzielo
sztuki swiatowej.

Nie wystarczy zastosowanie


adnotacji o autorstwie i zrodle ? Nie popadajmy w kolejna po STI
paranoje pseudo-prawna. Zeby stosowac prawo trzeba miec choc odrobine
wyobrazni i zdrowego rozsadku a dopiero potem siegac po ustawe.


Prawem prawem a tworczosc tworczoscia.
Na szczescie ocena tworczosci nie zajmuja sie prawnicy, ani tworczosc
nie podlega klasyfikacji ustawowej.


PS. I po cholere zaczynasz nowy watek skoro tylko odpowiadasz.


Calm down.

Kiedys malowalem obrazy olejne i sprzedawalem w galeriach, m.in. do
Desy.
Chyba nie powiesz, ze Desa akceptowala banalna tworczosc malarska.

Bylem tez z obrazami na komisji w Ministerstwie Sztuki, aby uzyskac
licencje tworcy.
Wygladalo to tak, ze przytwozilo sie dorobek i prentowalo w takiej duzej
sali, nastepnie komisja
oceniala praca i wydawala pisemny werdykt.

Z internetem jest tak, ze dzialaja w nim dziesiatki nieformalnych
komisji i nie znane jest pojecie
"banalnej" tworczosci internetowej.
Wszystkie gry komputerowe sa w gruncie rzeczy banalne, poza nielicznymi,
ale to nie przeszkadza ich autorom w usilowaniu sprzedazy tych gier, za
wcale niemale pieniadze.
Zatem nie wypowiadaj sie na temat czy cos jest banalne czy nie, bo sie
po prostu na tym nie znasz.
W Nowym Jorku dziala swiatowej slawy grupa artystow od instalacji
(performers)
I sa uznani za artystow od instalacji bedacych na topie.

Ale dla mnie sa banalni, gdyz intelektualnie sa mi dobrze znani i rownie
dobrze moglby projektowac dla nich nowe instalacje i otwierac im nowe
drogi rozwoju tworczosci, bo wiem czego sie moge od kazdego z nich
spodziewac. To jest czysta technologia sztucznej jazni.
Bo o tworczosci decyduja jednak geny i nawet majac 1000 cebulek
tulipanow i mieszajac je i krzyzujac
roza z nich nie wyrosnie.
Dlatego Kosinski niebanalny jako czlowiek zostal niebanalnym pisarzem,
jakkolwiek srodowisko rozne
komentarze slalo i spory nt. jego tworczosci jeszcze nie wygasly.

Zatem jest tak.
Niebanalna osobowosc moze tworzyc banalne dziela, ktore i tak zostana
uznane za niebanalne.
Banalna osobowosc moze tworzyc banalne dziela, ktore moga zostac uznane
za niebanalne.

Stado kur chodzacych lapami po farbie i po plotnie moze tworzyc doniosle
niebalne dzielo, godne najznamienitszych galerii.
Zatem nie wypowiadaj sie nt. tworczosci bo sie po prostu na tym nie
znasz.
Co wcale nie oznacza, ze oceniam twoja wypowiedz jako banalna i nie
zaslugujaca na ochrone praw autorskich.

Jacek
ICC, IGC





Temat: kazusy :-)


1. Rozwazyc dla kazdego z przypadkow:

Metody  odpowiedzial  "Dziekuje  za  informacje.  Zgadzam sie na kupno
telewizora". Czy Cyryl moze domagac sie od Metodego zaplaty 6000 pln ?


Tak. Metody przyjal oferte Cyryla i umowa zostala zawarta. Art 66 kc.


b) Cyryl pisze do Metodego "Sprzedam Ci moja wieze stereo za 4000 pln.
Metody  odpisal "Reflektuje na wieze. Jestem gotow zaplacic za nia 400
pln". Czy Cyryl moze domagac sie od Metodego zaplaty 4000 pln ? Jezeli
nie, to czy moze zadac przynajmniej tych 400 pln ?


Nie moze zadac ani 4 tys , ani 400 zl. Strony prowadzily rokowania w celu
zawarcia umowy ale nie doszly do porozumienia co do wszystkich jej istotnych
elementow. Umowa nie zostala w ogole zawarta. art 72 kc.


c)  Cyryl  pisze  do  Metodego  "Sprzedam Ci moja papuge za 1000 pln".
Zanim  list  Cyryla  dotarl  do  Metodego, ten ostatni wyslal don list
nastepujacej  tresci: "Strasznie polubilem Twoja papuge. Czy sprzedasz
mi  ja  za  1000 pln ?" Czy Cyryl moze sie domagac od Metodego zaplaty
1000 pln ?


IMHO nie. Obydwaj zlozyli oferte ale zaden jej nie przyjal. Umowa nie
zostala zawarta.


2.  W  dniu  1 kwietnia 1990r. Jan Malodobry nabyl od Anny Malolepszej
obraz  olejny  przedstawiajacy  ulana  i  dziewczyne  przy  studni. Na
plotnie   widniala   sygnatura   "J.  Kossak.".  Malolepsza  zapewnila
Malodobrego,  skladajac stosowne oswiadczenie na pismie, ze obraz jest
w  jej  mniemaniu  autentyczny, poniewaz pochodzi z kolekcji Antoniego
Kata,  znawcy  tworczosci  Kossaka.  Jan  Malodobry  nie poddal obrazu
ekspertyzie  co  do autentycznosci. W lipcu 2001 chcial wystawic go na
aukcje   w  Domu  Aukcyjnym  "Ludolfina".  Tamtejszy  rzeczoznawca  po
krotkich  ogledzinach  poinformowal  Malodobrego,  ze  obraz  ten jest
nieudolnym  falszerstwem.  W  pismie  z  sierpnia  2001  Jan Malodobry
oswiadczyl  Jozefowi  Malolepszemu,  synowi  i  spadkobiercy zmarlej w
miedzyczasie  Anny  Malolepszej,  ze  odstepuje  od umowy i domaga sie
zwrotu  pieniedzy,  ktore  zaplacil  za  obraz. Malolepszy odpisal, ze
"widzialy  galy,  co  braly",  a  wogole,  to  ta  cala  sprawa go nie
obchodzi. Ocen stan prawny.


Odstapic od umowy teraz juz nie mozna.  Umowa miala charakter wzajemny i
zostala wykonana przez obie strony. Przedmiot sprzedazy obciazony byl wada
fizyczna rzeczy ale roszczenie kupujacego wygaslo ze wzgledu na uplyw
terminu (jesli sie nie pomyliles w dacie to minelo ponad 10 lat) - art 568kc
i ze wzgledu na nie zbadanie rzeczy przez kupujacego (wydaje mi sie ze przy
dzielach sztuki to przyjety zwyczaj) -563 kc. Nalezaloby jeszcze ocenic na
ile Malolepsza mogla wade zataic wiedzac o niej. To diametralnie odmieniloby
sytuacje. Ale skoro kupila obraz z kolekcji to pewnie  mogla przypuszczac ze
jest autentyczny i jej przekonanie bylo uzasadnione okolicznosciami.
Malobrody jest w mojej ocenie ugotowany. Odstapienie od umowy bylo
bezskuteczne i nie powstal obowiazek zwrotu swiadczen jakie strony wzajemnie
wykonaly. Szkoda kasy na wpis sadowy:)

Dan.





Temat: Lakierowanie
Lakier tworzy na drewnianej powierzchni zabezpieczającą powłokę, natomiast bejca służy przede wszystkim do celów dekoracyjnych – wnika w drewno i barwi je, (choć oprócz tego może zabezpieczać przed pleśnią i promieniami ultrafioletowymi).
Aby przedłużyć żywotność bejcy i zabezpieczyć pomalowane nią drewno trzeba je jeszcze pokrywać lakierem.

Co do lakierowania, to jest kilka sposobów.

Można stosować CAPON (KAPON) - lakier nitro, bezbarwny, podkładowy - zabezpiecza drewno przed ciemnieniem (można 2 warstwy i nic więcej),
albo
zrobić podkład caponem, a na wierzch lakier bezbarwny olejny lub inny (do wykańczania powierzchni drewnianych).
Można sam lakier bez caponu (dwie, trzy warstwy), ale musisz się liczyć z tym, że drewno po jakimś czasie będzie ciemnieć (oprócz odpornych na światło ).

Krótko wspomnę o lakierach rozpuszczalnikowych takich jak:
- poliuretanowe,
- nitrocelulozowe,
- ftalowe i alkidowe,
- uretanowe,
- uretanowo-alkidowe,

i lakierach wodnych:
- akrylowe,
- akrylowo-poliuretanowe,
- uretanowo-akrylowe.

Po położeniu podkładu (pierwszej warstwy) dobrze byłoby delikatnie przeszlifować drobnoziarnistym papierem ściernym lub gąbką ścierną (zmatowić), w celu usunięcia, ścięcia "podniesionych włosów drewna" (zbyteczne jeśli po wyschnięciu nie odczuwamy porowatej powierzchni).
Lakiery mogą dawać powierzchnię matową (mat), półmatową lub błyszczącą i to od modelarza zależy, jaki chce efekt.

Można zastosować również szelak, politury szelakowe (drewno zmienia kolor w zależności od koloru szelaku).
Można użyć też oleju lnianego lub pokostu (dają "wodnisty" efekt, długo się czeka na wyschnięcie i ciemnieje - nawet bardzo, do przyspieszenia schnięcia używa się sykatywy).

Werniksy, są to wysokiej klasy lakiery artystyczne robione z żywic lub syntetyczne i służą raczej do zabezpieczania obrazów, polichromii (nieopłacalne w modelarstwie), ale oczywiście można stosować jak ktoś ma i chce.
Przykładowo w sprzedaży:
werniks damarowy - jest robiony z żywicy damarowej rozpuszczonej w terpentynie i olejku terpentynowym;
werniks retuszerski - szybko schnie. Nie zabezpieczają przed ciemnieniem.

Rozwiązaniem nowszym, łączącym cechy lakierów i bejc, są lakierobejce i lazury, mogą być olejne, nitro, benzynowe, spirytusowe również akrylowe. Ogólnie można powiedzieć, że lakierobejce tak jak bejce barwią drewno, a jednocześnie tworzą powłokę, która chroni drewno. Lazury są do nich bardzo podobne, ale tworzą mocniejszą powłokę (zastosowanie w budowlance, zabezpiecza przed wodą, wilgocią, światłem, odporne na ścieranie itd. itp).

Chyba nie ma jednej reguły, że należy stosować bejcę a następnie lakierować, bo jeśli ktoś chce zastosować lakierobejce to nic nie stoi na przeszkodzie (to zależy od modelarza).

 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates